-
Nosiła nietypowe okulary, kolczyki nie do pary, miała tysiąc kochanków. Do historii przeszła jako słynna marszandka
Mówiła o nich "moje dzieci". I nie miała na myśli córki i syna, tylko dzieła sztuki ze swojej kolekcji. Na miano "ukochanych dzieci" zasłużyło też 14 psów uwielbianej przez nią rasy lhasa apso. Z rodzonymi dziećmi - Sindbadem i Peegen - miała dużo bardziej skomplikowane relacje. Peggy Guggenheim żyła sztuką.