Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka miała 77 lat

Smutna informacja obiegła polskie media w piątkowy poranek. 12 lutego zmarła Bożena Dykiel, znana z dziesiątek najważniejszych produkcji filmowych i telewizyjnych.
Bożena Dykiel nie żyje
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl

Bożena Dykiel, jedna z kultowych polskich aktorek, nie żyje. Jak informuje Film Polski, 77-letnia Dykiel zmarła 12 lutego. Około rok temu zniknęła z serialu "Na Wspólnej", w którym grała od 2003 roku.

Bożena Dykiel nie żyje

Maria Zięba z "Na wspólnej", Halina z "Domu", Mady Muller w "Ziemi obiecanej", Kasia w "Weselu", Sonia ze "Znachora" czy Miećka Aniołowa w "Alternatywy 4". Bożena Dykiel na dobre zapisała się charakterystycznymi rolami w historii polskiego kina, telewizji i teatru. W ostatnich latach narzekała na pogarszający się stan zdrowia - kilka lat temu przeszła poważną operację serca.

Informacja o śmierci Bożeny Dykiel dotarła w piątek rano, zaledwie dzień po tym, jak pojawiły się plotki o planach uśmiercenia jej postaci z serialu "Na Wspólnej" - niemalże rok temu jej Maria Zięba została wysłana do Hiszpanii, ale ostatecznie zaczęto mówić o zakończeniu jej wyjazdu śmiercią. W rozmowie z "Faktem" TVN potwierdził jedynie, że trwają prace nad wątkiem, którego będzie częścią. Aktorka zmarła 12 lutego, pozostawiając po sobie dziesiątki ról i rzeszę fanów. O śmierci aktorki napisali m.in. ksiądz Andrzej Luter, publicysta "Więzi" oraz Polska Agencja Prasowa.

Aktorka żywioł! Grała u Andrzeja Wajdy ("Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień"), u Janusza Zaorskiego ("Awans"). Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego ("Dzień świra"), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach. W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w "Balladynie" Słowackiego; to były czasy kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego "rewolucyjnego" spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie - wspomina Andrzej Luter w mediach społecznościowych.

Aktorkę żegna też m.in. wiceminister kultury:

Zobacz wideo Piosenki, wiersze, książki. Piękne utwory, które powstały po stracie bliskich

Pracę na planie zaczęła od razu po ukończeniu liceum. Już jako 25-latka dostała przełomową rolę panny młodej w "Weselu" Wajdy. Później jako kuriozalna Mada Muller zalecała się do Karola Borowieckiego, granego przez Daniela Olbrychskiego. Właśnie tę rolę wspominała po latach jako jedną ze swoich ulubionych. "Do dziś pamiętam jego minę po tym, jak oberwał!" - mówiła o celnym rzucie doniczką w kolegę aktora.

Więcej o: