Kto będzie nowym Bondem? Twórcy w końcu uchylili rąbka tajemnicy. Fani mogą być w szoku

W 2021 roku Daniel Craig ostatecznie pożegnał się z postacią Jamesa Bonda. Od tamtej pory trwają poszukiwania kolejnego Agenta 007, a fani przerzucają się propozycjami i spekulacjami. Żadne plotki nie zostały potwierdzone, ale producenci jakiś czas temu zdradzili kryteria wyboru. Kto będzie nowym Bondem?
Daniel Craig jako James Bond
Daniel Craig jako James Bond, Fot. MGM / Eon Productions/Ferrari Press/East News

Pierwszym filmowym Jamesem Bondem był Sean Connery. Po nim w legendarnego agenta wcielali się George Lazenby (tylko w filmie "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości"), David Niven (w "Casino Royale" niewyprodukowanym przez studio Eon), Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan i Daniel Craig. Od momentu ogłoszenia jego rezygnacji i ostatniego pojawienia się na ekranie w tej roli w 2021 roku fani spekulują, kto mógłby wcielić się w ósmego agenta 007.

Kto może zagrać Jamesa Bonda? Na liście sporo nazwisk

Obecnie odpowiedzialni za franczyzę Barbara Broccoli, córka Alberta R. Broccoliego, legendarnego producenta pierwszych filmów o Jamesie Bondzie, i jej przyrodni brat, Michael G. Wilson, w rozmowie z portalem The Independent opowiedzieli o przyszłości brytyjskiego agenta. Zdradzili też, jaki powinien być nowy odtwórca. - To wielka decyzja - zauważyła Broccoli. Choć nie padły żadne nazwiska, wymienili jasne kryteria, którymi kierują się przy wyborze nowego aktora. Choć dziś część praw do serii należy do Amazona, to Broccoli i Wilson wciąż sprawują kontrolę nad przyszłością serii i są nieugięci w kwestii dystrybucji kinowej. Jednocześnie zauważyli, że sytuacja filmów się zmienia. - Staramy się to rozwiązać - podkreślili. Fani mogą więc spać spokojnie, wciąż jednak pozostaje kwestia tego, kto zagra ósmego Bonda.

Na liście kandydatów po ogłoszeniu rezygnacji Daniela Craiga pojawiały się takie nazwiska jak Rege-Jean Page (książę Hastings z "Bridgertonów"), Tom Hardy, Idris Elba, Tom Hiddleston i Henry Cavill, a nawet Cillian Murphy. Faworytem fanów i bukmacherów jest już od jakiegoś czasu Aaron Taylor-Johnson, znany z "Bullet Train", "Tenet", "Avengers: Czas Ultrona" i serii "Kick-Ass".

Zobacz wideo Dlaczego tyle czekaliśmy na kolejną część przygód Jamesa Bonda? Winna nie tylko pandemia

Kto będzie nowym Bondem? Producenci podali szczegóły

Producenci milczą nawet w kwestii daty oficjalnego ogłoszenia nazwiska. Zdradzili jednak kilka kluczowych kryteriów. Przede wszystkim to musi być mężczyzna, najlepiej ok. 30-letni. Wygląd i kolor skóry nie ma znaczenia, jednak aktor musi być gotowy na kontrakt trwający przez co najmniej dekadę. Pewne jest też, że fani będą potrzebowali "okresu przygotowawczego". Twórcy zdają sobie sprawę, że żaden wybór nie zostanie przyjęty ze stuprocentowym entuzjazmem, bo jak dotąd każdy aktor obsadzony w tej roli musiał mierzyć się z krytyką i sprzeciwem. Wszystko odchodziło jednak w zapomnienie po obejrzeniu filmu. - Za każdym razem, gdy obsadzamy nowego aktora, filmy się zmieniają. Każda z osób, które przyjęły rolę, oferowała coś nowego i innego - zauważył Wilson.

Więcej o: