We wtorek, 30 stycznia, odbyło się posiedzenie rady programowej Polskiego Radia. Zgodnie z regulaminem takie spotkania powinny odbywać się raz w miesiącu, przy czym ostatnie zwołano pod koniec grudnia 2023 roku. Nie było na nim Pawła Majchera i Juliusza Kaszyńskiego, którzy uznali, że Uchwały Rady Programowej "nie są dla nich wiążące".
Nowy prezes Polskiego Radia oraz doradca zarządu pojawili się natomiast na styczniowym posiedzeniu rady w momencie, w którym Marek Suski planował zakończyć spotkanie. Obecność Majchera i Kaszyńskiego wzburzyła przewodniczącego rady, który stwierdził, że do sali weszli "nieproszeni goście". "Na posiedzenie rady programowej Polskiego Radia przyszli nieproszeni goście. Pomimo że nie zostali zaproszeni i nie udzieliłem im głosu, dorwali się do mikrofonu. Wobec bezprawnego najścia i zakłócania obrad posiedzenia rady programowej byłem zmuszony zamknąć obrady. Napad na media publiczne trwa" – mówił Suski portalowi press.pl.
O tym, co działo się w sali, opowiedział Wirtualnym Mediom Jan Ordyński, członek rady programowej Polskiego Radia. "Na radzie programowej była awantura. Zaczęło się od zatwierdzenia protokołów, potem informacja o Radiu Kierowców. Na końcu wolne wnioski w różnych sprawach" - przekazał.
Później Marek Suski zapytał zgromadzonych, czy chcieliby jeszcze o czymś porozmawiać. Wtedy do sali wszedł Paweł Majcher, nowy prezes Polskiego Radia oraz Juliusz Kaszyński, doradca zarządu. "Chcieli przedstawić swoje plany dotyczące Polskiego Radia, a Marek Suski stwierdził, że „to są ludzie bezprawnie powołani, samozwańcy". Założył kapelusz i wyszedł z posiedzenia wraz z Elżbietą Królikowską-Avis oraz Jędrzejem Lipskim" - dodał Jan Ordyński.
Gdy Marek Suski opuścił spotkanie, na sali pozostali już tylko Paweł Majcher, Juliusz Kaszyński i Jan Ordyński. Reszta członków uczestniczyła w posiedzeniu za pośrednictwem komunikatora internetowego.