hermann goering
-
Miała być Norymberga, wyszła zrzyna z "Avengersów". Historyk nie ma litości
- "Norymberga" to bardzo zły film, który sprytnie udaje film dobry. Jakby James Vanderbilt chciał zrobić coś na kształt "Bękartów wojny", tylko bardziej zgodnego z faktami. Problem w tym, że "Bękarty wojny" były filmem zrobionym poważniej. (...) Natomiast tutaj jest jakieś pomieszanie z poplątaniem - mówi w rozmowie z Gazeta.pl historyk Przemysław Mrówka.