jadwiga barańska
-
Nie był pierwszym wyborem reżysera. Dziś trudno wyobrazić sobie ten film bez niego
Ten film zna w Polsce niemal każdy, ale mało kto wie, jak blisko był katastrofy. Kultowa ekranizacja, która na dekady zdefiniowała wyobraźnię widzów, mogła wyglądać zupełnie inaczej. Jerzy Bińczycki nie był pierwszym wyborem reżysera do głównej roli.
-
Oblał ją, bo "wydawała się brzydka i niezdolna". Kilka lat później wzięła z nim ślub
Choć na ekranie pojawiła się już pod koniec lat 50., prawdziwą sławę przyniosły jej dopiero "Noce i dnie". Po sukcesie filmu Jadwiga Barańska zaczęła otrzymywać liczne propozycje ról. Ku zaskoczeniu wielu twórców, większość z nich odrzuciła. Wkrótce potem zdecydowała się na radykalny krok.
-
Zbierał dla Barańskiej lilie wodne. Jej mąż wziął go na bok i przemówił
"Noce i dnie" przeszły do historii nie tylko dzięki nagrodom, ale też kultowym scenom. Dla młodego Karola Strasburgera rola w tym filmie była nie tylko aktorskim wyzwaniem, ale i lekcją zawodowego zaufania.
-
Gdzie Toliboski zrywał nenufary dla Barbary? Reżyser "Nocy i dni" zobaczył to miejsce i "zwariował"
Dziś scena z "Nocy i dni", w której Józef Toliboski zrywa kwitnące nenufary, uchodzi za kultową. Dopiero po dekadach od premiery filmu wyszło na jaw, że jej realizacja przez długi czas stała pod znakiem zapytania. Wszystko dlatego, że reżyser nie mógł znaleźć odpowiedniej lokacji. Gdzie ostatecznie powstawały zdjęcia brodzącego w stawie bohatera, w którego wcielił się Karol Strasburger?
-
Zaczynała od "skubania kury", potem była dublerką Barańskiej. Dziś to gwiazda "Barw szczęścia"
Choć popularność zdobyła jako postać Teresy Maj w "Niani", to na koncie ma znacznie więcej ról zarówno na ekranie, jak i na deskach teatrów. Elżbieta Jarosik doświadczenie przed kamerą zdobywała jeszcze w nastoletniości, a w jednej z kultowych produkcji była dublerką wielkiej gwiazdy polskiego kina.
-
Jadwiga Barańska nie żyje. Legendarna aktorka miała 89 lat
Jadwiga Barańska, słynna Barbara Niechcic z "Nocy i dni", nie żyje. Aktorka zmarła kilka dni po swoich 89. urodzinach.
-
Nie dał jej indeksu, bo twierdził, że jest "niezdolna i brzydka". Kilka lat później została jego żoną
Od dziecka chciała zostać aktorką, lecz jej marzenia zniweczył Jerzy Antczak, który odrzucił jej kandydaturę podczas egzaminów wstępnych do szkoły teatralnej. Jadwiga Barańska nie zraziła się porażką i spróbowała swoich sił ponownie. Tym razem zdobyła indeks i serce wymagającego reżysera, który uczynił z niej gwiazdę. Dla niego zrezygnowała z kariery.
-
Jadwiga Barańska pracowała w fabryce, gdy dostała anonim. Po latach mówiła: Zawdzięczam panu życie!
Jadwiga Barańska zyskała popularność m.in. dzięki roli w "Nocach i dniach". Gdyby nie pewien anonim, być może nie zostałaby aktorką.
-
Jadwiga Barańska grała z Gustawem Holoubkiem. Ale nie tylko to łączy ją i jego syna
Jan Holoubek to obecnie jeden z najbardziej docenianych polskich reżyserów, a Jadwiga Barańska jest aktorką, którą miliony czytelników pokochały (albo kochali ją nienawidzić) za kreację Barbary Niechcic w "Nocach i dniach". Co ich łączy?
-
W "Nocach i dniach" stworzyli niezapomnianą parę. Na planie połączyło ich "coś więcej niż więź aktorska"
"Noce i dnie" Jerzego Antczaka to jedna z najbardziej kultowych produkcji w polskim kinie. W roli głównej reżyser obsadził swoją żonę, Jadwigę Barańską, która na ekranie stworzyła niezapomniany duet z Jerzym Bińczyckim. Sukces filmu to w głównej mierze zasługa tego, co łączyło aktorów również poza planem.
-
Po sukcesie "Nocy i dni" czuła, że "ma dług do spłacenia". Dla męża porzuciła karierę i wyjechała do USA
Ich pierwsze spotkanie miało miejsce podczas egzaminów do łódzkiej filmówki. Jerzy Antczak był członkiem komisji, a Jadwiga Barańska aspirującą aktorką. Choć to przez niego została odprawiona z kwitkiem, nie zniechęciła się. Rok później ponownie pojawiła się na przesłuchaniach, zdobywając wymarzony indeks i miłość.
-
Życie Jadwigi Barańskiej z "Nocy i dni" to materiał na film. Mąż nie widział w niej aktorki
Kariera Barańskiej imponująco się rozwinęła. Zagrała w jednym z najbardziej kultowych polskich filmów lat 70., wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, sama pisała scenariusze i pomagała reżyserom. Los początkowo dawał jej jednak inne znaki. Jerzy Antczak, reżyser "Nocy i dni" powiedział, że nie widzi w niej aktorki i odrzucił ją na pierwszym przesłuchaniu do szkoły filmowej.