We wtorek 19 sierpnia sędzia Gregory Presnell oddalił pozew pisarza Darrena Huntera, który twierdził, że produkcja jest oparta na jego książce "The Million Day Forecast". Sędzia orzekł, że książka jest "całkowicie odmiennym dziełem". Nadmienił też, że wskazane przez niego rzekome podobieństwa to "szerokie, niepodlegające prawom autorskim idee, które są typowe dla dzieł, które koncentrują się wokół zniszczenia Ziemi". Darren Hunter domagał się od Netfliksa odszkodowania w wysokości 3 miliardów dolarów.
Netflix powoływał się na to, że jego film jest satyrą produkcji katastroficznych, podczas gdy powieści Huntera bliżej do science fiction i thrillera spiskowego. "Film, dla kontrastu, balansuje na granicy między byciem naprawdę przerażającym filmem katastroficznym a jednym długim żartem, ze względu na swoją satyrę, a czasem przesadną głupotę" - twierdzą prawnicy giganta streamingowego.
To nie pierwszy pozew, który Netflix otrzymał w związku z filmem "Nie patrz w górę". W 2023 roku inny pisarz William Collier oskarżył firmę, twierdząc, że produkcja jest "uderzająco podobna" do jego powieści "Stanley's Comet". Pozew został jednak odrzucony.
"Nastrój komediowy, ironiczny lub satyryczny jest zbyt ogólny, aby zasługiwał na ochronę praw autorskich" – argumentowała sędzia Sherilyn Peace Garnett. Autor postanowił odwołać się od decyzji sądu. Zrezygnował jednak z dalszej walki po tym, jak Netflix złożył wniosek zwrot honorariów adwokackich w kwocie około 100 000 dolarów.
W głównych rolach w filmie "Nie patrz w górę" wystąpili Leonardo DiCaprio, Jennifer Lawrence, Meryl Streep i Cate Blanchette. Zapraszamy do udziału w sondzie i komentowania.