"Zabawa w chowanego". Kiedy zobaczymy nowy film Sekielskich? "Jest gotowy, ludzie o niego pytają"

Premierę filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego", o pedofilii wśród polskich duchownych, planowano na 28 marca. Z powodu koronawirusa twórcy zdecydowali się ją przełożyć. Tomasz Sekielski oznajmił jednak w programie "Koronawirus. Raport Faktu", że produkcję zobaczymy już niedługo.
Zobacz wideo

"Zabawa w chowanego" braci Sekielskich będzie podejmować wątki, które nie zmieściły się w głośnym dokumencie "Tylko nie mów nikomu" o pedofili w środowisku księży. Do tej pory film na Youtubie został wyświetlony 23 mln razy, a Tomasz i Marek Sekielscy za swoją pracę zostali nagrodzeni Telekamerą "Tele Tygodnia" 2020 w kategorii produkcja roku. Kontynuacja przełomowej produkcji miała pojawić się w sieci pod koniec marca, twórcy zdecydowali się jednak przełożyć premierę na nieokreślony moment. I ten się zbliża. 

Czytaj też: Sąd wydał wyrok w sprawie projekcji filmu "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich obok katedry

"Zabawa w chowanego". Kiedy premiera filmu braci Sekielskich?

Tomasz Sekielski był gościem programu "Koronawirus. Raport Faktu". To właśnie tam poinformował, że po pięciu tygodniach zdecydowali się z bratem jednak produkcję udostępnić widzom:

Datę emisji filmu ogłosimy w ciągu najbliższych kilku dni, bo nie ma już co czekać. Film jest gotowy, ludzie nas o niego pytają.

Produkcja będzie poświęcona historii dwóch braci, których wykorzystywał seksualnie ten sam ksiądz. W lutym Tomasz Sekielski podczas swojego cyklu "Sekielski Sunday Night Live" zapewniał, że "Zabawa w chowanego" porusza bardzo istotne tematy. Mówił, że "to film na tyle ważny, mocny, że nawet jeśli Jacek Kurski stanie na głowie, zaklaszcze stopami, to nie przykryje tego, co pokażemy". Podczas "Raportu Faktu" wyjaśnił dokładniej:

Pokazujemy, jak wymiar sprawiedliwości funkcjonuje w zetknięciu z instytucją Kościoła. Niestety ta obserwacja jest smutna dla nas wszystkich. Można odnieść wrażenie, że Kościół, a dokładnie księża, którzy popełnili przestępstwa, mogą liczyć na specjalne traktowanie.

Decyzję o zawieszeniu premiery twórcy tłumaczyli słowami - "Podjęliśmy tę decyzję w poczuciu odpowiedzialności za skutki i emocje, które film może wywołać. Potrzeba teraz w naszym kraju solidarności i jedności. Na każdym kroku obserwujemy wiele dobra płynącego z różnych stron. Pomagamy sobie, to jest cudowne i niech tak zostanie. Zwłaszcza, gdy aparat państwa nie radzi sobie najlepiej. Ponadto temat, którym się zajmujemy wymaga merytorycznej debaty i decyzji, na które siłą rzeczy w obecnej sytuacji nie ma dobrego czasu".

 

Film powstał dzięki wpłatom na zbiórkę prowadzoną na stronie Patronite - jego budżet został wyceniony na 120 tys. zł. Twórcy zapowiadają już od dłuższego czasu jeszcze jeden film o pedofilii w polskim kościele. Trzecia część cyklu ma ukazać się pod koniec 2020 roku, a ma dotyczyć reakcji Watykanu i jego działań w sprawach księży pedofilii. Twórcy zwracają uwagę - "Każdy kto tropi przestępstwa seksualne w polskim Kościele katolickim, prędzej czy później staje przed pytaniem o to, co zrobił w tej sprawie Watykan? A stąd już tylko krok do pytań o Jana Pawła II. Jak walczył z pedofilią wśród duchownych? Co wiedział, a czego nie był świadomy? Czy jego najbliżsi współpracownicy, w tym kardynał Dziwisz ukrywali przed nim niewygodną prawdę? Podobnych trudnych pytań jest więcej, nadszedł czas by je wszystkie zadać i poznać jednoznaczne odpowiedzi".

Czytaj też: "Tylko nie mów nikomu". Wojciech Smarzowski: Mam nadzieję, że będzie naszym kandydatem do Oscara