Macie już dość filmów o tym, że świat schodzi na psy, czekają nas niechybna zagłada, efekt cieplarniany, społeczne nierówności i totalna anihilacja? Dokument aktywisty Cyrila Diona i znanej aktorki Melanie Laurent ("Bękarty wojny", "Iluzja") porusza wspomnianą tematykę, tyle że... przedstawia metody rozwiązania problemów i zapewnia, że jeszcze da się wszystko naprawić.
"Nasze jutro" wydaje się jednak zbyt optymistyczne. Podzielony na pięć rozdziałów (rolnictwo, energetyka, ekonomia, demokracja, edukacja) obraz rzuca widzów po całym świecie, prezentując fragmenty trafnych rozwiązań (miejskie ogródki, losowanie obywateli do pracy nad aktami prawnymi, cały system szkolnictwa w Finlandii) i sugerując wprowadzanie ich wszędzie, gdzie tylko się da. Czy ustanowienie lokalnej waluty w każdym mieście na Ziemi naprawdę okazałoby się jednak lekiem na ewentualny krach gospodarczy i nie zasiałoby jeszcze większego zamieszania? Czy dobry pomysł z Norwegii musi sprawdzić się w Polsce i w Japonii?
Świat zaproponowany w "Naszym jutrze" wydaje się utopią. Niektóre przerażające dane mogą zdawać się wyssane z palca. Twórcy nie wyjaśniają też wszystkich interesujących kwestii, np. skąd ich przyjaciela, prawnika zajmującego się prawami człowieka, stać na ponadstumetrowe mieszkanie z nowoczesnym, energooszczędnym systemem ogrzewania w samym centrum Brukseli? Ilustrowany znakomitą muzyką dokument może jednak tchnąć w nas energię do działania i zasugerować kilka niezłych rozwiązań. A do tego naprawdę dobrze się ogląda.