Kiedyś szczuły i straszyły. TVP Info szuka nowych "paskowych". "To trudna praca"

"Paski grozy" były niewątpliwie jednym ze znaków rozpoznawczych TVP Info za czasów sprawowania rządów przez PiS. Nowe kierownictwo Telewizyjnej Agencji Informacyjnej na pewien czas zupełnie z nich zrezygnowało. Teraz pojawiło się ogłoszenie o pracę. TAI szuka nowych "paskowych" dla TVP.
Paski w TVP Info
Paski w TVP Info, Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Belki z komunikatami emitowanymi w czasie trwania programów i relacji z wydarzeń, a także programów informacyjnych za sprawą Telewizji Polskiej kojarzą się dziś przede wszystkim z "paskami grozy". Za sprawą "dobrej zmiany" w TVP belki i paski stały się nieodłącznym elementem propagandy. Do tego stopnia, że zaledwie 1/4 z nich zawierała czyste informacje. Wiele z nich przeszło już do historii, choć nie w pozytywnym sensie.

Zobacz wideo Nowy dyrektor w TVP mówi, co dalej z dziennikarzami

 Tak powstawały "paski grozy". Były pracownik TVP zdradził kulisy

Bartosz Gonzalez, były pracownik TVP, pod koniec grudnia 2023 roku zdradził kulisy ich powstawania. Jak podkreślił, paskowi i belkowi mieli za zadanie tylko wprowadzić komunikaty tworzone przez dyrekcję. - Z czasem nauczyliśmy się niekiedy rozpoznawać autora. Były różne drobiazgi, które wskazywały na tę czy inną osobę. Bardzo charakterystyczne były np. belki pisane przez Samuela Pereirę. Jego teksty miały bardzo często kropkę w środku - mówił w rozmowie z "Wirtualną Polską". Wiele z nich szczuło, atakowało polityków ówczesnej opozycji, a nawet inne państwa, jednocześnie wychwalając rząd i polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Paski i belki wróciły, ale w odmienionym wydaniu. Teraz TVP Info szuka nowych "paskowych"

Po rewolucji w Telewizji Publicznej nowy szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Grzegorz Sajór zapowiedział, że "paski grozy" znikną z TVP. W grudniu 2023 roku przyznał jednak, że z czasem pojawią się nowe belki. - Ludzie oglądają program nie tylko w telewizji, ale często również gdzieś w przestrzeni publicznej przez internet, gdzie nie mogą włączyć dźwięku. W związku z tym informacja na belce bywa istotna - podkreślał Sajór w rozmowie z Onetem. Przez kilka pierwszych dni nadawania "19.30", programu informacyjnego, który na antenie TVP1 zastąpił "Wiadomości", belek nie było w ogóle. Z czasem zaczęły się jednak pojawiać zarówno w "19.30", jak i TVP Info. Zmienił się ich wygląd, a przede wszystkim styl i treść.

Teraz zastępca szefa TAI ds. TVP Info, Paweł Moskalewicz, za pośrednictwem Facebooka zamieścił ogłoszenie o pracę. Telewizja Polska szuka więc nowego "belkowego", ale "w nowej, odświeżonej, uczciwej i informacyjnej formie". Treść ogłoszenia przytoczyły m.in. Wirtualne Media. W rozmowie z Press.pl skomentował je także dyrektor TAI. - To trudna i odpowiedzialna praca. Polega na uważnym śledzeniu programu i wpisywaniu kluczowych cytatów z wypowiedzi gości i informacji o najważniejszych wydarzeniach. Sam się tym kiedyś zajmowałem - tłumaczył Grzegorz Sajór. - Trzeba być maksymalnie skoncentrowanym - dodał.

Więcej o: