Marcin Miller zdobył olbrzymią popularność za sprawą zespołu Boys, który powołał do życia na początku lat 90. Dziś ma na swoim koncie ponad 20 albumów muzycznych sprzedanych w milionowych nakładach i kilkanaście ponadczasowych hitów, które wciąż znają i nucą wszystkie pokolenia. Do najpopularniejszych należą m.in. "Jesteś szalona", "Chłop z Mazur" czy "Łobuz".
Choć wokalista nie narzeka na brak obowiązków zawodowych, stale nagrywa nowe piosenki i regularnie koncertuje, to priorytetem od zawsze była i jest dla niego rodzina. W 1988 roku stanął na ślubnym kobiercu u boku Anny, z którą doczekał się dwóch synów: Alana i Adriana, którzy dziś są już dorośli. Nie mógł jednak w pełni obserwować tego, jak dorastają, bo intensywnie pracował, by zapewnić im jak najlepszą przyszłość. Dopiero niedawno, gdy klan powiększył się o kolejne pokolenie, na świecie pojawił się bowiem wnuk lidera Boysów, Michał, postanowił nieco zwolnić tempo.
W przerwach od obowiązków artysta chętnie wraca więc do domu, by móc jak najwięcej czasu spędzić z bliskimi. – Nawet nie wiedziałem, że mam tyle pilotów w domu i tak piękny ogród, po prostu nie miałem czasu na to, a teraz jest na wszystko czas. Odwiedzanie wnuka, odwiedzanie dzieci, wyjazd z żoną gdzieś, gdzie mamy swój azyl, zatem jest pięknie – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z agencją Newseria. W innym z wywiadów powiedział z kolei, że myślał nawet o przeprowadzce do stolicy, bo tam skupia się jego zawodowa kariera, i w tym celu zakupił nawet apartament w centrum, lecz po rozmowie z żoną zdecydował się na jego sprzedaż.
Wokalista jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie chętnie publikuje zdjęcia nie tylko związane z pracą, ale i życiem prywatnym. Na jego profilu na Instagramie nie brak fotografii, na których widać wnętrza jego luksusowego domu. Na miejsce wybudowania swojej posiadłości wybrał rodzinne strony, czyli Ełk, bo, jak przekonywał wielokrotnie, najlepiej odpoczywa mu się w ciszy i blisko natury. We wnętrzach dominują jasne odcienie ścian, mebli oraz płytek, ale nie brak również ciemnych, drewnianych akcentów.
W salonie na pokrytej kamieniem ścianie umiejscowiony jest telewizor, wokół której Miller stworzył prawdziwą strefę relaksu - zapewniają to dużych rozmiarów, kremowe, skórzane kanapy oraz fotele. Jak na mieszkanie muzyka przystało, w pomieszczeniach nie brak również przedmiotów związanych z jego największą pasją i zawodem. Na jednej z półek usytuował gramofon, obok którego ustawił swoją pokaźną kolekcję płyt winylowych.
Z wielkiego okna, które zdobi inną ze ścian, rozpościera się widok na pięknie urządzony taras, na którym znajdują się ratanowe meble wypoczynkowe oraz grill, a także ogromnych rozmiarów ogród. Ten pełen jest kwiatów, krzewów i wysokich drzew, do których latem przywiązuje hamak, by odpoczywać w ich cieniu.
Jeden z pokoi wokalista przeznaczył na zorganizowanie swojego własnego mini studia nagraniowego. To tam pisze teksty i komponuje nowe utwory. Ściany oraz półki zdobią nagrody, a tych na przestrzeni lat otrzymał naprawdę wiele, a także płyty. Więcej zdjęć posiadłości Marcina Millera znajdziecie w naszej galerii.