cenzura
-
Trzy zakazane piosenki lat 60. Jedna postawiła na nogi FBI, druga rozwścieczyła telewizję
Zakazane piosenki lat 60. do dziś budzą emocje wśród fanów muzyki. Jeden utwór zainteresował FBI, inny wywołał konflikt z telewizyjną cenzurą, a wokół kolejnego narosły legendy związane z psychodelikami. Ich autorzy nie spodziewali się, że kilka minut nagrania wywoła tak wielkie kontrowersje.
-
Zakazywali filmu przez 50 lat. Wreszcie trafi do kin bez cenzury. "Dla sadystów i zboczeńców"
Po 50 latach od premiery jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii zostanie pokazany w pierwotnej wersji. Głośna produkcja Kena Russella bez cenzury trafiła do repertuaru Festiwalu Filmowego w Cannes.
-
Zakazali utworu o przyrodzie. Władza usłyszała coś zupełnie innego
W latach 60. jedna z piosenek Niebiesko-Czarnych została zatrzymana przez cenzurę. Utwór "Na betonie kwiaty nie rosną" uznano za polityczny, choć opowiadał o czymś zupełnie innym. Decyzja urzędników sprawiła, że nagranie trafiło do archiwum i zostało skasowane z emisji radiowej.
-
Jedna przenośnia i koniec emisji. PRL nie zgodził się, by słuchacze gonili "Króliczka"
Piosenka "Króliczek" zespołu Skaldowie trafiła w 1969 roku pod lupę cenzury PRL-u. Utwór na pewien czas zniknął z programu Rozgłośni Harcerskiej. Powodem były zastrzeżenia dotyczące jego treści. Sprawa stała się jednym z przykładów ingerencji urzędników w muzykę rozrywkową.
-
Śpiewała o słoniu, słyszeli Afganistan. Utwór trafił na czarną listę. "Nie wierzyłam w to"
Piosenka "Parada słoni i róży" zespołu Maanam została wstrzymana przez aparat PRL-u. Cenzorzy uznali, że tekst może zawierać aluzje do interwencji ZSRR w Afganistanie. Zespół przez pewien czas nie mógł wykonywać utworu. Autorka słów zaprzeczała politycznym intencjom.
-
Wstrzymali premierę i zakazali pokazywania filmu na pięć lat. Dziś to klasyka polskiego kina
"Matka Królów" to dziś jedno z najważniejszych dzieł polskiego kina. Przez lata blokowany, odkładany i podważany przez cenzurę, film w końcu trafił na ekrany i zachwycił widzów.
-
Czerwone Gitary "śmiały się" z poważnych spraw. Państwo nie wybaczyło, piosenka zniknęła
W 1965 roku jedna z piosenek Czerwonych Gitar została zdjęta z anteny Polskiego Radia. Powodem był tekst uznany przez cenzurę za niewychowawczy. Utwór "Byle co" stał się jednym z nielicznych przypadków ingerencji w twórczość najpopularniejszego zespołu epoki PRL-u.
-
Jego powieść ponad 20 lat była na "zakazanej liście". Dziś to jedna z lektur szkolnych
Niektóre książki od razu po wydaniu zyskują miano bestselleru, a inne na należyte docenienie muszą czekać latami. Na własnej skórze przekonał się o tym J.D. Salinger, którego debiutancka powieść przez ponad dwie dekady w USA była objęta cenzurą.
-
Władze PRL umieściły ten radziecki film na czarnej liście. Powód? "Antypolskie treści"
W czasach PRL-u lista zakazanych dla Polaków filmów była naprawdę długa. Pośród produkcji twórców rodzimych i z zachodu znalazło się też kilka ze wschodniej granicy kraju. Jedną z nich był radziecki obraz, którego fabuła miała propagandowy charakter.
-
Bez paszportów, bez pieniędzy. Jak udało się nakręcić zagraniczne sceny "Misia"?
Prawda czasu, prawda ekranu - "Miś" Barei to podróż po PRL-u w krzywym zwierciadle. Nie uwierzysz, co musiała przejść ekipa, by nakręcić scenę z parówkami i jak Londyn trafił do Warszawy. A może odwrotnie?
-
To był hymn Polaków w PRL-u. Najpierw objęto go cenzurą, potem nakazano zniszczyć
Okres PRL-u dla rodzimej kultury nie był zbyt łaskawy. Absurdy systemu usiłowano komentować za pomocą sztuki, ale działania twórców skutecznie ograniczała cenzura. Nie uniknął jej także "Psalm stojących w kolejce", który mimo zakazu ze strony władz pełnił funkcję "hymnu Solidarności".
-
Rozbił bank i dostał Oscara. "Nigdy się nie zestarzeje". W jednym kraju został zakazany
Od premiery "Powrotu do przyszłości" minęły już cztery dekady, a mimo to film wciąż uchodzi za jeden z najlepszych z gatunku science-fiction. Nie wszystkim widzom było jednak dane zobaczyć go na dużym ekranie. W jednym z krajów został bowiem zakazany, zanim w ogóle zdążył trafić do repertuarów kin.
-
Brytyjczycy wycięli najgorsze sceny, ludzie wychodzili z kina. "Nigdy więcej"
"Nie oglądajcie tego!!", "Absolutnie obrzydliwy", "oglądacie na własną odpowiedzialność", "wywołuje odruch wymiotny". Trudno znaleźć pozytywną nieironiczną recenzję niesławnego "Serbskiego filmu". Produkcja została zakazana w ponad 40 krajach, ale jej twórca przekonuje, że stworzył sztukę i alegorię prawdziwego życia, a nie ekstremalny, krwawy film pornograficzny.
-
FB zablokował zdjęcie książki Dehnela. "Zagrożenie dla bezpieczeństwa"
Jacek Dehnel, a właściwie połowa Maryly Szymiczkowej, wyda po ukraińsku jedną ze swoich powieści. Autor chciał poinformować o tym w mediach społecznościowych, ale administracja Facebooka postanowiła zablokować jego wpis. Uzasadnienie szokuje.
-
Ocenzurowali horror używając AI. Byli Jamie i kolega, są Jamie i koleżanka
Sztuczna inteligencja przychodzi z pomocą rządom, które nie chcą, by obce kulturowo treści docierały do obywateli. Chiny uznały, że scena z dwoma gejami jest zbyt niewłaściwa. AI pomogła zastąpić jednego z panów odpowiednią w oczach władz kobietą.
-
Jej rolą w tym filmie zachwycił się Jack Nicholson. W PRL-u "polską Audrey Hepburn" uznano za wroga
Choć w jej sukces wierzyli nieliczni, to gdy zadebiutowała na ekranie, zachwytom nie było końca. Kariera "polskiej Audrey Hepburn" rozwijała się prężnie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jedna rola sprawiła jednak, że jej latami budowana reputacja runęła w gruzach. Przez to odebrano jej paszport i na wiele lat straciła możliwość powrotu do ojczyzny.
-
Kultowa scena z "Seksmisji" oburzyła cenzorów. Tuż po premierze kazali ją usunąć
Kultowa "Seksmisja" Julisza Machulskiego uznawana jest za jedną z najlepszych w historii rodzimej kinematografii, mimo że od jej premiery minęło ponad 40 lat. Mało kto wie, że historia jej powstania jest niemal tak samo intrygująca, jak fabuła. Oto kilka zakulisowych sekretów.
-
Polska komedia z 1966 roku zachwyciła krytyka z USA. "Jedna z najzabawniejszych"
Stworzone w PRL-u produkcje zajmują szczególne miejsce w historii rodzimej kinematografii. Niektóre z nich uznanie zyskały nie tylko w kraju, lecz także poza jego granicami. Wystarczy wspomnieć o kultowej komedii Janusza Majewskiego, którą uznany krytyk z USA nazwał "najzabawniejszą, jaką widział w życiu".
-
Władza żądała spalenia taśm. "Odniósł sukces w tajnym obiegu", ale reżyser musiał uciec z kraju
Dziś "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego uchodzi za jeden z najlepszych filmów w historii rodzimego kina, ale w 1982 roku władze PRL-u miały odmienne zdanie. Tuż przed premierą cenzorzy kategorycznie sprzeciwili się jego rozpowszechnianiu, żądając spalenia taśm. Reżyser nie zamierzał się temu podporządkować. Po otrzymaniu dożywotniego zakazu tworzenia wyemigrował z kraju, ale jego dzieło przetrwało dzięki przekazywanej z rąk do rąk kasecie VHS.
-
Zakazany przez cenzurę PRL. Polacy, aby obejrzeć ten horror, czekali 42 lata
Andrzej Żuławski stworzył wiele ważnych dla rodzimej kinematografii produkcji, ale w czasach swojej świetności niejednokrotnie mierzył się z cenzurą. Nie inaczej było, gdy na początku lat 80. ukończył pracę nad "Opętaniem". Choć horror zachwycił zagranicznych widzów i krytyków, przynosząc reżyserowi międzynarodową sławę, to Polacy na jego dystrybucję musieli czekać ponad cztery dekady.
-
Słynne trio miało lecieć samolotem, w którym zginęła Jantar. Potem SB prawie zrujnowało ich karierę
W czasach PRL-u na polskiej scenie muzycznej rządzili Trubadurzy, Skaldowie i... Tercet Egzotyczny. Wykonujący piosenki w stylu latynoamerykańskim zespół miał jednak pod górkę. Gdy jego członkowie odmówili współpracy z władzą, ta próbowała zniszczyć ich reputację.
-
Andrzej Mleczko mówił o cenzurze w "Polityce". Pokazał rysunek, którego nie opublikowano
"Nikt nie będzie mnie cenzurował" - powiedział Andrzej Mleczko w oświadczeniu, po czym poinformował, że odchodzi z tygodnika "Polityka". W mediach społecznościowych zaprezentował rysunek, który nie pokazał się w magazynie.
-
W Polsce uwielbiany przez widzów, w Korei Północnej ten film jest zakazany. Powód? Zaskakujący
Jeśli wydaje wam się, że cenzura panowała jedynie w okresie PRL-u, to macie rację, tylko wam się wydaje. W XXI wieku wciąż są bowiem kraje, w których obowiązują surowe zakazy. Jeden z największych reżimów na świecie panuje w Korei Północnej. To właśnie jej obywatele nigdy nie widzieli hitowego filmu "2012" Rolanda Emmericha.