Disney nie będzie wypłacać pensji 100 tys. pracowników. Tak zaoszczędzi 500 mln dolarów miesięcznie

W związku z pandemią koronawirusa Disney zmuszony jest zawiesić wypłacanie pensji niemal połowie swoich pracowników. Korporacja poza produkcją filmów zajmuje się także prowadzeniem sieci hotelarskiej i parków rozrywki w USA, Europie i Azji. Wstrzymanie pensji ma przynieść 500 mln dolarów oszczędności miesięcznie.
Zobacz wideo

W związku z kryzysem, Disney podpisał w połowie kwietnia obowiązującą przez rok umowę kredytową na kwotę pięciu miliardów dolarów. Teraz musi podjąć jeszcze dalej idące środki.

Disney przestanie płacić połowie swoich pracowników

Disney do odwołania przestanie wypłacać pensję 100 tys. swoim pracowników. Korporacja wysyła ich na bezpłatny urlop, w czasie którego pozostaną objęci pełną opieką zdrowotną. Osoby zatrudnione w USA są zachęcane do tego, by zgłosić się po zasiłek dla bezrobotnych z pakietu finansowego utworzonego przez administrację Donalda Trumpa - donosi BBC.

Czytaj też: Jak wygląda od środka dom zbudowany dla Walta Disneya? Można go kupić

Wstrzymanie wypłat dla 100 tys. osób, czyli niemal dla połowy pracowników koncernu, ma zgodnie z szacunkami "The Financial Times" zapewnić 500 mln dolarów oszczędności miesięcznie. W ostatnim kwartale 2019 roku Disney na parkach rozrywki i sprzedawanych tam produktach oraz jedzeniu zarobił 1,4 mld dolarów. Każdy kolejny dzień epidemii, w czasie którego Disneylandy, hotele i kina pozostają zamknięte to dla firmy strata około 30 mln dolarów.

Rosnąca popularność nowej platformy streamingowej Disney+, która obecnie ma już ponad 50 mln użytkowników na całym świecie, nie pomaga zrównoważyć ponoszonych strat. Już kilka tygodni temu prezes korporacji Bob Iger ogłosił, że w związku z kryzysem rezygnuje ze swojej pensji (ta ma wynosić około 3 mln dolarów). Po 15 latach zarządzania firmą, Iger miał przejść na emeryturę, a stery całej spółki miał przejąć odpowiedzialny za sieć parków rozrywki Bob Chapek. Iger uznał jednak, że zostanie w pracy, by przeprowadzić firmę przez kryzys.

Tymczasem Chapek będzie pobierał połowę swojej pensji - w ubiegłym roku zarobił 47, 5 mln dolarów, podaje BBC. Pozostali menadżerowie i prezesi dostaną pensje niższe o 20-30 proc. mniej. Bob Iger już planuje, że kiedy parki rozrywki zostaną ponownie otwarte, sprawdzanie temperatury będzie stałą procedurą, tak jak sprawdzanie bagażu.