Kilka dni temu media informowały o odwołanych trasach koncertowych Tomasza Chady. W poprzednią środę trafił do szpitala w Mysłowicach z poważnym urazem kręgosłupa. Dzisiaj wydawca jego płyt poinformował o śmierci muzyka:
W nocy z soboty na niedzielę zmarł Tomasz Chada, wieloletni reprezentant Step Records, a przede wszystkim nasz Przyjaciel. Pogrążeni w smutku, prosimy o okazanie szacunku Rodzinie Tomka w tym bardzo trudnym czasie - czytamy w oświadczeniu Step Records na oficjalnym profilu na portalu Facebook.
Znany był jako "Chada", "C.H.A.D.A.", "Syn Bogdana", "Chada Proceder". Debiut miał za sobą już w wieku 17 lat. Wystąpił gościnnie na płycie "Skandal" Molesty, współpracował z raperem Kaczym, z DJ 600V, Pih. Wydał sześć solowych albumów. Ostatni trafił do sklepów w 2017 roku, po wyjściu rapera z więzienia - krążek otrzymał symboliczny tytuł: "Recydywista".
Jak informuje Onet.pl, mężczyzna trafił do szpitala w Mysłowicach po tym, jak wyskoczył z okna. Nieoficjalnie wiadomo, że był wtedy pod wpływem środków odurzających. Kiedy mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie, przewieziono go do szpitala psychiatrycznego w Rybniku, gdzie zmarł. Okoliczności śmierci muzyka bada policja.
Tomasz Chada miał 39 lat.