Koronawirus. Zamknięcie kin w całej Polsce aż do odwołania. Jakie jeszcze restrykcje?

W związku ze wzrostem zakażeń koronawirusem, premier Mateusz Morawicki ogłosił kolejne obostrzenia. Od soboty 7 listopada zamknięte zostaną wszystkie kina w całej Polsce, działalność zawiesić muszą także inne instytucje kulturalne takie jak teatry i muzea.

"Zdaje się, że właśnie listopad będzie tym najtrudniejszym miesiącem w czasie pandemii" - powiedział w czasie środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Ciągle bowiem rośnie liczba osób zakażonych koronawirusem, w piątek 6 listopada była mowa już o 27 086 kolejnych przypadkach. Od soboty obowiązywać będą kolejne obostrzenia.

Zobacz wideo Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown

Kina w Polsce zostaną zamknięte

Do tej pory kina w Polsce działały z zastrzeżeniem, że można było sprzedać bilety na tylko 25 proc. dostepnych w danej sali miejsc. W związku z ciągle wzrastającą liczbą zakażeń, rząd zdecydował, że ograniczy działalność kin i innych placówek kulturalnych jeszcze bardziej. Premier oznajmił:

Teatry, kina, muzea, teatry, galerie, wszystkie instytucje, które świadczą usługi kulturalne, będą tymczasowo zamknięte, bo chcemy zmniejszyć ruch społeczny.

Póki co rząd informuje, że kina oraz teatry, muzea czy galerie sztuki mają pozostać zamknięte do 29 listopada. Tymczasem w kościołach może przebywać jedna osoba na 15 mkw. Obostrzenia wobec placówek kulturalnych mają zostać złagodzone, kiedy liczba przypadków nowych zakażeń się zmniejszy: progiem jest 25-50 przypadków na 100 tys. osób.

To już drugi w tym roku przypadek zamknięcia kin i placówek kulturalnych w Polsce. Podobną decyzję rząd ogłosił w marcu, placówki mogły się otworzyć ponownie dopiero w czerwcu.

>>> Twórcy apelują do władz: Hotele i restauracje działają, ale nadal nie płacą artystom. Trzeba to zmienić<<<

Ministerstwo Zdrowia poinformowało 6 listopada, że w ciągu ostatnich 24 godzin z powodu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 zmarło kolejnych 445 pacjentów. To największa dobowa liczba od początku epidemii. Większość pacjentów, którzy zmarli, miała tzw. choroby współistniejące - takich przypadków było 387. Pozostałe 58 osób takich chorób nie miało. Od początku pandemii w Polsce z powodu koronawirusa zmarło 7 287 osób.