5 kwietnia 2025 roku miną 4 lata od niespodziewanej śmierci Krzysztofa Krawczyka, a mimo to wokalista wciąż uznawany jest za jednego z najpopularniejszych swojego pokolenia. W czasie trwającej prawie sześć dekad kariery nagrał kilkadziesiąt płyt, a pochodzące z nich utwory, takie jak "Bo jesteś ty", "Parostatek", "Trudno tak" i "Chciałem być", nieustannie zachwycają kolejne pokolenia. Wielu fanów muzyka twierdzi nawet, że tekst ostatniego z wymienionych zawiera wątki biograficzne. Prawda jest jednak nieco inna.
O tym, że Krawczyk "chciał być marynarzem", fani usłyszeli po raz pierwszy w 2002 roku. To właśnie wtedy ukazała się płyta "Bo marzę i śnię", na której znalazła się wspomniana piosenka. Choć już wtedy cieszyła się dużą popularnością, to za prawdziwy hit została uznana dopiero prawie dwie dekady później. U schyłku życia wokalisty stała się nawet swego rodzaju hymnem młodego pokolenia. On sam regularnie pojawiał się na juwenaliach w różnych polskich miastach, by móc zaśpiewać ją na żywo.
Muzykę do utworu skomponował Robert Gawliński, za warstwę liryczną odpowiadał zaś Maciej Maleńczuk. W procesie twórczym inspirował się barwną przeszłością kolegi po fachu, co Krawczyk osobiście potwierdzał w wywiadach. – Maleńczuk zaskoczył mnie znajomością mojej biografii, chyba że mamy punkty zbieżne, kiedy pisze: "Chciałem być marynarzem, chciałem mieć tatuaże" albo "chciałem być piosenkarzem, zwiedziłem świat od Las Vegas po Krym". To są moje wątki biograficzne – deklarował w rozmowie z Interią.
U szczytu kariery Krawczyk faktycznie dużo podróżował po całym świecie, nawiązywał relacje z pięknymi kobietami, a także zdarzyło mu się "skasować kilka bryk", o czym śpiewał we wspomnianej piosence. Okazuje się jednak, że wątek dotyczący marzenia o pływaniu po głębokich wodach nie dotyczył jego. W programie "Dzień Dobry TVN" wyjawił, że w dzieciństwie co prawda chciał wykonywać wiele rozmaitych zawodów, ale marynarz nie był jednym z nich.
– Na pewno nie marynarzem jak w tej piosence, ale po kolei... Chciałem być strażakiem, lekarzem pogotowia, bokserem lub szermierzem zawodowym, z racji obecności w mojej rodzinie tych właśnie zawodów – twierdził wówczas artysta. Wszystko wskazuje więc na to, że ten aspekt odnosi się do pragnień Maleńczuka, który zresztą "Chciałem być" początkowo pisał z myślą o własnym repertuarze.