Film jakby kultowy. "Kogel-mogel" rozśmiesza kolejne pokolenia Polaków. Trwają prace nad kolejną częścią

Nakręcony niemal 30 lat temu film Romana Załuskiego oraz jego kontynuacja nieprzerwanie bawią. Fani długo upominali się o trzecią część i wygląda na to, że wreszcie zostali wysłuchani.

Stopklatka TV

„Kogel-mogel” miał premierę 15 sierpnia 1988 roku. Z miejsca stał się wielkim przebojem. Nakręcony rok później dalszy ciąg pt. „Galimatias, czyli kogel-mogel II” również cieszył się popularnością. Do dziś każda ich emisja w telewizji gromadzi ogromną widownię. Niektóre użyte w nich żarty czy powiedzonka weszły do języka potocznego. Facebookowy fanpage „Marian! Tu jest jakby luksusowo” ma na koncie grubo ponad 200 tysięcy polubień. I tak dalej, i tym podobne.

Film kompletny

O kultowości „Kogla-mogla” nie trzeba nikogo przekonywać. Ten film śmiało można stawiać obok „Seksmisji”, „Samych swoich” czy „Misia” w gronie najlepszych polskich komedii wszech czasów.

Co tak bardzo pokochali widzowie? Znakomity humor, ciekawe postaci, świetne aktorstwo, przyjemną ścieżkę dźwiękową? Chodzi chyba właśnie o to, że mamy do czynienia z produkcją kompletną, taką, w której „zagrało” dosłownie wszystko. „Kogel-mogel” to rozrywka na najwyższym poziomie – bezpretensjonalna, przyciągająca przed telewizory całe rodziny.

Oczywiście, losy ambitnej Kasi, która nie może odnaleźć się w wielkim PRL-owskim mieście, śmieszyć będą przede wszystkim tych, którzy sami dobrze pamiętają te czasy. Ale i młodsi widzowie znajdą w tej produkcji coś dla siebie. To w gruncie rzeczy uniwersalna historia o dziewczynie, która nie godziła się na panujące reguły. Zamiast wyjść szybko za mąż, niańczyć dzieci, gotować i sprzątać, chciała się rozwijać, uczyć, podróżować po świecie.

Kogel-mogelKogel-mogel materiały prasowe Stopklatka TV

Bez Błęckiej-Kolskiej ani rusz

O trzeciej części popularnej produkcji mówiło się od dawna. Fani prosili twórców, aby wrócili do tej historii i bohaterów. Nigdy nie padły jednak w tej sprawie żadne konkrety. Aż kilka lat temu Ewa Kasprzyk, wcielająca się w „Koglu-moglu” w Barbarę Wolańską, znerwicowaną matkę Piotrusia, osobiście zapytała scenarzystkę Ilonę Łepkowską o możliwość napisania kontynuacji.

Wtedy nic z tych planów nie wyszło. Krótko później grająca w obu filmach główną rolę Grażyna Błęcka-Kolska przeżyła prawdziwą tragedię – jadąc samochodem, straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w słup. Choć jej nic się nie stało, w wypadku zmarła jej ukochana córka. Aktorka, która zmagała się z ogromnym poczuciem winy, wpadła w depresję i usunęła się z życia publicznego. Oczywistym było, że bez niej żaden nowy film nie wchodzi w grę.

W zeszłym roku, kilkanaście miesięcy po wypadku, Błęcka-Kolska udzieliła wywiadu magazynowi „Zwierciadło”. Stwierdziła w nim, że spokoju nie zazna nigdy, ale stara się odzyskać chęć do życia. Uhonorowała pamięć córki, zakładając fundację Fabryka Sensu, która przyznaje stypendia młodym, zdolnym ludziom. Coraz częściej zaczęto też mówić, że praca na planie trzeciej części „Kogla-mogla” mogłaby być dla Błęckiej-Kolskiej pewną formą terapii. Innych propozycji bowiem nie było – zajęta wychowywaniem córki aktorka świadomie zrezygnowała z kariery, występując niemal jedynie w filmach męża, Jana Jakuba Kolskiego.

Kogel-mogelKogel-mogel Screen z filmu 'Kogel mogel' reż. Roman Załuski

Choć kilka lat temu wzięli rozwód, a ich rozstanie wcale nie przebiegało w spokojnej atmosferze, niedługo ponownie spotkają się na planie. Wielki powrót Błęckiej-Kolskiej do kina będzie miał miejsce właśnie w nowym filmie jej byłego męża. W „Ułaskawieniu” lubiana aktorka zagra główną rolę. A co z „Koglem-moglem III"? Prace nad nim trwają! Łepkowskiej scenariusz pisze się co prawda z trudem („Sukces poprzednich dwóch części ciąży jak diabli. Oczekiwania są niesamowite”), ale machina zdecydowanie ruszyła. Akcja filmu rozgrywać się będzie w dzisiejszej Polsce, a głównymi bohaterami będą dzieci Kasi i Pawła.

Powrót po 30 latach

Mimo że fabuła skupiać się będzie na kolejnym pokoleniu, w filmie nie może zabraknąć oczywiście głównych gwiazd filmu. W drugoplanowych rolach mają pojawić się wszyscy najważniejsi aktorzy. Oprócz Błęckiej-Kolskiej i Kasprzyk będą to m.in. Zdzisław Wardejn jako docent Marian Wolański oraz Katarzyna Łaniewska jako matka Kasi. Na powrót pełnej obsady oryginału liczyć niestety nie można, ponieważ niektórzy aktorzy nie żyją. W ostatnich latach odeszli: Jerzy Turek (wcielający się w ojca Kasi), Małgorzata Lorentowicz (babcia Piotrusia) i Dariusz Siatkowski (Paweł Zawada, chłopak, a następnie mąż Kasi).

Nie wiadomo kiedy „Kogel-mogel III" pojawi się w kinach. Spekuluje się, że twórcy planują zrobić fanom prezent na 30. rocznicę premiery oryginału. Jednak bez względu na to, ile jeszcze będziemy musieli czekać, jedno jest prawie pewne – Polacy pokochają ten film, tak samo jak pokochali dwa poprzednie.

A teraz zobacz: Tak to robią w filmach. 50 najlepszych pocałunków

Poczuj miłość. 50 pocałunków na Święto Zakochanych