Wojna w Ukrainie. Ukraińscy filmowcy wzywają do nałożenia sankcji na rosyjską kulturę

Ukraińscy filmowcy i filmowczynie domagają się nałożenia sankcji na rosyjską kulturę. Siedmioro twórców wystosowało specjalny apel, w którym domagają się wstrzymania od "współpracy z przedstawicielami państwa terrorystycznego, które grozi zniszczeniem całego świata".

Rosja nadal próbuje zdobyć największe ukraińskie miasta. "Główne wysiłki okupantów nadal koncentrują się na stworzeniu warunków do zdobycia Kijowa, Charkowa, Czernihowa, Sum, Mariupola, Mikołajowa oraz dostępu do granic administracyjnych obwodów ługańskiego i donieckiego" - czytamy w komunikacie opublikowanym we wtorek przez sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych.

Zobacz wideo Dramatyczny apel Ukrainki: "Nasze dzieci tu umierają"

Filmowy domagają się bojkotu na rosyjską kulturę. Potrzebne jest "otoczenie Rosji kulturalną, żelazną kurtyną"

Jak informuje Variety, apel ukraińskich filmowców i filmowczyń to indywidualne stanowiska. Oto one:

"Podstępne ostrzeliwanie dzielnic mieszkalnych i cywilów, jak również grożenie użyciem broni nuklearnej - to manifestacja bezsilnej wściekłości faszystowskiego reżimu Rosji, który nie ma szans pokonania ukraińskiej armii i narodu w bezpośredniej konfrontacji zbrojnej" - pisze Walentyn Wasjanowicz, twórca takich hitów jak "Atlantyda" czy "Zgoda".

"Cała krwawa historia Rosji, imperialnej, sowieckiej i postsowieckiej, opiera się na krwiożerczym nastawieniu wobec własnych sąsiadów i narodu, który nigdy nie był jednością etniczną czy kulturową. Co wspólnego ma z tym kultura? Fakt, że Rosja cały czas używa swoich kulturalnych i artystycznych osiągnięć, aby ukryć swoje agresywne działania, rodzi myśl, że kraj z tak ogromnym kulturalnym dorobkiem nie może zachowywać się jak krwiożerczy kanibal. Jednak historia pokazała nam już, że może. [Rosja - red.] tak się zachowywała i będzie zachowywać. Cały świat musi to w końcu zrozumieć" - ocenił. Dodał również, że potrzebne jest "otoczenie Rosji kulturalną, żelazną kurtyną". "Zaprzestańcie jakiejkolwiek współpracy kulturalnej z przedstawicielami państwa terrorystycznego, które grozi zniszczeniem całego świata" - zaapelował.

Manewry wojskowe w pobliżu granicy białorusko-ukraińskiejRosja i Białoruś przygotowują się do ćwiczeń. Są zdjęcia satelitarne

"Jest tyle kultur na świecie, które nastawione są na przyszłość. W szczególności te, które są nękane przez Rosję. Zwróćmy na nie swoją uwagę. Nie stójcie z boku. Podpisujcie petycje. Pomóżcie Ukrainie przetrwać tę wojnę" - zaapelował z kolei Roman Bondarczuk, twórca filmu "Ukraińscy szeryfowie".

"Kultura rosyjska zawsze była instrumentem legalizacji popełnianych zbrodni i zbrodni władz. Rosyjscy żołnierze i bomby niczym nie różnią się od broni propagandy, którą być może nie zabijają ludzi bezpośrednio, ale usprawiedliwia te zbrodnie i odwraca uwagę od rzeczy najważniejszych. Z tą taktyką milczącego przyzwolenia swoich rodaków, Rosja zabija niewinnych ludzi w Ukrainie. Bojkot rosyjskiego kina i kultury jest próbą oczyszczenia świata z propagandy państwa terrorystycznego" - napisał Nariman Alijew debiutujący produkcją "Do domu".

"Protestuję wobec szaleństwa Federacji Rosyjskiej, przeciw morderczemu imperializmowi, przeciw wojskowej agresji jako światowej chorobie. Wzywam was, abyście zrobili wszystko, co w waszej mocy, aby zatrzymać ten rozlew krwi. Publiczne przeciwstawienie się Federacji Rosyjskiej we wszystkich płaszczyznach jest donośnym lekarstwem na despotyzm" - brzmi apel Maryny Er Horbacz - laureatki nagrody reżyserskiej tegorocznej edycji festiwalu Sundance za film "Klondike".

Antonio Łukicz: Proszę was o dołączenie do bojkotu rosyjskich filmów i kultury

"Ewakuowałem swoje dzieci i nie byłem w stanie zabrać materiałów w bezpieczne miejsce. Teraz pozostaje nam nadzieja, że nie ulegną zniszczeniu. Ale czy to ma znaczenie? Nie do końca… Teraz inne rzeczy się liczą. Jako członek ukraińskiej społeczności filmowej, proszę was o dołączenie do bojkotu rosyjskich filmów i kultury" - napisał Antonio Łukicz, twórca nagrodzonego filmu "Moje myśli są ciche".

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

"To, co budzi mój największy strach w obecnej sytuacji to, że widzę, że ukraińskie głosy ciągle są ignorowane na międzynarodowej scenie kultury. Wiele międzynarodowych festiwali filmowych organizuje specjalne programy poświęcone wojnie Rosji przeciw Ukrainie i co widzę w tych programach bądź panelach dyskusyjnych? Widzimy filmy stworzone przez rosyjskich filmowców lub twórców z innych krajów. To samo z nadawcami telewizyjnymi. Pokazują rosyjskie filmy, zamiast oddać głos ukraińskim twórcom filmowym" - brzmi apel Daryi Bassel, cenionej producentki filmowej.

"Ukraińskie teatry zmieniono obecnie w szpitale lub schronienie dla uchodźców. Ukraińscy filmowcy są teraz żołnierzami. Ukraińskie muzea są bombardowane. To jest kultura i teraz jest częścią wojny, jak każda inna część życia społecznego. Chcecie zatrzymać rosyjską agresję? Musicie przestać pozwalać ich kulturze wpływać na wasze umysły" - dodała.

Nick CaveArtyści odwołują koncerty w Rosji. "Myśli kierujemy do ludzi Ukrainy"

"Za tę zbrodnię odpowiedzialność zbiorowa ciąży na wszystkich obywatelach Federacji Rosyjskiej. Odpowiedzialność zbiorowa dotyczy zbiorowości. Wzywam wszystkie festiwale filmowe, wszystkie fundacje, wszystkie międzynarodowe instytucje, do blokowania kinematografii Federacji Rosyjskiej. Mamy ogromną liczbę filmów w produkcji, w tym w koprodukcji" - napisała Alina Horłowa, laureatka kilkunastu nagród filmowych.

Więcej o: