Co fani "Domu z papieru" byli gotowi zrobić dla Profesora? Kiedy serial wychodzi poza ekran

Kto nigdy nie marzył, żeby wejść do świata swojego ulubionego serialu chociaż na moment? Ekipa Netfliksa i "Domu z papieru" na marzeniach się zna, dlatego z początkiem grudnia pozwolili sześciu osobom z Polski zawalczyć o tytuł Największego Fana w szeregu wymagających konkurencji. Nie trzeba chyba mówić, że dzięki temu śmiałkowie poczuli się niczym członkowie ekipy Profesora - dla oddanego widza możliwość wzięcia udziału w serialowej rzeczywistości to przecież największa nagroda.

Pamiętacie, jak Barney w "Jak poznałem waszą matkę" "pisał" bloga, którego można było podczytywać między emisją kolejnych odcinków? To drobnostka w porównaniu z tak wielkimi franczyzami jak "Star Wars", "Matrix" albo filmy Marvela, których uniwersa są rozbite pomiędzy filmy, seriale, komiksy, książki, gry... Twórcy doskonale wiedzą, jaką moc ma tworzenie dla fanów przestrzeni do głębokiego zanurzania się w fikcyjnych światach. W ślady osób stojących za takimi tytułami jak "Zagubieni" czy "Community" idzie teraz Netflix i ekipa "Domu z papieru".

Zobacz wideo Popkultura odc. 92

"Zagubieni" w serialowym transie

Był moment, kiedy chyba żaden serial na świecie nie miał tak oddanych fanów jak "Zagubieni". Damon Lindelof i Carleton Cuse nie chcieli się zatrzymywać na prezentowaniu widzom skomplikowanej fabuły serialu tylko w telewizji, dlatego rozsypywali "lostowe" okruszki w najróżniejszych miejscach. (Nie da się ukryć, że w pewnym punkcie ambicje twórców poniosły ich o kilka kroków za daleko, ale to temat na inną rozmowę). Marta Korycka pisała dla Gazeta.pl o tym, jak w 2008 roku zrobiła zrzut ekranu strony internetowej linii lotniczych Oceanic Airlines – można było tam przeczytać, że po 25 latach firma zdecydowała się zamknąć działalność w związku z kłopotami finansowymi. "Spowodowała je katastrofa samolotu (lot 815). Co w tym dziwnego? To, że takie przedsiębiorstwo nigdy nie istniało" – wyjaśnia autorka. Wspomniane oświadczenie trafiło na stronę już w dniu premiery "Zagubionych" – później robiło się tylko ciekawiej.

Magda Gessler promuje serial 'Orange is The New Black'Krwawa ręka w dziale mięsnym, Gessler w więzieniu. Tak działają spece od promocji seriali

Producenci umożliwili np. publikację kilku książek osadzonych w świecie "Zagubionych", ale kiedy okazało się, że nie spełniły one oczekiwań, sami zadbali o powstanie powieści "Bad Twin", którą umieścili zresztą w jednym z odcinków. Później przyszła pora m.in. na gry wideo, miniodcinki tworzone specjalnie na urządzenia mobilne, a nawet na szeroko zakrojoną akcję odkrywania tych części fabuły, które twórcy zdecydowali się pominąć w oficjalnych odcinkach.

Aaron Smith wspomina, jak internetowy "The Lost Experience" pozwolił chętnym uczestnikom realnie zaangażować się w działania blogerki Rachel Blake. Kobieta przeprowadziła internautów przez kilka faz śledztwa dotyczącego serialowej korporacji Hanso Foundation i jej zbrodniczych działań. W fazie finałowej osoby biorące udział w zabawie musiały szukać tajemniczych hieroglifów gdzie popadnie – Smith wymienia Lostpedię, czasopismo "Lost Magazine" czy opaskę, którą Damon Lindelof miał na Comic Conie (!). Wspólne wysiłki pozwoliły na złożenie w całość filmiku ujawniającego spory kawał fabuły. 

"Community", czyli kiedy medialny na potęgę serial sięga po media społecznościowe

Dan Harmon to dziś imię i nazwisko, które w pierwszej kolejności zapewne kojarzy się telewidzom z szalonymi animowanymi przygodami Ricka i Morty’ego w surrealistycznym serialu produkcji Adult Swim. Zanim Harmon połączył siły z Justinem Roilandem, zasłynął jako twórca serialu "Community". Jego akcja kręci się wokół siódemki dorosłych w różnym wieku, którzy studiują w miejskim college’u – ich znajomość zaczyna się od wspólnej nauki hiszpańskiego i szybko przeradza się w pędzące pasmo kuriozalnych przygód. Harmon napisał "Community" na podstawie własnych studenckich doświadczeń, a przy okazji znalazł idealne ujście dla swojej pasji do kina i telewizji. 

W niemalże każdym odcinku można wypatrzeć odwołania do innych tekstów kultury – weźmy za przykład choćby trzy odcinki skoncentrowane na paintballowej wojnie, które nabijają się z filmów akcji, takich jak "Matrix", "Szklana pułapka", "Rambo" czy "Terminator". Są też odcinki poświęcone w całości "Ojcu Chrzestnemu", "Apollo 13", "Kolacji z Andrzejem" czy "Klubowi winowajców". W ciągu sześciu sezonów "Community" widz może więc czerpać wielką frajdę nie tylko z podążania za losami postaci, ale i z doszukiwania się kolejnych popkulturalnych symboli niemal na każdym kroku. 

Twórcy "Community" chętnie wychodzili również poza ekran za pomocą mediów społecznościowych. Każdej z postaci jeszcze przed premierą serialu założono profile na Twitterze. W odcinku "Studies in Modern Movement", gdzie bohaterka grana przez Alison Brie przeprowadza się do mieszkania swoich kolegów, Troya i Abeda (Donald Glover i Danny Pudi), wszyscy zawzięcie relacjonują na Twitterze kolejne wydarzenia dnia. 10 listopada 2011 roku wielkie szczęście mieli fani, którzy jednocześnie śledzili social media i odcinek, bo mogli zobaczyć, jak ich ulubieńcy rzeczywiście dodają tweety z hasztagiem #AnniesMove. 

Nieco wcześniej, w odcinku "Anthropology 101", Troy zdradza, że założył specjalne konto na Twitterze, żeby zapisywać niepoprawne przemyślenia Pierce’a (Chevy Chase), wybitnie niewrażliwego na normy społeczne sześćdziesięcioparolatka. Profil @OldWhiteManSays do teraz można znaleźć w sieci – warto dodać, że wpisy przestały się pojawiać w momencie, kiedy w serialu Pierce dowiedział się o projekcie Troya i kazał mu przestać. Godna pochwały konsekwencja!

Gdybym mogła być w drużynie Profesora jeden dzień, pewnie byłabym…

"Dom z papieru" to jeden z najpopularniejszych seriali Netfliksa. 3 grudnia zobaczymy drugą część piątego sezonu, w której poznamy zakończenie emocjonujących losów Profesora i jego gangu. Ekipa nadal jest zdeterminowana, żeby zdobyć złoto skrywane w skarbcu Banku Hiszpanii, ale zadanie to z godziny na godzinę, a wręcz z minuty na minutę staje się coraz trudniejsze – nie ma gwarancji, że ci, którzy pozostali przy życiu, wyjdą cało z największego skoku w historii. 

Chociaż "Dom z papieru" nie doczekał się na razie wersji filmowej czy książkowej, Netflix przez lata promował serial na ciekawe sposoby i wyciągał rękę bezpośrednio do oglądających. W Londynie, Paryżu, Nowym Jorku, Miami i Meksyku powstały specjalne miejsca, gdzie można na własnej skórze doświadczyć serialowej atmosfery. "Money Heist: The Experience" pozwala odwiedzającym wskoczyć w oryginalne kostiumy i dokonać napadu na najbardziej znane budynki w wymienionych miastach. O klimat udało się zadbać od początku do końca – uczestnicy poruszają się po przestrzeni zaaranżowanej jak plan filmowy "Domu", spotykają na swojej drodze licznych aktorów i działają według ekscytującego nowego scenariusza.

Jeśli chodzi o Polskę, trudno zapomnieć np. o akcji z lipca 2019 roku, kiedy to na krakowskim rynku obok słynnej rzeźby "Eros Bendato" Igora Mitoraja stanęła podobnych rozmiarów maska Salvadora Dalego. Opatrzono ją podpisem "Kradzież to największa sztuka". Teraz, tuż przed wielkim finałem, Netflix da ściśle wyselekcjonowanej grupie śmiałków szansę wejścia w buty głównych bohaterów. 

We wrześniu ponad 23 tys. internautów wzięło udział w quizie, który sprawdzał wiedzę na temat serialu. Zawodnicy z największą liczbą punktów musieli później wykazać się kreatywnością i wysyłali specjalne wideo przekonujące, dlaczego to właśnie oni zasłużyli na tytuł Największego Fana. Finałowa szóstka otrzymała bilety do Paryża, gdzie odbędzie się ostateczne starcie – śmiałkowie będą musieli udowodnić, że nikt nie zna losów Profesora i jego bandy lepiej od nich.

W ramach konkurencji sprawnościowych (i nie tylko) pokażą, jak wiele wyciągnęli z serialu i ile są gotowi zrobić w imię miłości do niego. Przy okazji sami poczują, co oznacza związanie się z ekipą Profesora. Gra jest warta świeczki, bo zwycięzca oprócz tytułu Największego Fana zostanie nagrodzony kilogramową sztabką złota.

Zmagania o tytuł Największego Fana "Domu z papieru" w Polsce będzie można było zobaczyć w środę 1 grudnia o godzinie 20 podczas ogólnodostępnej premiery na kanale Netflix Polska na YouTube. Wszystkich przeciwników wyeliminował reprezentant Warszawy - Konrad Wąsikiewicz.

Więcej o: