Piosenka musi pozostać ta sama, ale Justyna Steczkowska planuje zmiany występie, którym będzie reprezentowała Polskę na tegorocznej Eurowizji. Czasu do koncertu jest coraz mniej, nie wszystkie plany uda się też zrealizować na scenie w Szwajcarii.
13 maja Justyna Steczkowska wystąpi jako druga. Eurowizyjni zagraniczni komentatorzy są zachwyceni polską propozycją, zaś sama wokalistka ma coraz większe szanse na wejście do finału konkursu. Eurowizyjni bukmacherzy na razie szacują, że "Gaja" znajdzie się na 7. miejscu z 10. utworów, które awansują z półfinału do ostatecznej walki o kryształowy mikrofon.
Wszystko będzie jednak zależało do tego, jak Justyna Steczkowska zaprezentuje się na eurowizyjnej scenie. Jej występ w TVP podczas polskich preselekcji robił wrażenie. Steczkowska nie tylko udowodniła, że w każdej sytuacji ma potężny głos - na scenie tańczyła (i śpiewała!) z tancerzami, latała też na uprzężach ponad ich głowami. Występ w TVP to jednak tylko pewna propozycja tego, jak piosenka i wokalistka mogą się zaprezentować we właściwym konkursie. Już wiadomo, że pewne zmiany będą wdrożone.
Trochę zmieniliśmy choreografię na lepszą. Nie są to jednak drastyczne zmiany. Wykorzystamy też wizualizacje, bo tamte były robione w pośpiechu. Mieliśmy trochę za mało czasu, aby się nimi zająć - zdradziła Justyna Steczkowska "Gazecie Krakowskiej.
Wciąż nie rozwiązano też problemów z lataniem ponad sceną. Zaledwie kilka dni temu w rozmowie z RMF FM Steczkowska mówiła, że Szwajcarzy mnożą problemy:
Nadal sytuacja z podwieszeniem nie jest rozwiązana. Staramy się wszyscy jak możemy, ale cały czas gdzieś tam jest jakiś opór ze względu na inne przepisy BHP - mówiła.
Steczkowska postawi też na nieco inny strój, niż prezentowała na antenie TVP. Zaprojektuje go sama Katarzyna Konieczka, współpracująca m.in. z Madonną czy Lady Gagą. "Na pewno nie będzie to ten sam strój. Zostanie zachowany jedynie jego charakter obcisłego kombinezonu, ale czy będzie czarny, czy ze złotymi wzorami - zastanawiamy się nad tym" - mówiła wokalistka.