Elżbieta Czyżewska
-
Od najpopularniejszej aktorki PRL-u do nienawiści. Prasa ją wyklęła
Jeśli Kwiatkowska była polską Bardot, to ona - polską Marilyn Monroe, a czasem również "Cybulskim w spódnicy". Zapłaciła ogromną cenę za miłość. Gdy wyjechała z mężem z Polski, już nie udało się jej zbudować podobnej kariery, jaką miała wcześniej.
-
Reżyser nie chciał, by zagrała Polkę, więc "rzuciła się na kolana". Potem dostała za tę rolę Oscara
Ekranizacja powieści "Wybór Zofii" z 1982 roku przyniosła Meryl Streep drugiego Oscara w karierze i jednocześnie pierwszego za rolę pierwszoplanową. Dopiero po latach okazało się, że aktorka wcale nie była na liście kandydatek branych pod uwagę przez reżysera. Angaż wybłagała sobie dosłownie na kolanach.
-
Uczyła Meryl Streep i zagrała w "Seksie w wielkim mieście". Mówiono o niej "polska Marilyn Monroe"
W latach 60. Elżbieta Czyżewska z powodzeniem rozwijała karierę, występując w filmach najlepszych reżyserów. Jej kreacje aktorskie potrafiły nie tylko wzruszać, ale i bawić do łez. Jako "polska Marilyn Monroe" nie mogła narzekać na powodzenie u mężczyzn. Mimo sukcesów na ekranie, jej życie prywatne było pełne zakrętów.