#Hot16Challenge2. Brodka, Zalewski, Zawiałow i Nosowska wyjmują ostre działa. "Władza fałszuje wybory przed startem"

#Hot16Challenge2 sięgnęło już daleko poza najbardziej znanych raperów. Do akcji swoje trzy grosze dorzucili Monika Brodka, Krzysztof Zalewski, Daria Zawiałow i Katarzyna Nosowska - i jednogłośnie zachwycili internautów.

Od 28 kwietnia i rozpoczęcia przez Solara drugiej edycji #Hot16Challenge swoje "gorące szesnastki", promujące zbiórkę "Beef z koronawirusem", nagrały dziesiątki raperów. Szybko dołączyli do nich wokaliści, aktorzy, youtuberzy, a nawet pisarze i dziennikarze. 8 maja zbiórka dobiła pierwszego celu - 1 mln zł - a jej założyciele liczą na kolejny milion. Do jego zebrania z pewnością przysłużą się Monika Brodka, Daria Zawiałow, Katarzyna Nosowska i Krzysztof Zalewski, którzy w nagranych zwrotkach pokazali się od nowej strony.

Zobacz też: Marian Lichtman nie bierze jeńców w #Hot16Challenge2. "Czy to rapy? Oj, byczku..." >>

#Hot16Challenge2. Krzysztof Zalewski: Jesteśmy wirus, ziemia się przed nami broni

Fani proszą Darię Zawiałow, żeby nagrała cały album w takim klimacie, jak jej "gorąca szesnastka". Nie protestujemy, bo poszło jej jak po maśle:

 

Krzysztof Zalewski w swojej zwrotce uderzył m.in. we władzę, która "fałszuje wybory przed startem i kobiety chce zniewolić". 

 

"Nie rapuj więcej, bo raperzy zostaną bez pracy" - piszą słuchacze do Moniki Brodki, która zdecydowała się na nieco mroczny, ale jakże prawdziwie hip-hopowy klimat. No i, co bardzo ważne, nominowała do dalszej zabawy m.in. Beatę Kozidrak i, podobnie jak Krzysztof Zalewski, Katarzynę Nosowską.

 

A Katarzyna Nosowska dostarczyła w odpowiedzi, jak komentują internauci, "liryczną masakrę". Wokalistka zarapowała m.in. "Pytasz mnie jak się mam, czy popieram noszenie maseczek/Myślę, że może oddychać się ciężko, gdy nosiło się maskę już wcześniej". Krótko mówiąc: klasa sama w sobie.

 

Tymczasem "Beef z koronawirusem" wsparły ponad 33 tys. osób - na koncie zbiórki, którą znajdziecie pod tym linkiem, w niedzielę rano widniała suma 1,18 mln zł. Pozostaje trzymać kciuki za Beatę Kozidrak, Krzysztofa Krawczyka i kolejne zawrotne liczby na rzecz wspierania szpitali i pracowników służby zdrowia w walce z epidemią koronawirusa.