Premium
-
Nawet macocha Bale'a krytykowała "American Psycho". On jednak powiedział: idę w to
Prawie nikt nie chciał Christiana Bale'a w tej produkcji, a mimo to zagrał za najniższą stawkę. Dziś wspomina, że wiele osób odradzało mu angaż w filmie.
-
"Muzyka Nicka Cave'a zdefiniowała ten serial". W jego ślady poszli Thom Yorke i Jonny Greenwood
Idealnie skrojone garnitury, ukryte żyletki i whisky lejące się strumieniami. Brzmi znajomo? Mowa o serialu "Peaky Blinders". Za sukcesem produkcji stoi oczywiście świetnie napisana historia autorstwa Stevena Knighta, doborowy casting, ale i również klimatyczna muzyka, która jest kwintesencją brytyjskiego rocka ostatnich lat.
-
"Twin Peaks" zawdzięcza sukces szalonej wizji i wielu przypadkom. Laura Palmer miała się pojawić tylko w jednej scenie
Chyba nikt, łącznie ze stacją ABC, nie spodziewał się po "Twin Peaks" tak wielkiego sukcesu. Obok milionów fanów jest wielu widzów, którzy zarzucają serialowi np. zwyczajny brak sensu. "Miasteczko Twin Peaks", które miało premierę 8 kwietnia 1990, niezależnie od wszelkich "ale" na zawsze pozostanie produkcją kultową. A pomyśleć, że David Lynch i Mark Frost napisali scenariusz w zasadzie od niechcenia, zrezygnowani kilkoma wcześniejszymi niepowodzeniami.
-
Poszedł z pomysłem na "Vabank" do uznanego reżysera. A on zasugerował teatr telewizji: Załamałem się
Złośliwi mówili już po bardzo udanej premierze, że "Vabank" Juliuszowi Machulskiemu tak naprawdę wyreżyserował jego ojciec, który zagrał tam przecież główną rolę. W rzeczywistości jednak aktor dorzucił od siebie tylko kilka powiedzonek z warsztatu, w którym kiedyś pracował. Prawdziwym ojcem chrzestnym tej gangsterskiej komedii, która powstała jakby z przypadku, był Jerzy Kawalerowicz.
-
Pojawił się na ekranie i miałam gęsią skórkę. Gwiazdor idzie po Oscara
"Primetime" Lance'a Oppenheima może namieszać. Film czeka na premierę na 83. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, jednak wystarczył zwiastun, żeby podejrzewać, iż film może okazać się czarnym koniem najbliższych Oscarów.
-
"Akcja! Ekranizacja". Agata Kulesza jest jak nasza polska Meryl Streep. Mogłaby zagrać nawet gruz
Musimy to powiedzieć jasno: Agata Kulesza absolutnie skradła filmową "Lalkę" dla siebie. Z pobocznej i raczej zapomnianej postaci pani Meliton, zrobiła najjaśniejszą z gwiazd całej opowieści. Aż się prosi, żeby dać jej do obróbki kilka innych postaci z polskiego uniwersum.
-
Obejrzałam najgorszy film tego roku. Po seansie zostaje tylko niesmak
"Pomysł na film dojrzewał w głowie reżysera przez 20 lat" - czytamy w zapowiedzi najgorszego filmu, jaki miałam okazję obejrzeć w tym roku w kinie. Strach pomyśleć, jak będą wyglądały na dużym ekranie kolejne koncepcje Eliego Rotha, na których dopracowanie może mieć nieco mniej czasu.
-
"To był pierwszy w tym stuleciu projekt totalny na polskim rynku". SiStars znów zagrają
"Jeżeli jutra nie ma, ja nie przestaję śpiewać..." - chyba ciężko znaleźć osobę, która na początku lat dwutysięcznych nie nuciłaby tego tekstu. Przebój "Sutra" sprawił, że o zespole SiStars mówiła, jeśli nie cała, to przynajmniej prawie cała Polska. Po ponad dekadzie będzie można znów usłyszeć ten utwór na żywo - na Olsztyn Green Festival.
-
Coppola prawie wyleciał z planu "Ojca Chrzestnego". "W toalecie usłyszałem: co za amatorstwo"
W 1972 roku 33-letni wówczas Francis Ford Coppola stworzył jedno z najważniejszych dzieł światowej kinematografii, ekranizację bestsellerowej powieści Mario Puzo, opowiadającej o sycylijskiej rodzinie mafijnej mieszkającej w Ameryce. Droga do sukcesu "Ojca Chrzestnego" nie była usłana różami, a znany nam dziś obraz nie byłby taki sam, gdyby nie upór młodego reżysera.
-
Akcja! Ekranizacja. "W Polsce znalazłem właśnie to, czego szukałem". Hollywood kocha nasz kraj
Sposobność obserwowania, jak postacie i miejsca z ulubionych książek ożywają, jest ekscytująca dla fana każdego rodzaju literatury. Polska ma ogromne zaplecze w postaci historii, które idealnie sprawdziłyby się na dużym i małym ekranie. I, co równie ważne, mamy gdzie je kręcić. O filmowym potencjale naszej architektury i plenerów już dawno przekonało się Hollywood. Twórcy nie raz przenosili akcje swoich międzynarodowych hitów właśnie do Polski.
-
Aktorzy "1670" nie mają wątpliwości. "Jesteśmy dobrze obsadzeni po prostu"
Choć serialowy Bogdan z "1670" miał nie dożyć końca drugiego sezonu, scenarzysta z tych niecnych planów zrezygnował. W nowych odcinkach ulubieniec widzów nie tylko wraca, ale dostaje własny wątek. O tym, co czeka widzów w trzecim sezonie, opowiedzieli Justynie Bryczkowskiej Kirył Pietruczuk oraz Dobromir Dymecki - aktorzy wcielający się w kowala Macieja i Bogdana, który "uwielbia jeść jadalne rzeczy".
-
Akcja! Ekranizacja. Dwie "Lalki" to za mało. Te polskie książki też zasługują na wielkie ekranizacje
Cóż to za rok dla polskich czytelników i miłośników prozy Bolesława Prusa. Filmowcy rozpieszczą nas nie jedną, a aż dwoma ekranizacjami "Lalki".
-
Byłam na najdziwniejszej premierze roku. Żadnej sceny ze zwiastuna nie było w filmie
Zwiastuny filmowe publikuje się po to, by zachęcić widza do obejrzenia całej produkcji. Coraz częściej zapowiedzi zdradzają tylko główne wątki fabuły, znajdują się w nich niedokończone sceny lub nadprogramowe postaci. Jednak rzadko zdarza się tak, by żadna scena z materiałów promocyjnych nie trafiła do ostatecznej wersji produkcji. Ale u tego reżysera żadne zasady nie istnieją.
-
Pokłóciłam się z historykiem o "Odyseję". "Widzę tylko ten kretyński hełm"
- W tamtej epoce Grecy nie żeglowali na otwartym morzu, bo dominowała żegluga kabotażowa. Odyseusz wracał do domu zgodnie z linią lądową, bo inaczej nie potrafił. A w tym filmie non stop wypływa na otwarte, szerokie wody - wskazuje w rozmowie z Gazeta.pl jedną z nieścisłości "Odysei" historyk Przemysław Mrówka. Takie uchylenia nie są jednak głównym powodem, przez który nie spodobał mu się najnowszy film Christophera Nolana.
-
To miało być pośmiewisko, a rozkłada na łopatki. "Odysei" nie można przegapić
Przyznam, że nie byłam pewna, czy da się sprawić, by liczący prawie trzy tysiące lat tekst - jak bardzo fundacyjny dla europejskiej kultury by nie był - stał się wciągający dla współczesnego widza. Nawet jeśli bierze się za niego reżyser tak zdolny i wszechstronny jak Christopher Nolan. A jednak. Filmowiec wychodzi daleko poza szkolną czy akademicką analizę tego tekstu. Przeniósł historię Odyseusza na ekran w taki sposób, że pierwszy raz w życiu nie patrzyłam na nią przez sztywny pryzmat dziedzictwa czy kanonu kultury.
-
Tomasz Kot: Miałem poczucie, że jestem zanurzony we własnej żenadzie
- Wiedziałem, że w moim mózgu dzieją się rzeczy nadzwyczajne. Łzy mi ciekły i byłem przekonany, że zaraz padnę (...) Miałem poczucie, że jestem zanurzony we własnej żenadzie - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Tomasz Kot o udziale w programie "LOL: Kto się śmieje ostatni".
-
Czy można być dobrym ojcem i robić złe rzeczy? Andrzej Grabowski nie ma wątpliwości
- Chciałem powiedzieć, że czytając ten scenariusz, naprawdę nie spodziewałem się takiego finału, o którym to finale oczywiście nic nie powiem. Ale naprawdę jest zaskakujący - mówi Andrzej Grabowski w wywiadzie z Gazeta.pl. Spotkaliśmy się z okazji premiery serialu "Morfeusz".
-
Niemiecka ekipa zachwycona Polakami. Pazura usłyszał: Dopiero, jak wy przyjeżdżacie, to są jaja
- Wiem, że kierownik planu, który tam jest, najbardziej lubi polską ekipę. On mówi - ja znam niemiecki, więc rozumiem - "Wiesz co, Cezary? Dopiero, jak wy przyjeżdżacie, to tu jest wesoło". To jest najlepsza recenzja - opowiada w rozmowie wideo z Gazeta.pl Cezary Pazura o nagraniach polskiej edycji programu "LOL. Kto Się Śmieje Ostatni", które odbywają się w Monachium. W tym samym studiu powstają też zagraniczne wersje tego formatu.
-
To najzabawniejszy film 2026 roku. Tej komedii lepiej nie przegapić
Po boleśnie płytkim, banalnym i odtwórczym "Nie martw się kochanie" z dużą rezerwą podchodziłam do kolejnych prób reżyserskich Olivii Wilde. Jednak jej najnowszy film, który 3 lipca zadebiutował w polskich kinach, błyszczy nie tylko od obsadzonych w nim gwiazd, ale przede wszystkim emocjonalnego wyczucia i świetnego oka, którymi wykazała się twórczyni.
-
Ma już 100 lat i robi nowy film. Najlepiej z kariery wspomina śpiewanie po polsku z żoną
Równo po 40 latach od premiery "Kosmicznych jaj" premierę ma mieć druga część. W 2027 roku jej twórca Mel Brooks będzie miał już 101 lat na karku. Odznaczony wszystkimi najważniejszymi nagrodami branżowymi twórca takich filmów jak "Robin Hood: Faceci w rajtuzach" i "Młody Frankenstein" najlepiej z imponującej kariery wspomina, jak z żoną Anne Bancroft śpiewali po polsku piosenkę w filmie "Być albo nie być".
-
Przez ten sezon będziecie cierpieć. I nie będziecie chcieli przestać oglądać
Dla przyjemnego kontrastu z poprzednikiem trzecia seria "Rodu smoka" rusza od razu z kopyta. Nagle dzieje się dużo, intensywnie i spektakularnie, a poza akcją jest miejsce na jakieś poczucie humoru. Pojawiają się tu fajne smaczki, ujęcia idealne na tapety. Czuć w tym wigor. Ktoś się zaczął chyba dobrze bawić przy pisaniu scenariuszy, bo w końcu da się to śledzić ze szczerym zaangażowaniem.
-
Przeanalizowali 90 tys. piosenek. Ten utwór najczęściej pomagał na stres
Po przeanalizowaniu prawie 90 tys. utworów śpiewanych przez blisko 32 tysiące różnych wykonawców amerykańskim badaczom udało się ustalić, która piosenka najlepiej pomaga w redukowaniu stresu albo po prostu jest w tym celu najczęściej wybierana. Wyniki ich poszukiwań są intrygujące i zaowocowały antystresową listą przebojów.
-
Pokazał miejsca, w które nikt nie chciałby trafić. Myślałam, że ten film się nie uda
Kane Parsons ma 21 lat i jest najmłodszym reżyserem, który kiedykolwiek współpracował ze słynącym ze złotych filmowych strzałów studiem A24. W jego debiutanckim dziele wystąpiły światowe gwiazdy, a produkcja już zarobiła prawie 26 razy tyle, ile kosztowała. Ale czy debiut Parsonsa zasłużył na tak duży sukces?