Była gwiazdą PRL-u i ulubienicą telewizji. Śpiewała wszędzie, a internet co roku ją "odmraża"

Maryla Rodowicz 8 grudnia świętuje swoje urodziny, a jej historia to opowieść o ponad pięciu dekadach polskiej muzyki. Niewiele jest w kraju artystek, które potrafiły utrzymać tak silną pozycję na scenie i nieustannie zaskakiwać publiczność. Od folkowych początków, przez kultowe przeboje, po współpracę z młodymi wykonawcami - stale poszerzała artystyczne możliwości.
Maryla Rodowicz
13.01.1997 Warszawa , Polsat , Maryla Rodowicz w programie ' Egzamin dojrzalosci ' . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Maryla Rodowicz kończy dziś 80 lat. Artystka przyszła na świat w Zielonej Górze, w rodzinie mocno związanej z kulturą i sztuką. Jej ojciec był naukowcem, matka plastyczką, a babcia śpiewała w chórze kościelnym. Rodzinne korzenie wiodły do Wilna, gdzie przodkowie prowadzili aptekę "Pod Łabędziem" przy Ostrej Bramie. Dzieciństwo Maryli było jednak naznaczone trudnymi wydarzeniami: aresztowaniem ojca za działalność polityczną, przeprowadzką do Włocławka oraz rozwodem rodziców, który podzielił rodzeństwo między oboje. Mimo tych doświadczeń - Maryna rozwijała zainteresowania, trenowała lekkoatletykę, zdobywając medale w biegach przez płotki i sztafecie, grała na skrzypcach i gitarze, śpiewała w zespołach dziecięcych i regularnie występowała na szkolnej scenie.

Zobacz wideo Maryla Rodowicz o swoich występach w telewizji publicznej. "To telewizja ma bana od artystów"

Dziewczyna z gitarą. Maryla przyniosła do PRL-u wiatr z Appalachów i porwała nim całe Opole

Miks sportowej dyscypliny i potrzeby scenicznej ekspresji towarzyszył jej od początku kariery. W 1967 roku po raz pierwszy pojawiła się na scenie Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie, a telewizja pokazała jej występ w całej Polsce. Nikt wtedy nie zakładał, że stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w kraju. Zanim zaczęła nagrywać własne przeboje, wykonywała repertuar Woody'ego Guthrie'ego, Pete'a Seegera i Boba Dylana. W Polsce na przełomie lat 60. i 70. taki repertuar brzmiał świeżo i odmiennie od ówczesnych estradowych norm. 

"Małgośka", napisana przez Agnieszkę Osiecką i skomponowana przez Katarzynę Gartner, stała się punktem zwrotnym w jej karierze. Według anegdoty, tekst powstał na kawiarnianej serwetce. Utwór wygrał festiwal w Sopocie w 1973 roku i zapewnił Rodowicz status jednej z czołowych wokalistek estrady. W kolejnych latach utrwaliła pozycję serią znanych piosenek: "Niech żyje bal", "Remedium", "Wielka woda", "Damą być" i "Polska Madonna". Pracowała z kompozytorami i autorami, którzy mieli istotny wpływ na polską piosenkę, m.in. Sewerynem Krajewskim, Andrzejem Zielińskim i Janem Kantym Pawluśkiewiczem.

Festyny, "Marysia biesiadna", filmy, seriale i cena bycia wszędzie. Wesoło, ale nie bez kosztów

W 1994 roku ukazała się płyta "Marysia biesiadna", zawierająca nowoczesne aranżacje popularnych melodii ludowych i biesiadnych. Album odniósł komercyjny sukces, zdobywając podwójną platynę. Jednocześnie w części opinii publicznej pojawiło się skojarzenie Rodowicz z muzyką disco polo. Podobny odbiór miała płyta "Karnawał 2000", oparta na latynoskich przebojach w polskich wersjach. Te projekty sprawiły, że część odbiorców zaczęła kojarzyć jej występy głównie z festynami, sylwestrami i imprezami masowymi. 

Choć jej kariera opiera się głównie na muzyce, Rodowicz regularnie pojawiała się także w filmie, telewizji i teatrze. Debiutowała na ekranie w latach 60., a większą rozpoznawalność przyniosły jej role w produkcjach, takich jak "Mała sprawa" i głośna adaptacja serialowa "Rodzina Leśniewskich". Jak podaje oficjalna strona artystki, w późniejszych latach występowała m.in. w filmach "Pan Kleks w kosmosie", "Och, Karol", "Motodrama", a także w serialach współczesnych, w tym w popularnej "Rodzinie zastępczej". Grała zarówno epizody komediowe, jak i role charakterystyczne, często nawiązujące do jej estradowego wizerunku. W teatrze pojawiała się okazjonalnie, m.in. w spektaklach muzycznych oraz koncertach opartych na twórczości Osieckiej. 

 

Maryla w świeżej wersji. Duety z Matą, młode gwiazdy i "Niech żyje bal" od nowa

Przez dekady Rodowicz występowała w mediach państwowych oraz publicznych wydarzeniach, zarówno w PRL, jak i po 1989 roku. Po 2015 roku stała się jedną z częstszych twarzy koncertów, w tym sylwestrów i festiwali. W rozmowie z Wyborczą tłumaczyła to tym, że bojkot telewizji publicznej oznaczałby brak szerokiej ekspozycji, zwłaszcza że jej utwory rzadko pojawiały się w komercyjnych stacjach radiowych. W ostatnich latach intensywnie współpracuje z młodszym pokoleniem artystów. Album "Niech żyje bal" (2025) zawiera nowe wersje jej największych przebojów, nagrane z Dawidem Kwiatkowskim, Mrozem, Roxie Węgiel, Krzysztofem Zalewskim, Ralph’em Kaminskim, Bryską, Lanberry i Tribbsem.

Głośnym wydarzeniem był też singiel "To tylko wiosna", nagrany z Matą, jednym z czołowych raperów młodego pokolenia. Utwór odbił się szerokim echem, również ze względu na warstwę komentarza społecznego i politycznego. Kolejnym krokiem był koncert "MTV Unplugged" w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, który jest formatem zarezerwowanym dla artystów o znaczącym dorobku. Z czasem Maryla stała się również bohaterką internetowych żartów, zwłaszcza związanych z corocznym "odmrażaniem na Sylwestra". Z dystansem i humorem wykorzystała tę popularność, pojawiając się w reklamie, w której budzi się z kapsuły hibernacyjnej.

Więcej o: