Nicolas Cage jest jednym z najpopularniejszych i najlepiej zarabiających aktorów w Hollywood. Debiutował na początku lat 80. w filmie "Najlepsze czasy", a dziś ma na swoim koncie wiele hitowych produkcji i nagród, w tym m.in. Oscara za główną rolę w melodramacie "Zostawić Las Vegas" z 1995 roku. Choć nie ograniczał się do gatunków, kreując raz komediowych, a innym razem dramatycznych bohaterów, to uchodzi za gwiazdę kina akcji, wystąpił bowiem w takich kinowych przebojach jak "Twierdza", "60 sekund" czy "Bez twarzy".
Na początku września 2023 roku odbyła się światowa premiera czarnej komedii "Dream Scenario" Kristoffera Borgliego, w której Cage wcielił się w postać głównego bohatera, Paula Matthewsa. W ramach promocji filmu udzielił wywiadu magazynowi Vanity Fair, w którym zdradził kilka tajemnic i planów dotyczących dalszego rozwoju swojej kariery. Przyznał, że to jedna z jego ostatnich ról na wielkim ekranie. – Myślę, że wystąpię jeszcze w trzech, maksymalnie czterech filmach. Mam wrażenie, że osiągnąłem wszystko, co chciałem, że powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia – stwierdził.
Cage nie ukrywa, że zależy mu na tym, by zapisać się na kartach historii filmografii wyłącznie dobrymi rolami, dlatego zamierza zakończyć karierę, będąc wciąż u szczytu popularności. – Nie chcę, by mój dobór kolejnych filmów doprowadził mnie w miejsce, w którym nie chciałbym się zaleźć. Chciałbym zakończyć swoją karierę w dobrym stylu – wyjaśnił. Okazuje się, że jego decyzja jest podyktowana również osobistymi względami. Jakimi konkretnie?
7 stycznia 2024 roku Nicolas Cage będzie obchodził 60. urodziny. Zdaniem aktora to dobry moment na to, by zniknąć ze świecznika i w pełni poświęcić się rodzinie oraz pasjom, które z uwagi na liczne obowiązki zawodowe przez długi czas były zaniedbywane. Nie ukrywa również, że motywuje go do tego wizja przyszłości, jaką wykreował, patrząc na los swoich przodków. – Mój ociec umarł w wieku 75 lat. Z moich obliczeń wynika, że zostało mi zatem 15 lat. Mam nadzieję, że więcej. Zacząłem się zastanawiać: co chciałbym zrobić z tymi 15 latami, by być jak on, szczęśliwy ojciec trójki dzieci? – mówił.
To właśnie wtedy uświadomił sobie, że chciałby więcej czasu spędzać z poślubioną w 2021 roku żoną, Riko Shibatą, oraz dziećmi, które są dla niego priorytetem. – Stało się jasne, że najważniejsza jest dla mnie rodzina. Zakończenie kariery będzie początkiem tej drogi – podkreślił. Zanim jednak na dobre to nastąpi, chciałby podjąć się wyzwania, z jakim dotychczas nie miał okazji się zmierzyć, dlatego jest otwarty na propozycje i nawet najbardziej nietuzinkowe oferty filmowców.