Twórcy Marvela wybrali obsadę nowej "Fantastycznej Czwórki". Wiele wskazywało na to, że tym razem w rolę Silver Surfera wcieli się kobieta i to być może nawet Anya Taylor-Joy. O ile pierwsza część tych doniesień okazała się prawdziwa, o tyle na planie kinowego widowiska pojawi się zupełnie ktoś inny. Producenci postawili na aktorkę znaną z serialowego hitu "Ozark" - Julię Garner, która obecnie pracuje przy filmie studia Universal "The Wolfman".
Choć szczegóły dotyczące produkcji nie są na razie znane, zagraniczne media donoszą, że aktorka zagra postać Shalli-Bal, ukochaną Norrina Radda. Ten, aby uratować życie partnerki zgodził się na służbę Galactusowi. Wiadomość o obsadzeniu kobiety w roli Silver Surfera wywołała zaciekłą dyskusję wśród fanów uniwersum. Nie zabrakło głosów o forsowaniu kultury woke, w opozycji do czego stanęli natomiast ci fani Silver Surfera, którzy zauważyli, że w komiksach faktycznie występowała żeńska wersja tej postaci.
Prace na planie "Fantastycznej Czwórki" mają ruszyć pod lata. Z kolei premiera filmu została wstępnie zaplanowana na połowę 2025 roku. Za kamerą Marvelowskiej produkcji stanie Matt Shakman, który pracował już przy "WandaVision" oraz znanych telewizyjnych hitach: "Sukcesji" i "Grze o tron". W obsadzie nowej "Fantastycznej Czwórki" znaleźli się również Pedro Pascal (Reed Richards), Vanessa Kirby (Sue Storm), Joseph Quinn (Johnny Storm) i Ebon Moss-Bachrach (Ben Grimm).