Film
-
Komedia z J.Lo numerem 1 Netfliksa w 79 krajach. Krytycy ostro. "Poziom żenady przekroczył normę"
Nie minął nawet tydzień od premiery, a romantyczna komedia z Jennifer Lopez i Brettem Goldsteinem w głównych rolach już zdążyła podbić Netfliksa. Choć jest numerem jeden w większości krajów, w których streamingowy gigant jest dostępny, to zainteresowanie widzów nie ma przełożenia na odczucia krytyków. Recenzje pozostawiają bowiem wiele do życzenia.
-
Spielberg nie miał takiego hitu od lat. Już pobił wynik sprzed lat
Krytycy są niemal zgodni, że "Dzień objawienia" to najlepszy od co najmniej 20 lat film w karierze Stevena Spielberga. Produkcja zadebiutowała z rekordowo dobrymi ocenami na Rotten Tomatoes, a dane o przedsprzedaży biletów wskazują, że to może być jedna z najbardziej udanych komercyjnie autorskich premier dekady.
-
Dożyliśmy niezwykłych czasów. Ten rok zapisze się w historii kina: "Szaleństwo"
2026 rok będzie wyjątkowy dla historii kina. Rzadko zdarza się, że jednego roku swoje filmy pokazują światu w zasadzie wszyscy najwięksi aktywni reżyserzy. "To istne szaleństwo" - zauważył jeden z komentujących zwiastun "Gwiazdozbioru psa". To prawda, taki rok nie zdarza się często.
-
Scorsese zafascynowany polskim filmem. Pokazywał go za granicą
Polskie kino od lat jest doceniane na świecie. Jeden z filmów Jerzego Skolimowskiego przypadł szczególnie do gustu Martinowi Scorsese. Reżyser był tak zachwycony tytułem, że wypromował go za granicą.
-
Pracował w Polsce nad "Listą Schindlera" i "Parkiem Jurajskim" jednocześnie. Płakał krwawymi łzami
O "Dniu objawienia" recenzenci piszą, że to najlepszy film Stevena Spielberga od 20 lat. Jeszcze wcześniej reżyser stworzył "Park Jurajski". Wielu widzów nie zdawało sobie z tego sprawy, ale to właśnie wtedy kino przekroczyło granicę, zza której nie było już powrotu. Nawet najwięksi pionierzy efektów specjalnych patrzyli na ekran w absolutnym osłupieniu. A mógł to być zupełnie inny film...
-
Gdy grał Stasia w "W pustyni i w puszczy", poznał na planie Marię. Są razem prawie pół wieku
Zadebiutował na ekranie jako Staś Tarkowski w filmie "W pustyni i w puszczy" z 1973 roku - Tomasz Mędrzak miał wtedy 19 lat. Ta rola nie tylko otworzyła mu drzwi do kariery, ale też przyniosła miłość.
-
Odrzucił szansę z Hollywood po spotkaniu z legendą kina. "Nie przepadam za nagrodami pocieszenia"
Siedem Oscarów - tyle zdobył film "Lista Schindlera" Stevena Spielberga, w który zaangażowanych było wielu polskich twórców. Jednym z nich mógł być Piotr Fronczewski, ale ostatecznie do tego nie doszło. Dlaczego?
-
Gdy ojciec odszedł, Emilian miał 17 lat, ona jeszcze mniej. Wspomina: Udźwignął ten ciężar
Dorastała ze starszym bratem, który z dnia na dzień musiał dorosnąć i wziąć na siebie odpowiedzialność za całą rodzinę. To on stał się dla niej autorytetem, wsparciem i drogowskazem. Romantycznego partnera, z którym spędziłaby dekady, Dorota Kamińska szukała długo, ale gdy go znalazła, nie miała wątpliwości. - We wtorek się poznaliśmy, a w niedzielę już urządzaliśmy wspólny dom - opowiadała w jednym z wywiadów.
-
Tarantino wskazał film z idealnym zakończeniem. "Genialna scena"
Quentin Tarantino rzadko chwali współczesne kino. Z ust reżysera padło już wiele gorzkich słów w stronę Hollywood, jak widać są jednak wyjątki. Reżyser nie mógł się nachwalić jednej ze scen z filmu z 2003 roku.
-
Niewielu pamięta, że to ona jako pierwsza Polka dostała nominację do Oscara
Polscy twórcy mają na koncie Oscary - m.in. statuetki dla filmu "Ida" w kategorii najlepszy film międzynarodowy, dla Janusza Kamińskiego za zdjęcia, Jana A.P. Kaczmarka za muzykę, Zbigniewa Rybczyńskiego za najlepszy krótkometrażowy film animowany ("Tango") czy honorowy Oscar dla Andrzeja Wajdy. Do tej pory nie odebrała go jednak żadna polska aktorka. Już w latach 60. była na to pierwsza szansa.
-
Tyle premier, że można się pogubić. Na te filmy latem 2026 warto pójść do kina
Tegoroczne lato zapowiada się wyjątkowo gorąco i to nie tylko pod względem pogody, ale także kinowych premier. Repertuar na trzy najbliższe miesiące przewiduje m.in. powroty znanych marek, nowe odsłony hitowych animacji i długo wyczekiwane wielkie widowiska. Które z nich faktycznie warto zobaczyć na dużym ekranie? Oto tytuły, których naszym zdaniem nie można przegapić.
-
Żartował, że tylko z nią pójdzie do ołtarza. Nikt nie przewidział, jak to się skończy
Hanka Bielicka najpierw zrezygnowała z bezpiecznej przyszłości, potem postawiła wszystko na jedną kartę w miłości. Wojna, wspólny pokój i szybki ślub miały być początkiem szczęścia. Choć ich małżeństwo uchodziło za niezwykle udane, to po 12 latach zakończyło się rozwodem.
-
Hollywoodzki gwiazdor wspomina początki kariery. Nie miał łatwo. "Mieliśmy materac na podłodze"
Dziś jest jednym z najpopularniejszych aktorów i filmowców w Hollywood, ale jego droga do popularności nie była ani szybka, ani oczywista. Zanim Matt Damon zyskał uznanie w branży, przez lata wytrwale wspinał się po szczeblach kariery, budując swoją pozycję w tym bezwzględnym przemyśle. W jednym z wywiadów opowiedział o swoich początkach i ujawnił nieznane dotąd anegdotki nie tylko z własnego życia.
-
Rickman nie chciał grać Snape'a. Został i zmienił kultową scenę
Uwielbiany przez miliony widzów, a za kulisami pełen frustracji. Dopiero po latach wyszło na jaw, jak naprawdę wyglądała relacja Alana Rickmana z jedną z najsłynniejszych serii filmowych w historii.
-
Zdjęcie bez ubrań mogło ją pogrążyć. Jak Marilyn Monroe sprytnie uniknęła skandalu
Zanim Marilyn Monroe została jedną z największych gwiazd Hollywood, latami walczyła o każdy możliwy angaż i imała się najróżniejszych zajęć, by mieć pieniądze na utrzymanie. Dorabiała głównie jako fotomodelka, a w 1949 roku zgodziła się na sesję bez ubrań, która trafiła później do kalendarza. To zdjęcie już kilka lat później mogło zakończyć jej karierę, nim ta na dobre się rozkręciła.
-
Reżyser uderza w Vala Kilmera. "Najgorszy człowiek, którego kiedykolwiek znałem"
"Gdyby ten facet zrobił dziś choćby jedną dziesiątą tego, co na moim planie, zostałby scancelowany w ułamku sekundy. To najgorszy człowiek, którego kiedykolwiek znałem... to naprawdę dużo mówi" - napisał o zmarłym w 2025 roku Valu Kilmerze reżyser Adam Marcus.
-
Chcieli innego aktora do roli Indiany. Spielberg: Nie pozwoliłbym mu zostawić wąsów
Trudno wyobrazić sobie kogoś innego niż Harrison Ford jako Indiana Jones, ale Steven Spielberg to potrafił. Gdy ponad 45 lat temu (!) szykował się do nakręcenia "Poszukiwaczy zaginionej Arki", rolę zaproponował najpierw innemu aktorowi. Jak dziś to wspomina?
-
Zostawił Hollywood po 20 latach i wrócił do Polski. Powód tej decyzji do dziś budzi emocje
Przez lata walczył o role, imał się przypadkowych prac i budował życie z dala od Polski. Gdy wreszcie wrócił, jeden program i jedna decyzja wywróciły wszystko do góry nogami.
-
Nie był pierwszym wyborem reżysera. Dziś trudno wyobrazić sobie ten film bez niego
Ten film zna w Polsce niemal każdy, ale mało kto wie, jak blisko był katastrofy. Kultowa ekranizacja, która na dekady zdefiniowała wyobraźnię widzów, mogła wyglądać zupełnie inaczej. Jerzy Bińczycki nie był pierwszym wyborem reżysera do głównej roli.
-
Widzowie oszaleli w Cannes. Nowy film z Fassbenderem bije rekordy przed premierą
"Hope" to nowy thriller z elementami sci-fi, który na festiwalu w Cannes zebrał entuzjastyczne reakcje i walczył o Złotą Palmę. Film zapowiada się tak obiecująco, że dystrybutor jeszcze przed ustaleniem oficjalnej daty premiery ogłosił, że produkcja pobiła ważny rekord. A do tego już się zwróciła połowa jej budżetu.
Nasze oferty.
-
W PRL-u był gwiazdą, w USA nalewał drinki. "Byłem legendą jako barman"
Okrzyknięty "polskim Marlonem Brando", był jedną z największych nadziei rodzimego kina. Grał u Chęcińskiego, zachwycał publiczność i krytyków. Gdy jego kariera nabierała rozpędu, nagle wyemigrował. Co sprawiło, że zniknął na lata?
-
Jedno nagranie zmieniło wszystko. "Na takiego Bonda czekałem", "świetny wybór na agenta 007"
James Bond to aktualnie najbardziej pożądana rola męska, której jeszcze nie obsadzono. Kandydatów do stworzenia kolejnej kreacji agenta 007 jest wielu. Jedno wideo wystarczyło, by fani przestali mieć jakiekolwiek wątpliwości, kto ma największe szanse i poradzi sobie z zadaniem najlepiej.
-
Kultowy taniec Travolty wisiał na włosku. Po 5 miesiącach treningów twórcy powiedzieli mu "nie"
Główna rola w kultowej "Gorączce sobotniej nocy" była dla 24-letniego Johna Travolty prawdziwym przełomem. Na ekranie nie tylko zaprezentował swój aktorski talent, lecz także umiejętności taneczne. Mało kto wie, że naukę choreografii rozpoczął na 5 miesięcy przed wejściem na plan. Twórcy nie byli jednak przekonani, czy jego solowy występ jest dobrym pomysłem.