Mowa o szumnie zapowiadanym "Zgonie przed weselem" Tomasza Koneckiego i jego żony Iwony Ogonowskiej-Koneckiej. Jeszcze kilkanaście lat temu reżyser uchodził za absolutnego mistrza polskiej komedii. Współtworzył z Andrzejem Saramonowiczem takie hity jak "Testosteron", "Lejdis" oraz "Idealny facet dla mojej dziewczyny", jednak jego dobra passa się skończyła. Nowa produkcja miała przywrócić mu dawną świetność, lecz już można powiedzieć, że tak się nie stało. W bibliotece Netfliksa zadebiutowała 12 lutego 2025 roku i choć po kilku godzinach trafiła do TOP10 najchętniej oglądanych tytułów serwisu na świecie, to opinie widzów i krytyków nie pozostawiają złudzeń.
Film rozpoczyna się od śmierci kierownika mleczarni zlokalizowanej w niewielkim miasteczku. Poruszenie wśród okolicznych mieszkańców mija jednak ekspresowo, ustępując miejsca walce o przejęcie interesu. W międzyczasie dwoje rodziców dowiaduje się, że ich córka niespodziewanie wraca do domu rodzinnego. Nie są to jednak zwyczajne odwiedziny spowodowane tęsknotą. Jej motywacją jest bowiem chęć wyjścia za mąż.
Wkrótce okazuje się, że jej przyjazd wywraca do góry nogami życie nie tylko rodziny, lecz także całej społeczności. Zupełnie odmienne poglądy dziewczyny doprowadzają do prawdziwego rozłamu, w wyniku którego kobiety stają przeciwko mężczyznom. Czy uda im się znaleźć kompromis, który zadowoli wszystkich?
Główną rolę w "Zgonie przed weselem" zagrał Tomasz Karolak, a u jego boku pojawili się m.in. Agnieszka Suchora, Natalia Sitarska, Paulina Gałązka oraz Antonii Pawlicki. Za scenariusz odpowiada Hanna Węsierska, która z reżyserem współpracowała już wcześniej m.in. przy "Lejdis". Tym razem połączyła siły z Karoliną Szymczyk-Majchrzak.
Po dwóch dniach od premiery komedia znalazła się w TOP10 najchętniej oglądanych produkcji serwisu w prawie 40 krajach, w tym w Urugwaju, i obecnie zajmuje 10. miejsce w globalnym rankingu. Recenzje nie napawają jednak optymizmem.
Jest to taka kumulacja żenujących kalek, schematów banałów i głupoty, że trudno sobie wyobrazić. (...) Polsko-netfliksowe komedie sięgają tu dna.
Obciach roku.
Nijakie, miałkie, wtórne, schematyczne, banalne, ze stereotypami. Naiwne. Można obejrzeć i zapomnieć, ale szkoda tego czasu.
Dramat dramatyczny. Kto, w jakim celu i dla kogo produkuje takie gnioty? Brak słów, żeby to to opisać
– brzmią opinie opublikowane na łamach portalu Filmweb, na którym komedia zdobyła zaledwie 4,7 na 10 gwiazdek. To jednak nie powstrzymuje kolejnych widzów przed jej oglądaniem, bo w zestawieniu TOP10 w Polsce już jest numerem 1. Wyprzedziła tym samym hitowe "Mission: Impossible - Dead Reckoning" z Tomem Cruisem w głównej roli. Obejrzysz "Zgon przed weselem" Netfliksa? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.