Gitara Hello Kitty nagle stała się drogim obiektem marzeń. Trudno uwierzyć, kto na niej grał

Stratocaster Jimiego Hendrixa z 1968 roku został pod koniec lat 90. sprzedany na aukcji za 2 miliony dolarów, a klasycznego Martina D-18E, na którym Kurt Cobain grał podczas MTV Unplugged, sprzedano za 6 milionów dolarów, co jest najwyższym wynikiem, jaki kiedykolwiek osiągnęła gitara. To wszystko jednak pojedyncze egzemplarze należące do wybitnych artystów. Masowo produkowanym instrumentem, którego wartość kilkukrotnie wzrosła, jest model Squiera, budżetowej linii Fendera, z wizerunkiem Hello Kitty.
Gitara z Hello Kitty stała się popularna dzięki YouTube
YouTube / TheDooo

Fender zaczął sprzedawać limitowaną edycję stratocasterów w ramach swojej budżetowej serii Squier w 2005 roku. W tamtym czasie dyrektorzy ds. marketingu Fendera mówili z pełną powagą, że „współpracując z marką Hello Kitty, mają nadzieję pokazać, ile frajdy może sprawiać gra na gitarze", a magazyn Newsweek umieścił produkt na pierwszym miejscu listy sugerowanych "świątecznych prezentów dla maniaków muzycznych". Wyniki sprzedaży nie były jednak imponujące. Skąd nagły skok popularności?

Pierwsze modele wyprodukowano prawie 20 lat temu, ale to YouTube zmienił wszystko

Zarówno Fender, jak i Sanrio - japońska firma mająca prawa do wizerunku Hello Kitty, próbowali rozmaitych akcji promocyjnych, jednak to nie one przyniosły zamierzony skutek. Początkowo gitara była dostępna jedynie u Japończyków, później gitarowy gigant rozdał kilka sztuk podczas ceremonii wręczenia nagród Billboardu. Największym przełomem okazała się jednak dopiero w miarę współczesna działalność YouTubera TheDooo, który w humorystyczny sposób zajmuje się muzyką. W swoich filmach często używał gitary z Hello Kitty, a popyt nie zmalał nawet wtedy, gdy przestał prezentować instrument.

 

Choć nie jest najdroższa, stała się jedną z najbardziej poszukiwanych

Średnia cena różowego Squiera stratocastera z wizerunkiem postaci znanej z japońskiej kreskówki od 2019 roku wzrosła ponad dwukrotnie, a niektórzy właściciele żądają nawet kwot przekraczających 1000 dolarów. Oznacza to, że kolekcjonerzy nietypowych gitar będą musieli zapłacić za niewinnie wyglądający instrument nawet pięć tysięcy złotych. Takie informacje przekazał m.in. serwis Reverb zajmujący się sprzedażą nowych i używanych modeli, który zauważył nagły wzrost zainteresowania gitarą z Hello Kitty.

Wyszukiwanie tego hasła zaczęło się powtarzać, stało się trendem ze szczytu listy. Kiedyś ta gitara kosztowała mniej niż 200 dolarów, teraz ponad 700, a odnotowaliśmy przypadki, w których ludzie zapłacili za nią ponad 1000 dolarów.

- powiedział Cyril Nigg, starszy dyrektor ds. analiz firmy Reverb. Dodał, że gitary z wizerunkiem bajkowych postaci są w głównej mierze traktowane jako ciekawostka i w większości przypadków "można je zobaczyć w lombardzie za kilka dolarów, gdzie spędzają długie miesiące". Tym bardziej zdziwiło go, że model z Hello Kitty nie tylko zaczął być traktowany poważnie, ale też stał się jednym z popularniejszych wyszukiwań.

Gitara jest w pełni funkcjonalna

Choć wizualnie przypomina zabawkę, jest całkowicie funkcjonalnym instrumentem. Gryf wykonano z klonu, korpus z agatisu i wyposażono go w przetwornik typu humbucker oraz tylko jedną gałkę regulującą głośność. Otrzymała pozytywne recenzje profesjonalnych recenzentów. Niemal jednogłośnie uważają ją za gitarę "świetną jakościowo jak na dedykowaną dzieciom", a jako jedyne mankamenty wymieniają drobne nierówności na progach, intonację wymagającą korekty i zbyt wysoką akcję strun, co da się w łatwy sposób naprawić.

 

Paul Atkinson, profesor z Sheffield Hallam University, jest zdania, że stratocaster, czyli najbardziej klasyczny kształt gitary elektrycznej, to "bez wątpienia najczęściej kopiowana gitara w historii". Kopii doczekał się również sam konkretny model. Podróbki Squiera Hello Kitty można znaleźć m.in na Aliexpress. Tańsza alternatywa dla drożejącego oryginału jest jednak, co oczywiste, znacznie gorszej jakości.

Pokochali ją również profesjonalni muzycy

Komentujący zjawisko zwracają uwagę, że przez lata gitara elektryczna była atrybutem męskości, a gdy do rąk brały ją kobiety - seksapilu. Przewrotny model Fendera zrywa z takim sposobem postrzegania instrumentu i zdaniem wielu jest to celowa ironia, która nie tylko nie zraziła, ale wręcz przyciągnęła potencjalnych klientów. Wśród nich są nie tylko dzieci - to również gwiazdy rocka różnej płci. Na uroczym modelu zdecydowali się zagrać m.in Krist Novoselic (były basista Nirvany), Dave Navarro (Jane's Addiction, ex-Red Hot Chili Peppers), Slash (Guns N' Roses), Steve Stevens (wspierający Billy'ego Idola), Mike Shinoda (Linkin Park), Courtney Love (Hole) i córka Kurta Cobaina, Frances Bean Cobain. Muzycy kojarzeni z cięższymi brzmieniami chętnie sięgają po instrumenty kierowane do najmłodszych. Na zestawie perkusyjnym z Hello Kitty grał m.in. Mike Portnoy z Dream Theater, który udowodnił, że zdeterminowany perkusista zagra na nim nawet blasty, w tym repertuar Slayera.

Więcej o: