Nicole Kidman robi przerwę w karierze. Aktorka musi odpocząć

Nicole Kidman w minionym roku zrobiła trzy pełnometrażowe filmy i dwa seriale, odebrała nagrodę za jedną z ról na Festiwalu w Wenecji, a teraz oddali się na zasłużony odpoczynek. Wiadomo, jak długo ma potrwać.
Nicole Kidman
MJ Photos/Shutterstock / Rex Features/East News

2024 rok należał do Nicole Kidman. Jeśli wcześniej na ekranach dużych i małych pojawiała się średnio raz, dwa razy w roku, tak w 2024 aktorka grała niemalże we wszystkim wszędzie naraz. Promując swój najnowszy serial na festiwalu SXSW Kidman stwierdziła, że jak tylko skończy obecne obowiązki, udaje się na dłuższy urlop.

Nicole Kidman robi przerwę w karierze

"Babygirl", "Para idealna", "Spellbound", "A Family Affair", "Expats", "Lioness", "Holland"... Nicole Kidman ma za sobą wiele miesięcy bardzo ciężkiej pracy. Nie każdy z tych tytułów był "dobry", ale każdy wymagał od aktorki tygodni poza domem. Na gali SXSW Nicole Kidman oświadczyła, że kiedy tylko skończy się promocja "Holland", serialu dla Amazona, i praca przy produkcji kolejnego sezonu "Dziewięciorga nieznajomych", udaje się na dłuższy urlop:

W tym roku było mnie o wiele więcej. W 2025 mam "Holland", mam "Dziewięcioro nieznajomych", a potem uciekam do końca roku, nie mogę się doczekać! - powiedziała aktorka.

Potrzeba odpoczynku nie oznacza na szczęście zakończenia kariery. Nicole Kidman została zapytana, co myśli o "Białym lotosie" - jednym z najchętniej oglądanych tytułów HBO. Aktorka ma za sobą kilka ról, w których wciela się w obrzydliwie bogate i piękne kobiety, zaś "Biały lotos" zdaje się być idealnym tytułem, w którym mogłaby się odnaleźć bez żadnych problemów. Kidman przyznała, że serial bardzo lubi i... z przyjemnością by w nim wystąpiła:

Kidman ma za sobą rok nie tylko intensywny pod względem zawodowym, ale też ciężki osobiście. Kiedy trwał Festiwal w Wenecji, zmarła jej matka. Aktorka opuściła Włochy i nie odebrała osobiście nagrody za najlepszą rolę żeńską w "Babygirl". Statuetkę w jej imieniu odebrała reżyserka, Halina Reijn, zaś aktorka podziękowała jury oświadczeniem:

Kiedy przyjechałam do Wenecji dowiedziałam się, że moja piękna, dzielna matka, Janelle Ann Kidman, nie żyje. Musiałam wrócić do swojej rodziny. Ale ta nagroda jest dla niej. To ona mnie ukształtowała, ona mną kierowała i to dzięki niej jestem tym, kim jestem - pisała Kidman.
Zobacz wideo Nicole Kidman daje się uwieść w "Babygirl" [ZWIASTUN]

Podobne słowa powiedziała, odbierając dopiero co nagrodę na Palm Springs International Film Festival. Również i tu chwalono jej rolę w "Babygirl". Kidman ze łzami dziękowała najpierw Jamie Lee Curtis, która wręczała jej wyróżnienie, a później skierowała słowa do swojej mamy:

Dziękuję, że daliście mi szansę powiedzieć "To dla mojej mamy". Cała moja kariera jest dla moich rodziców, których już ze mną nie ma. Wciąż będę pracować i dawać siebie światu, bo kocham to robić i kocham was wszystkich. Jestem wdzięczna i zaszczycona, że mogę być częścią filmowej społeczności. Przepraszam, że płaczę, nie chciałam tego. Ale czuję, że moja mama jest tu teraz przy mnie. To dla ciebie! - mówiła ze sceny.

W nielicznych kinach wciąż można jeszcze oglądać romans "Babygirl" z aktorką. Pod koniec miesiąca, 27 marca, na platformę Prime Video trafi zaś nowy tajemniczy film z jej udziałem: "Holland". Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Więcej o: