Netflix wstrzymuje wszystkie produkcje i inwestycje w Rosji

Netflix zawiesza prace nad swoimi rosyjskimi projektami - platforma miała w planach cztery lokalne produkcje oryginalne. Do jednej z nich przerwano właśnie zdjęcia. Podobnie będzie z pozyskiwaniem rosyjskich tytułów na licencji.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Zobacz wideo Policjant zajął się dzieckiem Ukrainki, która musiała zająć się formalnościami na granicy

Zdjęcia do jednego z rosyjskich seriali Netfliksa zostały wręcz przerwane. Chodzi o kryminalną serię, której akcja została osadzona w latach 90. - reżyserowała ją znana z filmu "Kryształ" Dasza Żuk. W ubiegłym roku zakończyły się także zdjęcia do nowej ekranizacji "Anny Kareniny" na podstawie klasycznej powieści Lwa Tołstoja, która miała być pierwszą rosyjską produkcją oryginalną amerykańskiej platformy. Jak donosi Variety, Netflix analizuje bieżącą sytuację i w zależności od rozwoju wydarzeń ma decydować, co dalej stanie się z poszczególnymi projektami.

Netflix zawiesza rosyjskie projekty

Państwowy regulator mediów i internetu w Rosji nałożył na Netfliksa przepisy, w myśl których amerykańska platforma od 1 marca miała udostępniać na terenie kraju 20 prokremlowskich kanałów telewizyjnych. Pod koniec lutego centrala firmy wydała oświadczenie - "Biorąc pod uwagę obecną sytuację, nie planujemy dodawać tych kanałów do naszego serwisu".

'Łasuch'Netflix udostępnia listę tytułów, które można obejrzeć w Polsce po ukraińsku

Podobne kroki obrały także studia takie jak Disney, Warner Bros. i Sony. W Rosji nie odbędzie się wcześniej planowana premiera filmu "The Batman" z Robertem Pattinsonem, zawieszone zostają także projekcje filmów kinowych studia Pixar takich jak nadchodząca "To nie wypanda", Rosjanie nie zobaczą też "Morbiusa" z Jaredem Leto w roli głównej.

Reakcje świata sztuki i rozrywki obejmują kolejne wydarzenia: Rosja została zawieszona w możliwości uczestnictwa w Eurowizji, Festiwal Filmowy w Cannes ogłosił, że nie przyjmie żadnych rosyjskich delegacji ani uczestników powiązanych z Kremlem, a na weneckim Biennale zamknięto rosyjski pawilon. Koncerty w Rosji odwołali też tacy artyści i zespoły jak Green Day, Iggy Pop, Franz Ferdinand, Nick Cave & The Bad Seeds, The Killers, Bring Me The Horizon, HEALTH, Louis Tomlinson, Yungblud, Róisín Murphy, Lebanon Hanover czy rosyjski raper Oxxxymiron.

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

W tym tekście piszemy "w Ukrainie" zamiast wyrażenia "na Ukrainie", do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Od lat trwa debata, która forma jest odpowiedniejsza i niesie większy ładunek szacunku dla narodów (skoro mówimy "we Francji", "w Szwajcarii", czemu mówić "na Słowacji" czy "na Ukrainie"?). Część językoznawców podkreśla, że użycie "w" nie jest językowo niepoprawne i zależy w zasadzie od woli mówiącego, czy piszącego.

Protesty w wyrazie solidarności z Ukrainą (zdjęcie ilustracyjne)Dlaczego piszemy "w Ukrainie"? Wyjaśnienia językoznawców

Więcej o: