"Co mi Panie dasz" - nowa wersja Adama Sztaby z rozmachem. "Nie mam słów, a w oczach łzy... to jest meeegaaaa!"

Adam Sztaba za namową żony przekonał m.in. Natalię Kukulską, Ewę Farnę, Piotra Cugowskiego, Kubę Badacha czy Piaska do wspólnego wykonania piosenki zespołu Bajm "Co mi Panie dasz" w warunkach domowej izolacji. W nagraniu uczestniczyła też orkiestra, a efekt ich współpracy zachwycił słuchaczy. W komentarzach pod nagraniem nie widać końca zachwytów. "Coś pięknego! To wykonanie przejdzie do historii" - czytamy.
Zobacz wideo

Adam Sztaba podzielił się w sieci teledyskiem do nowej aranżacji legendarnego już utworu zespołu Bajm "Co mi Panie dasz". Uwagę słuchaczy zwrócił niezwykły rozmach tego przedsięwzięcia. W nagraniu udział wzięły największe gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej, a także orkiestra ze skrzypkami, oboistami czy gitarzystami na pokładzie. Przygotowanie całości potrwało około sześciu dni - zdradził kompozytor na Facebooku.

"Co mi Panie dasz" w domowej aranżacji Adama Sztaby. "To wykonanie przejdzie do historii"

Piosenkę, którą stworzył zespół Bajm, a zaśpiewała przed laty Beata Kozidrak teraz z domowego zacisza przy akompaniamencie Adama Sztaby i jego orkiestry wykonali: Natalia Nykiel, Natalia Kukulska, Igor Herbut, Piotr Cugowski, Olga Szomańska, Patrycja Markowska, Kasia Moś, Kuba Badach, Ewa Farna, Damian Ukeje, Dorota Miśkiewicz, CLEO, Kasia Wilk, Andrzej Piaseczny, Ania Karwan, Sebastian Karpiel, Beata Kozidrak, Filmimage i SztabMusic. Sztaba nie kryje we wpisie, że przy okazji realizacji tego projektu towarzyszyło mu "nerwowe złapanie się za głowę z racji ogromnej skali zjawiska przemieszane z dziecięcą radością odkrywania czegoś nowego".

 

W ciągu 18 godzin od premiery na Youtubie teledysk odtworzony 350 tys. razy. Słuchacze pod nagraniem piszą pełni podziwu: "Coś pięknego! To wykonanie przejdzie do historii...", "Wciskając przycisk 'play' kompletnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, co mnie czeka. Ile w tym jest emocji!!! Na ustach mam uśmiech, na rękach gęsią skórkę, w oczach łzy" czy też "Nie mam słów, a w oczach łzy... to jest meeegaaaa!".

Ktoś dopytuje "Kto ma jeszcze dzisiaj coś do zrobienia, ale słucha tego już 16. raz?", a inni dodają od siebie: "Szanuję! Tyle ujęć i ścieżek skoordynować. Kosmos", "Niesamowite, wspaniałe, czadowe, wzruszające!!! Mam ciary na całym ciele. BRAWO!", "Ten utwór dostał nowe życie i ten ogrom emocji w tak ciężkim dla nas czasie izolacji. Ukłony dla Artystów i Muzyków...nie byłoby też opcji słuchania i oglądania, gdyby tego nie zmontował Jacek Kościuszko - szacun. Dziękuję za ucztę dla moich uszu!" czy "Panie Adamie, zbieram na razie szczękę z podłogi... Piękne to pod każdym względem, ten realizacyjny, montażowy w tym czasie budzi wielki respekt. Dzięki!", "O słodki jeżu w morelach! Jakie to dobre!".

Znaleźli się też niezadowoleni, którzy punktowali, że "Super, szkoda, że nie było królowej Beaty" i "Bardzo to ładnie wyszło, tylko czemu nie ma klarnetów?". Tych jednak było zdecydowanie najmniej, bo reszta wpisów wygląda mniej więcej tak: "To jest emocjonalny sztos. W trudnych czasach żyjemy, ah. Ale to jak zaśpiewał Karpiel-Bułecka toż to totalna rozpierducha!!!!!!! Idę słuchać Zakopower, przepraszam, że dopiero teraz!". A wam jak się podoba?