matt damon

  • Możecie nie zrozumieć 'Oppenheimera' - to patos i chaos. Narzekam, ale i tak warto iść do kina [RECENZJA]

    Możecie nie zrozumieć "Oppenheimera" - to patos i chaos. Narzekam, ale i tak warto iść do kina [RECENZJA]

    Pewnie po raz czternasty, a może i sześćdziesiąty ósmy, czytacie, że "Oppenhemer" Christophera Nolana to jeden z dwójki głównych kandydatów do kinowego hitu lata (drugim jest oczywiście wchodzący na ekrany tego samego dnia "Barbie"), a także może i najlepszy film tego roku czy stulecia. Ja na początku zaznaczę: zaraz będę narzekać, ale i tak to film, na który warto iść do kina.

    Marta Korycka,
  • Nie wiesz, co łączy Barbie i Oppenheimera? Dawno nie byłeś w internecie

    Nie wiesz, co łączy Barbie i Oppenheimera? Dawno nie byłeś w internecie

    Tego samego dnia do światowych kin wchodzą dwa skrajnie odmienne w tematyce filmy: wyreżyserowana przez Gretę Gerwig różowa do bólu "Barbie" i mroczny "Oppenheimer" od Christophera Nolana, który widzom przybliży życiorys twórcy bomby atomowej. Podwójna premiera tak głośnych produkcji została szybko okrzyknięta najważniejszym wydarzeniem tego lata i narodził się nowy trend - Barbieheimer, który ma też drugie dno.

    Justyna Bryczkowska,
  • Matt Damon zmagał się z depresją. Pracował nad filmem, w który nie wierzył. 'Co ja zrobiłem?'

    Matt Damon zmagał się z depresją. Pracował nad filmem, w który nie wierzył. "Co ja zrobiłem?"

    Już wkrótce będziemy mogli ponownie zobaczyć Matta Damona na ekranach kin w "Oppenheimerze". W związku z premierą filmu udzielił ostatnio wywiadu, w którym zdradził, że podczas pracy na planie jednej z produkcji zmagał się z depresją. Chociaż nie zdradził, co to za tytuł, to media zza oceanu nie mają wątpliwości, o jaki film może chodzić.

    Bartłomiej Marcinkowski,