"Ratched" jednocześnie nie mogłam przestać i bałam się oglądać. Sarah Paulson to królowa zła

Ryan Murphy i Evan Romansky sięgnęli po bodaj najstraszniejszą i najbardziej fascynującą bohaterkę amerykańskiej popkultury ostatnich kilkudziesięciu lat; siostrę Mildred Ratched z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Już na kartach książki Kena Keseya była przerażająca, a w filmie Milosa Formana z 1975 roku z Jackiem Nicholsonem w roli głównej stała się symbolem. Teraz dostaliśmy "Ratched" - serial, który pokazuje jej przeszłość i wydarzenia, które ją ukształtowały. To wybitnie estetyczne i pełne napięcia widowisko, od którego jednocześnie nie mogłam się oderwać i bałam się oglądać dalej.
Zobacz wideo

Louise Fletcher za rolę siostry Mildred Ratched w "Locie nad kukułczym gniazdem" dostała nader zasłużonego Oscara. Jej kreacja w filmie Formana roku była hipnotyzująca - troskliwa i ciepła na pozór siostra przełożona stała się istnym wcieleniem całego zła, które może wyrządzić instytucja totalna, jaką jest szpital psychiatryczny z nieograniczoną władzą nad życiem pacjentów.

Siostra Ratched, czyli diabeł wcielony

Fletcher pokazała z uderzającą precyzją, jak spod maski troskliwej opiekunki wyłania się autorytarny potwór, który z myśliwskim uporem prowadzi pogoń za niesfornym pacjentem i nie ustaje w wysiłkach, póki nie osiągnie celu - trwałej pacyfikacji nieposłusznego osobnika. Ekranowy pojedynek osobowości Jacka Nicholsona i Louise Fletcher na stałe zapisał się w historii kina. Scenariusz zainspirowany tą znamienną postacią napisał Evan Romsky, a dodatkowo za produkcję i reżyserię wzięli się Ian Rennan i Ryan Murphy, którzy razem pracowali np. przy "Glee" i "Scream Queens". I teraz pokazują, dlaczego siostra Ratched stała się takim potworem.

Mamy rok 1947. Niezwykle szykowna Mildred Ratched zjawia się w północnej Kalifornii. To tam znajduje się szpital psychiatryczny w Lucii - luksusowa placówka, której przełożony stosuje nowe i bardzo kontrowersyjne metody leczenia zaburzeń psychicznych. Mildred chce się tam zatrudnić i nie cofnie się przed niczym, by zdobyć posadę - ma swoją sekretną misję. Przedstawia się jako pielęgniarka idealna, całkowicie oddana pacjentom. Jednak w miarę tego, jak poznaje sekrety szpitala i jego pracowników, tym bardziej widoczne się też staje, że ta niepozorna kobieta ma naprawdę mroczną przeszłość i zuchwały plan - nęci oficjalny opis serialu.

Idealna kandydatka do roli 

Muza Murhpy'ego, Sarah Paulson, przyjmując rolę siostry Ratched wzięła na siebie naprawdę duży ciężar, choćby tylko ze względu na Oscara dla Fletcher. Ale też to właśnie Paulson wydaje się idealną kandydatką do odegrania właśnie tej postaci; nie bez powodu jest laureatką Złotego Globu i Emmy za udział w "American Crime Story". Znamienne, że film Formana miał premierę w listopadzie 1975 roku, a aktorka urodziła się niespełna miesiąc później. Obrazowo mówiąc, jej Mildred to nie jest ta sama kobieta, którą już widzieliśmy w akcji, to poczwarka, która właśnie buduje kokon, z którego później wykluje się psychopatyczny potwór. Dlatego nie zachowuje się tak, jak opisane jest to w książce czy filmie. Niemniej kilka odwołań do materiału źródłowego uważny widz zauważy - choćby w postaci małego chłopca, którego rodzice zgłaszają na nowatorski zabieg, bo jest zbyt roztargniony.

Na tym etapie nie nazwałabym jednak Mildred jednoznacznie czarnym charakterem - twórcy serialu po raz wtóry przypominają na jej przykładzie, że ludzie nie rodzą się potworami, a stają się nimi, kiedy życie doświadczy ich zbyt drastycznie. Młoda Mildred ma za sobą naprawdę paskudne przeżycia: gdyby miała się licytować z granym przez Joaquina Phoenixa Jokerem, na to, kto "miał gorzej" trudno byłoby wytypować "zwycięzcę".

"Ratched". Kolejne dziecko swojego ojca

Ryan Murphy gra w tym wszystkim kluczową rolę, bo to jego piętno odciska się na całym projekcie. Filmowiec znany jest z takich głośnych produkcji jak właśnie musicalowe "Glee", "American Horror Story" czy "American Crime Story" - redakcyjna koleżanka Maja Piskadło była uprzejma powiedzieć, że jest Stephenem Kingiem świata amerykańskiej telewizji. Nie da się ukryć, że jest twórcą wszechstronnym i ma swój charakterystyczny styl. I znajdziemy go także w "Ratched": akcja jest przepełniona suspensem i napięciem, mamy tutaj wątki queerowe i romansowe, muzyka jest odpowiednio klimatyczna, zaś scenografia, kostiumy, charakteryzacja i montaż tworzą zachwycającą wizualnie całość. Każdy kadr skomponowany jest tak, jakbyśmy patrzyli na ruchome obrazy Edwarda Hoppera w wersji HD i glamour - to naprawdę urzeka. 

Domena publicznaDomena publiczna Edward Hopper - 'Nocne marki', 1942

No i w obsadzie znalazło się kilka osób, które już wcześniej z Murphym pracowały przy innych jego projektach. To nie tylko królewska Sarah Paulson w roli głównej, ale też np. Finn Wittrock, Sophie Okonedo czy Jon Jon Briones. Żadna z tych osób nie zmarnowała kredytu zaufania twórców, udaje im się nie zginąć gdzieś w tle coraz bardziej misternej intrygi. Inni członkowie obsady też nie zawiedli: absolutnie fantastyczna jest Judy Davis w roli siostry przełożonej Betsy Bucket, kobiety z jednej strony nieznośnej i irytującej, z drugiej zaskakującej pozytywnymi cechami w najmniej spodziewanych momentach. Znana z serialu "Sex w wielkim mieście" Cynthia Nixon i Sharon Stone wypadają nawet trochę blado na tle całej reszty, choć i ich bohaterki mają pokrętne i wciągające wątki.

Wrześniowe premiery VOD: serial 'Ratched' z Sarah Paulson w roli głównej. Twórcą produkcji jest Ryan Murphy.Wrześniowe premiery VOD: serial 'Ratched' z Sarah Paulson w roli głównej. Twórcą produkcji jest Ryan Murphy. SAEED ADYANI/NETFLIX / SAEED ADYANI/NETFLIX

I tak jak w przypadku innych projektów Murphy'ego, "Ratched" zaczyna się zachwycająco. Twórcy otwierają akcję brutalną sekwencją, której znaczenie przychodzi nam zrozumieć z czasem. Powoli poznajemy Mildred, orientujemy się w terenie i jej zamiarach, patrząc przy okazji na nieziemsko piękne i wysmakowane kadry. Intryga jest pełna niespodzianek, ale te wydają się jeszcze dość prawdopodobne; do pewnego momentu. Bo nagle wszystko przyspiesza i obserwujemy ciąg coraz bardziej groteskowych wydarzeń - jakby scenarzyści nie mieli wystarczająco dużo czasu, żeby zmieścić w ośmiu odcinkach wszystko, na czym im zależało.

Kolejna kwestia: choć siostra Ratched w wykonaniu Paulson szczerze mnie zafascynowała, nawet zauroczyła, a sama aktorka stworzyła tutaj złożoną postać i kreację godną co najmniej swoich wcześniejszych dokonań, to nie wiem, czy miała tu szansę zagrać coś innego, niż wcześniej Murphy jej proponował. Drugi sezon "American Horror Story: Asylum" wydaje się wręcz wczesną próbą kostiumową do "Ratched", jestem więc w kropce: z jednej strony mam wrażenie, że to faktycznie jednej z lepszych seriali, jakie ostatnio widziałam, z drugiej męczy mnie powtarzalność motywów i środków. Ale nawet to nie popsuło mi przyjemności z oglądania serialu. Nie wydaje mi się szczególnie przełomowy, ale to kawał porządnej roboty i warto po niego sięgnąć. Ponoć już szykuje się drugi sezon. Pierwszy będzie dostępny na Netfliksie już od 18 września.

<<Reklama>> Książka "Lot nad kukułczym gniazdem" dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>