Stephen King zmienia element fabuły nowej książki ze względu na epidemię koronawirusa. "Teraz historia ma sens"

Stephen King to jeden z najpoczytniejszych współczesnych autorów, a jego książki ukazują się ze sporą częstotliwością. Właśnie pracuje nad kolejną, a w wywiadzie udzielonym stacji NPR przyznał, że w związku z sytuacją na świecie wprowadził w fabule jedną istotną zmianę.
Zobacz wideo Najbardziej przerażające postaci filmowe

W rozmowie na temat epidemii koronawirusa i swojej twórczości King przyznał, że zmienił czas, w jakim rozgrywać się będzie akcja jego kolejnej powieści. Początkowo miał to być 2020 rok. Pisarz powiedział:

Pomyślałem, że kiedy zostanie opublikowana w 2021 roku, 2020 będzie już "bezpieczną" przeszłością. Kiedy to wszystko się zaczęło, przyjrzałem się temu, co napisałem - dwójka z moich bohaterów wybierała się w rejs. Przyszło mi do głowy, że w tym roku nikt z pewnością nie wypłynąłby statkiem w rejs. Dlatego przejrzałem wszystko i natychmiast zmieniłem czas akcji na 2019 rok, w którym ludzie mogli się spotykać i teraz ta historia ma sens.

Stephen King: 20 godzin na dobę żyję jak inni. Przez cztery jestem w innym świecie

Spytany o to, jak radzi sobie z izolacją i epidemią, King powiedział, że przez 20 godzin dziennie żyje w takiej samej rzeczywistości jak inni, ale na cztery wszystko ulega zmianie, bo wtedy zajmuje się pisaniem. - Gdyby ktoś spytał, jak albo dlaczego tak się dzieje, musiałbym przyznać, że to dla mnie tajemnica... Przez te wszystkie lata, odkąd jako siedmio- czy ośmiolatek odkryłem swój talent, ciągle czuję to samo: zostawiam zwykły świat dla mojego własnego. To cudowne, radosne doświadczenie. Jestem bardzo wdzięczny za to, że jest mi to dane - opowiada.

Przeraża Was klaun z "To"? Nic dziwnego. Zobaczcie, jak wygląda bez charakteryzacji >>

Stephen King, autor takich powieści jak "Lśnienie", "Cujo", "To" czy "Bastion" - opowiadającej o pandemii wirusa dziesiątkującego ludzkość z 1978 roku - prognozuje, że koronawirus stanie się doświadczeniem pokoleniowym. - Jako facet po siedemdziesiątce pamiętam, jak matka opowiadała mi o Wielkim Kryzysie [miał początek w 1929 roku - red.]. To zostawiło swój ślad, traumę. Myślę, że moja wnuczka, która nie może spotkać się z przyjaciółmi, a tylko czasem pogadać z nimi przez Skype'a, bo utknęła w domu, gdy będzie dorosła i usłyszy swoje dzieci narzekające "O mój Boże, tak mi się nudzi, nie mogę wyjść!", odpowie: Trzeba było zobaczyć, jak to było w 2020 roku. Wtedy byliśmy zamknięci w domach miesiącami i nie mogliśmy wyjść, bo baliśmy się zarazków" - mówi. 

Stephen King sprzedał prawa do swojego opowiadania nastolatkom. Zażądał dolara >>

King podkreśla w wywiadzie, że w czasach niepokoju, takich jak obecnie, horrory też mają swoją rolę do odegrania:

Są niczym sny, prawda? Możesz przenieść się do świata, o którym wiesz, że nie jest prawdziwy. Jeśli jednak twórca - filmowiec, pisarz czy malarz - jest dobry, przez chwilę wierzysz w tę rzeczywistość dzięki realistycznym opisom. Zawsze jednak część twojego mózgu rozumie, że to nie istnieje. 

<<Reklama>> Książki Stephena Kinga dostępne są w formie e-booków w Publio.pl >>