"Rolnik szuka żony". Grzegorz Bardowski uderza w "Zielony Ład": "Za dużo tam absurdów"

Grzegorz Bardowski wypowiedział się na temat protestu rolników, do którego sam dołączył. Zdaniem uczestnika 2. edycji programu "Rolnik szuka żony", "Zielony Ład" może doprowadzić do zapaści rolnictwa w całej Europie.
Grzesiek Bardowski
screen z YouTube - Bardowscy

W Polsce oraz innych krajach Europy trwają obecnie protesty rolników, którzy sprzeciwiają się "Zielonemu Ładowi", czyli inicjatywie Komisji Europejskiej. Zakłada ona między innymi zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych otrzymywanych w wyniku produkcji rolnej oraz ograniczenie stosowania pestycydów i nawozów. Protestujących niepokoi również napływ produktów z Ukrainy. Na 23 lutego rolnicy zapowiedzieli blokadę stolicy.

Zobacz wideo W "Uwierz w ducha" jest wyjątkowa scena z wyjątkową piosenką. Pierwszą taką w historii muzyki

Grzegorz Bardowski dołączył do protestu rolników 

Do protestu przyłączyli się też Tomasz Klimkowski i Grzegorz Bardowski z programu "Rolnik szuka żony". Uczestnik 2. edycji miłosnego show zamieścił na Instagramie nagranie, na którym mówi o obawach polskich rolników. Chodzi o import towarów z Ukrainy.

"Większość z was pewnie nie wie, dlaczego wychodzimy na ulicę. Ukraina rolniczo bez mrugnięcia okiem może połknąć całą Polskę i Europę. Bo skoro mówi się, że może wykarmić całą Afrykę, to co dla niej taka Europa? Połowa ziemi w Ukrainie to agroholdingi zarejestrowane w Luksemburgu, Cyprze, USA czy Arabii Saudyjskiej. Dalej wierzycie, że zyski z tych agroholdingów zostają na Ukrainie?" - mówił Bardowski.

Bardowski wspomniał również o unijnych regulacjach dotyczących stosowania nawozów i pestycydów. Dodał, że te w Ukrainie nie obowiązują.

"Jeżeli jakiś środek ochrony roślin w Unii Europejskiej jest potencjalnie szkodliwy, automatycznie zostaje wycofany. Natomiast u naszego wschodniego sąsiada można używać dziesiątki, jak nie setki wszystkich substancji wycofanych w Unii Europejskiej. "Zielony ład", ładnie to brzmi. Wydaje mi się, że to taka przykrywka do zniszczenia rolnictwa w całej Unii. Za dużo tam absurdów" - podsumował uczestnik "Rolnik szuka żony".

 
Więcej o: