Jacek Rozenek był swego czasu jednym z najpopularniejszych aktorów w Polsce. Na koncie ma role w takich produkcjach jak "Ekstradycja", "Klan", "Samo życie", "Na dobre i na złe", "Popiełuszko. Wolność jest w nas" i "Barwy szczęścia". Swoich sił próbował także jako prezenter, współprowadząc poranny program "Pytanie na śniadanie" w TVP2, a ponadto założył firmę Audytorium, specjalizującą się w szkoleniach biznesowych. Niewielu pamięta, że jeszcze kilka lat temu musiał zupełnie zrezygnować ze wszystkich zawodowych aktywności z powodu poważnych problemów ze zdrowiem.
Aktor był u szczytu kariery, gdy w 2019 roku doznał podwójnego udaru. W wywiadach wielokrotnie wracał wspomnieniami do tych wydarzeń, przyznając, że wywróciło to jego życie do góry nogami. W rozmowie z Wirtualną Polską otwarcie wyznał, że nawet nie przypuszczał, że może tak poważnie zachorować, zwłaszcza że uprawiał sport i miał rewelacyjną kondycję. Lekarze uświadomili mu jednak, że jedną z przyczyn był najpewniej stres, którego w swoim zawodzie miał pod dostatkiem.
– Byłem wtedy sam. Praktycznie umierałem – opowiadał "Super Expressowi". – Miałem do wyboru albo się poddać, albo nie. Wybrałem to drugie – dodawał. Pierwsze tygodnie po udarze były decydujące, istniało bowiem ryzyko, że nigdy nie powróci do pełni sprawności. Miał sparaliżowaną prawą część ciała, problemy z mową, a specjaliści nie wykluczali, że będzie zmuszony poruszać się na wózku inwalidzkim.
On nie chciał nawet myśleć o takiej ewentualności i gdy tylko było to możliwe, rozpoczął rehabilitację. Ta, jak przyznawał później, pochłonęła fortunę. – Rehabilitacja kosztowała mnie milion złotych – wyznał w tej samej rozmowie. – Musiałem się pozbyć wszystkiego, co miało jakąś materialną wartość. Ale gdybym nie miał nic, też bym walczył – oznajmił.
Choć upłynęło wiele czasu, zanim wrócił do pełni sprawności, to dziś na nowo cieszy się życiem. Pod koniec marca 2025 roku Rozenek świętował 56. urodziny, a w maju po raz trzeci stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranką okazała się młodsza o 20 lat Maria Samuel. – Miłość przyszła znienacka, ogarnęła mnie i wzięła mnie ze sobą – opowiadał w najnowszym wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN".
– To niezwykłe, naprawdę niezwykłe wydarzenie w moim życiu. Zupełnie niespodziewane w moim stanie wtedy – mówił i przyznał, że nie spodziewał się, że jeszcze kiedykolwiek będzie mu dane zaznać tego uczucia. Aktor jest też dumnym i spełnionym ojcem. Z małżeństwa z Katarzyną Litwiniak ma syna Adriana, a z drugą żoną Małgorzatą Rozenek-Majdan doczekał się Stanisława i Tadeusza.