"Kroll", "Kiler", "13 posterunek", "Chłopaki nie płaczą" i "Nic śmiesznego" to zaledwie kilka produkcji z bogatego dorobku artystycznego Cezarego Pazury, które uczyniły go jednym z najpopularniejszych aktorów w Polsce. Choć na ekranie odniósł wiele sukcesów, prywatnie los go nie oszczędzał. Za sobą ma dwa nieudane małżeństwa. Owocem pierwszego z nich jest córka Anastazja. Obecnie jest szczęśliwym mężem młodszej o 26 lat Edyty, z którą ma trójkę dzieci. W wywiadach podkreśla, że w wychowywaniu pociech jest daleki od stosowania kar, bo chce, by zapamiętały dzieciństwo jako radosny i beztroski czas. Jest to dla niego wyjątkowo ważne, bo sam w ich wieku tego nie doświadczył.
Choć dziś otwarcie mówi się o szkodliwości przemocy w wychowywaniu dzieci, jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie zwracał szczególnej uwagi na to, jakie konsekwencje może mieć "dawanie klapsów". Na własnej skórze doświadczył tego Cezary Pazura, w którego rodzinie kary cielesne były stosowane od pokoleń.
Przy każdym laniu, które jego zdaniem się należało, powtarzał: "Mój ojciec był bity przez dziadka, dziadek przez swojego ojca, więc i ja będę bił, bo to jedyna skuteczna metoda wychowawcza. Mnie to wyszło na dobre, to i tobie wyjdzie". Często mawiał, że "d**a nie szklanka, od lania nie pęknie"
- opowiadał z nieukrywanym żalem na łamach książki "Męskie gadanie" autorstwa Beaty Biały. To z tego powodu dzieciństwo kojarzy mu się głównie z surowymi zasadami i brakiem uczuć ze strony rodzica, bo te jego ojciec wyrażał poprzez "twardość i dyscyplinę".
Dziś Pazura nie ukrywa, że doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że jako dorosły mężczyzna łaknął czułości i dla jej zdobycia był gotowy wiele zrobić. Jego zdaniem to miało także niebagatelny wpływ na trudne relacje z kobietami.
Błagałem o szansę, robiłem wszystko, co tylko możliwe, proponowałem terapię. W momentach, gdy potrzebowałem bliskości, czułem się bezbronny, jakby moja dusza była na zewnątrz, bez pancerza
- wspominał we wspomnianej publikacji i dodał, że w każdej relacji niezwykle ważne są proste, czułe gesty, które sprawiają, że czujemy się ważni. Ten deficyt bliskości ze strony ojca ciążył mu tak bardzo, że gdy pewnego dnia jechali razem na pogrzeb jego brata, postanowił poruszyć ten temat. To, co wtedy usłyszał, wprawiło go w osłupienie.
Tata powiedział, że nie zdawał sobie sprawy z tego, co robił. Był przekonany, że skoro był obecny, troszczył się o nas, dbał o rodzinę, to spełniał swoją rolę. Zapytał: "To czego ty chcesz ode mnie? Przecież troszczyłem się, dbałem". Wtedy zrozumiałem, że on nigdy nie nauczył się okazywać uczuć
- wyznał aktor. Choć ich kontakt zawsze był chłodny, to po śmierci ojca towarzyszył mu nie tylko ogromny ból i pustka, lecz także miał poczucie straconej szansy na odbudowanie tej więzi.
Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie.
Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.