Materiał Promocyjny
Tylko Martin Scorsese mógł nakręcić taki film. Plejada gwiazd i wstrząsająca historia rdzennych mieszkańców Ameryki w "Czasie krwawego Księżyca"
Wielki historyczny fresk, obezwładniające napięcie i szekspirowski klimat oraz fantastyczne kreacje aktorskie. „Czas krwawego księżyca” w reżyserii Martina Scorsese wywołał sensację na tegorocznym festiwalu w Cannes, gdzie miał światową prapremierę. Była kilkuminutowa owacja na stojąco. Pojawiły się głosy, że to jeden z najlepszych filmów w karierze hollywoodzkiego mistrza. Kinowa premiera w Polsce to 20 października.
Główne role w uznanym już za arcydzieło filmie Martina Scorsese zagrali jego ulubieni aktorzy, czyli Robert De Niro i Leonardo DiCaprio. „Czas czerwonego Księżyca” to siódmy w karierze DiCaprio film nakręcony wspólnie ze Scorsese. Z kolei Robert De Niro u reżysera legendarnego „Taksówkarza” wystąpił już po raz jedenasty. Martin Scorsese niezwykle ceni obu aktorów, ich metody pracy i poświęcenie dla sztuki kinowej. Jak podkreśla w wywiadach reżyser, De Niro i DiCapro mają podobną jak on wrażliwość, dlatego tak fantastycznie dogadują się podczas pracy.
Dzieło jednego z najsłynniejszych reżyserów w historii kinematografii. Właściwie trudno jednoznacznie określić gatunek „Czasu krwawego księżyca” wymyka się klasyfikacjom. I to jest jego ogromny atut. Ten trwający 3,5 godziny obraz ogląda się z wypiekami na twarzy, czas podczas seansu mija niepostrzeżenie. Scenariusz powstał na motywach bestsellerowej, reportażowej książki z 2017 roku, którą napisał dziennikarz David Grann pt. „Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Osagów i narodziny FBI”. Tom znalazł się na liście najlepszych powieści non-fiction magazynu „Time” w 2017 r.
Wydarzyło się naprawdę
„Czas krwawego Księżyca" to porażająca historia chciwości, rasizmu i zbrodni. Rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej, plemię Osagów, mieszkało na terenie między rzekami Missouri i Kansas. Wyparli ich stamtąd biali osadnicy. Osagowie tułali się długo, aż w latach siedemdziesiątych XIX kupili mało atrakcyjne dla białych tereny w południowym Kansas, skaliste i jałowe. Biali osadnicy jeszcze okroili ich posiadłości. Rezerwat Osagów włączono do nowo powstałego stanu Oklahoma. Byli ostatnim indiańskim plemieniem, którego terenów nie wcielono do Stanów Zjednoczonych. Gdy okazało się, że zajmowane przez Osagów działki kryją skarby, czyli ropę naftową, węgiel i minerały, zostali bardzo bogatymi ludźmi, jednymi z najbogatszych na świecie. Było to dla nich jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo. Ich bajeczne fortuny były solą w oku innych mieszkańców USA.
Zaczęto więc powoli przejmować kontrolę nad ich majątkami. Przydzielono każdemu z Indian, opiekuna finansowego, który zarządzał jego majątkiem. Decyzję taką podjął Departament Spraw Wewnętrznych. Byli też tacy, którzy postanowili wejść na drogę przestępstwa i mordować Osagów, by wejść w posiadanie ich pieniędzy.
Akcja filmu rozgrywa się w Fairfax w Oklahomie. Scorsese pokazuje pełne przepychu domy Osagów, którzy mają białą służbę i jeżdżą luksusowymi samochodami. Osagowie wiedzą jednak, że ich czas się kończy. Świadczy o tym wymownie otwierająca film scena pogrzebu rytualnej fajki. Osagowie wiedzą, że „bieleją”, bo do miasta przyjeżdżają gromady łowców posagów, którzy poprzez małżeństwa przejmują majątki ludzi z plemienia.
Scorsese oddaje hołd plemieniu Osagów
Martin Scorsese był od początku zafascynowany książką Davida Granna. Jak mówi w wywiadach, gdy tylko ją przeczytał, postanowił, że zrobi na jej podstawie film. Chciał oddać hołd rdzennym mieszkańcom USA i w ten symboliczny sposób zadośćuczynić ich krzywdom. Plany zaczęły się szybko krystalizować. Do współpracy reżyser zaprosił aktora Leonardo DiCaprio, który jest także producentem filmu, oraz Roberta De Niro.
Na początku pomysł był taki, że DiCaprio zagra rolę agenta FBI, który przyjeżdża do Oklahomy, by wyjaśnić serię morderstw, których ofiarami padają majętni Indianie z plemienia Osage. Ostatecznie zmieniono jednak koncepcję i DiCaprio zagrał Ernesta Burkharta, człowieka, który brał czynny udział w organizowaniu zabójstw. Motywem przewodnim filmu jest związek Ernesta i wywodzącej się z Osagów kobiety, Mollie.
W latach dwudziestych XX wieku, gdy rozgrywa się akcja „Czasu krwawego Księżyca”, powstała legendarna już dziś FBI. Jej przedstawiciele zdobywali szlify, rozwiązując m.in. właśnie sprawę eksterminacji plemienia Osage.
Nietypowa historia miłosna i niejednoznaczni bohaterowie
– Leo zapytał mnie, co jest sercem tej historii – opowiadał Martin Scorsese podczas konferencji prasowej na tegorocznym festiwalu w Cannes. Po długich dyskusjach postanowiono przesunąć akcenty i stworzyć filmową opowieść na nowo. Ernest Burkhart został centralną postacią. Ten młody weteran I wojny światowej przyjeżdża do Oklahomy, do swojego wuja, by zacząć wszystko od nowa. Ernest jest postacią niejednoznaczną. Kocha ponad wszystko pieniądze, ale darzy też, na swój sposób żonę, Mollie. Co nie przeszkadza mu brać udziału w mordowaniu jej krewnych.
Gdy Ernest przyjeżdża do Farifax, w tajemniczych okolicznościach giną tam ludzie z plemienia Osage. Miejscowa policja żadnej z tych spraw nie rozwiązuje. Wkrótce okazuje się, że za zbrodniczym procederem stoi wuj Ernesta, William „Król” Hale, z pozoru dobroduszny biznesmen, a w głębi duszy bezwzględny morderca. „Król” stawia na pierwszym planie pieniądze. Umie też manipulować jak nikt inny. Ernest staje się idealnym, zbrodniczym narzędziem w jego rękach.
– Nie rozumiem mojego bohatera. Był czarujący, zdobywał sobie ludzi, wykorzystywał ich, a potem zdradzał i mordował. Zrobiłem, co mogłem, by go wiarygodnie sportretować – powiedział Robert De Niro na konferencji prasowej w Cannes. Aktor mówił m.in. o banalności zła, która zawsze jest porażająca. A „Król” to właśnie jej wcielenie.
Ten wyjątkowy, trzymający w napięciu serial porusza, wciąga i jednocześnie skłania do refleksji. Nie dziwi więc fakt, że zdobył on ogromne grono fanów na całym świecie. „Przykrywkowcy” zostali docenieni za samą fabułę, a także za pieczołowitość, z jaką pokazano minione zdarzenia. To jeden z najlepszych thrillerów szpiegowskich, jakie u nas nakręcono. Jednocześnie jest to poruszająca i mocna opowieść o wyjątkowych ludziach i ich dokonaniach, która mocno zapada w pamięć.
Mollie – najsilniejsza z silnych
Rolę Mollie Kyle, dziewczyny z plemienia Osage, która zostaje żoną Ernesta Burkharta, zagrała Lily Gladstone. Jej bohaterka, poważna i spokojna kobieta, ulega czarowi Ernesta. Na początku ślepo mu wierzy, potem zaczyna mieć wątpliwości. To dzięki Mollie sprawa serii brutalnych morderstw zostaje w końcu wyjaśniona, a winni trafiają przed sąd. Mimo wyczerpania ciężką chorobą – cierpiała na cukrzycę – kobieta jedzie do Waszyngtonu i prosi prezydenta USA, by interweniował w sprawie zabijania Osagów w Oklahomie. W efekcie wszczyna tam śledztwo FBI.
Mówi się, że Lily Gladstone ma szansę na Oscara. Jeśli go dostanie, będzie pierwszą rdzenną mieszkanką USA z takim wyróżnieniem.
Do pracy nad filmem Martin Scorsese zaprosił przedstawicieli plemienia Osage, w tym m.in. wodza nazywanego Standing Bear. – Zapytałem pana Scorsese, jak zamierza pokazać tę historię. Usłyszałem, że chce przedstawić opowieść o zaufaniu i zdradzie, które wystąpiły między Mollie i Ernestem oraz Osagami i światem zewnętrznym – powiedział Standing Bear w Cannes. Zaufał reżyserowi i jak podkreślił, ten nie zawiódł jego zaufania. Osagowie byli konsultantami na planie, uczyli aktorów swojego języka i grali role drugoplanowe.
Film w kinach od 20 października.
Materiał promocyjny dystrybutora filmu Czas Krwawego Księżyca.

