-
Pizgacz pokazała okładkę nowej książki i zaczął się szał. "Strona padła, czy mi się wydaje?"
28 lutego do sprzedaży trafi powieść "Extinguish the Heat. Runda finałowa", co jej autorka znana pod pseudonimami P.S. Herytiera Pizgacz, przekazała swoim wiernym wielbicielkom, publikując grafikę z okładką książki. Jednocześnie ruszyła przedsprzedaż tytułu. Czytelniczki rzuciły się zamawiać pozycję w takim natężeniu, że serwery wydawnictwa zwyczajnie nie podołały i się poddały. Osobnik niezaznajomiony z fenomenem trylogii "Hell" ma prawo nie rozumieć, cóż za zbiorowe poruszenie się rozpętało, chociażby w sekcji komentarzy pod tym jednym postem. "Chyba umieram", "Ja chyba też", "Umieramy razem", "Dosłownie", "Mam tak samo" - komentują rozemocjonowane rychłą premierą książki dziewczyny.
-
Nazywają go najgorszym filmem świata. Po 27 latach obejrzałam "Spice World"
Na premierze pojawił się nawet obecny król Karol z synami, nastoletnimi jeszcze Williamem i Harrym. Film "Spice World" był w 1997 roku zaraz po "Titanicu" drugą najczęściej oglądaną produkcją roku i odniósł gigantyczny sukces komercyjny, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i USA. Niemniej krytycy tę muzyczną komedię zrównali z ziemią: narzekali na niespójną fabułę, nieudany scenariusz, brak zdolności aktorskich piosenkarek czy też dziwne żarty - ogólnie wszystko było złe, łącznie z fryzurami i ciuchami dziewczyn. No właśnie niekoniecznie.
-
Wątpiłam w sens robienia "Kogla Mogla 5". No to się zdziwiłam [RECENZJA]
Jak wiele osób, mnie też zaskoczyła wiadomość, że powstanie kolejny film z serii "Kogel Mogel", bo doprawdy piąta część tej serii wydawała mi się już przesadą. A jestem w gronie części widzów, którzy przyjętą przez nowych twórców formułę świadomej i przerysowanej farsy kupili po całości. Wątpiłam, że da się z tego jeszcze coś wycisnąć, tymczasem "Baby boom, czyli Kogel Mogel 5" zaskoczył mnie bardzo przyjemnie. To był przesympatyczny seans. Film jest radośnie rozrywkowy, tylko naprawdę lepiej się nie spinać i traktować tego projektu ze śmiertelną powagą.
-
Miał się pojawić w zakończeniu "Titanica", ale Cameron go wyciął. Przyznał, że tak wyszło lepiej
Styczeń w streamingu to m.in. głośne premiery "Forsta" z Borysem Szycem i "Detektywa" z Jodie Foster. Ale nie tylko.
-
Nie czyta recenzji, ale nam jedną zacytował. O tym, że jest jednym z najlepszych aktorów świata
Od ponad 40 lat gra najukochańszego serialowego psychiatrę Ameryki i został za to obsypany gradem prestiżowych nagród. Bryluje na scenach Broadwayu i zdobywa tam laury uznania, a w 2023 roku brytyjski "The Telegraph" opisał go "jako jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia". Z drugiej strony ma za sobą życie pełne rodzinnych dramatów i poglądy polityczne, które oszczędnie mówiąc, są we współczesnym Hollywood co najmniej kontrowersyjne. Po 20 latach Kelsey Grammer wrócił do grania Frasiera Crane'a i porozmawiał z nami o swojej najnowszej produkcji.
-
W "Uwierz w ducha" jest wyjątkowa scena z wyjątkową piosenką. Pierwszą taką w historii muzyki
Wracamy po przerwie z pierwszą w tym roku "POPkulturą". Będzie o filmach (choćby o wchodzących do kin "Biednych istotach" z Emmą Stone), ale i o muzyce.
-
Nowy "Detektyw" z Jodie Foster wciąga aż za mocno. Niektórzy widzą duchy
Noc polarna, malutkie miasteczko tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, tajemnicze zniknięcie naukowców z arktycznej bazy, które kończy się wyjątkowo makabrycznym odkryciem, nierozwiązana sprawa brutalnego morderstwa sprzed lat, lokalne konflikty na tle gospodarczo-ekologicznym i ludzie, którzy widzą duchy z filmową ciotką Harry'go Pottera na czele - tak w skrócie wygląda zarys czwartego sezonu "Detektywa", który tym razem nosi podtytuł "Kraina nocy". Czy warto go oglądać i czekać na emitowane w tygodniowych odstępach odcinki? Jeszcze jak! Nie tylko dla brylującej tam Jodie Foster.
-
Historia zdobywania Antarktydy jest usiana trupami. Polacy pobili rekord świata i wrócili w pełnym składzie
- Wyprawa "Selmy" serio była po prostu za****iście trudna i to, że im się udało zrealizować cel, to ogromna zasługa świetnego przygotowania Piotrka Kuźniara i jego załogi (...) Historia zdobywania Antarktydy jest usiana trupami. Miałem wrażenie, że jeśli tego nie opowiem, to będzie wyglądać jak zwykły rejs po Morzu Śródziemnym (...) Dopiero kiedy podróż "Selmy" umieścić w kontekście innych wypraw, to można w pełni zrozumieć, na co się porwali - podkreśla w rozmowie z Gazetą.pl Dominik Szczepański, autor książki przygodowej "Selma. Jeszcze dalej niż południe".
-
Obejrzałam "Tarantino po polsku". "Kos" to "Pan Tadeusz" na sterydach [RECENZJA]
- Nie umiemy robić filmów historycznych - powiedział mi podczas konferencji prasowej Jacek Braciak jeszcze na początku zdjęć do filmu "Kos". Miał zdecydowaną rację. Żeby było śmieszniej, najnowszy film wyreżyserowany przez Pawła Maślonę naprawdę trudno nazwać produkcją historyczną. To swobodnie zainspirowana "Ludową historią Polski" kostiumowa wariacja na temat tego, jakby mogłyby wyglądać "Django" i "Nienawistna ósemka", gdyby Quentin Tarantino mieszkał w Polsce i nie miał takiego zacięcia do dobierania muzyki filmowej, jakie ma.
-
Hit sprzed 20 lat wybuchł na nowo. Wystarczyła ta szalona scena w "Saltburn"
Nagrodzona Oscarem reżyserka Emerald Fennel od samego początku wiedziała, że chce w scenie ekstatycznego tańca finałowego w "Saltburn" użyć piosenki "Murder On The Dancefloor". Filmowy Oliver pląsa w adamowym stroju po ogromnej rezydencji, a w tle słyszymy głos Sophie Ellis-Bextor śpiewającej hit, który z przytupem wystartował jej międzynarodową karierę jeszcze w 2001 roku. Sekwencja rozbuchała nowy tiktokowy trend, a sam kawałek wrócił po ponad 20 latach na globalne listy przebojów. To niejedyny taki przypadek.
-
"Wiedźmin" bez Henry'ego Cavilla, za to z Morfeuszem z "Matriksa". Laurence Fishburne dołącza do obsady
Netflix ogłosił, że Laurence Fishburne zagra w czwartym sezonie "Wiedźmina". Wcieli się w postać, która została przedstawiona jako jako "obeznany cyrulik z tajemniczą przeszłością". Trudno powiedzieć, czy Morfeusz z klasycznego "Matriksa" wystarczy, by odwrócić uwagę widzów od faktu, że główną rolę zamiast Henry'ego Cavilla nagle zacznie grać Liam Hemsworth.
-
Taika Waititi dla Gazeta.pl: Kiedy aktorzy próbują być na siłę śmieszni, to wszystko psuje [WYWIAD]
Drużyna, która nigdy nie wygrała żadnego meczu, ani nawet nie strzeliła jednego gola. Czy może być z tego film? Może, jeszcze jak. Szczegolnie jeśli za kamerą staje jeden z najciekawszych twórców Hollywood. Taika Waititi opowiada Gazeta.pl, skąd taki pomysł przyszedł mu do głowy.
-
Była ofiarą matki tak długo, że zaplanowała morderstwo. Wychodzi z więzienia i publikuje wspomnienia
O Gypsy Rose Blanchard, która przez ponad 20 lat była ofiarą matki z zastępczym zespołem Münchhausena, powstało już kilka produkcji, w tym bardzo głośny film dokumentalny "Kochana mamusia nie żyje" i nagrodzony Emmy miniserial fabularny "The Act" z Patricią Arquette w roli drastycznie zamordowanej Dee Dee Blanchard. Skazana za udział w zbrodni Gypsy z więzienia wychodzi 28 grudnia 2023 roku. Niedługo potem, na początku 2024 roku, świat ma poznać historię jej życia z jej perspektywy.
-
Bez pluszaka nie byłoby Kubusia Puchatka. A skąd się wziął pluszowy miś?
Gdyby pisarz A.A. Milne nie kupił swojemu rocznemu synkowi pluszowego misia w londyńskim Harrodsie, prawdopodobnie nigdy by nie wpadł na pomysł napisania książki o Kubusiu Puchatku. Podobnie było w przypadku misia Paddingtona, którego pierwowzór leżał osamotniony na sklepowej półce. Tym przytulankom zawdzięczamy kawał popkultury, ale niemniej ciekawa jest historia powstania samego pluszowego misia. Dużo wspólnego ma z nią amerykański prezydent.
-
"Chłopów" pokonała mocna konkurencja. Ekspertka tłumaczy, co nie zadziałało
"Chłopi" zostali pominięci przez Amerykańską Akademię Filmową i nie pojawili się na ogłoszonych shortlistach do Oscarów. "Te shortlisty są pełne wątków polskich i brak 'Chłopów' nie powinien zabierać nam poczucia, że wciąż tam jesteśmy" - zaznacza w rozmowie z Gazeta.pl Katarzyna Czajka-Kominiarczuk znana jako Zwierz Popkulturalny.
-
"1670" to kopalnia złotych cytatów. Wybraliśmy najbardziej pamiętne
Serial "1670" to kopalnia srogich żartów na różne tematy. Trudno wybrać najlepsze, ale podjęliśmy próbę wyłonienia tych najbardziej pamiętanych. "Jesteś swój chłop. Tak się tylko mówi. Oczywiście jesteś mój chłop. To mój chłop" - pada z ust Bartłomieja Topy już w pierwszej zapowiedzi produkcji. Niemniej urokliwe jest stwierdzenie Jana Pawła: "My, Sarmaci, jesteśmy narodem wybranym. Z wyraźnej woli Stwórcy mamy największe umysły, serca i fallusy".
-
"Maestro" to przepiękny oscarowy film. Bradley Cooper ma jednak pecha [RECENZJA]
"Maestro" to produkcja idealnie skrojona pod Oscary. Mamy w niej klimat klasycznego Hollywood z mocną domieszką europejskiego kina reżyserskiego, precyzyjnie i artystycznie zaplanowane kadry, przekrojowy scenariusz opowiadający o życiu postaci wybitnej, bez unikania wątków potencjalnie burzących spokój ducha ludzi miłujących tradycyjne wartości, pięknie dobraną obsadę, a także oszałamiającą (bez względu na rozliczne kontrowersje) wręcz charakteryzację. Bradley Cooper, reżyserując niezwykle uważnie, nie odpuścił przy tym pełnego zanurzenia w swojego bohatera i naprawdę dał popis swoich możliwości. Aż mi go żal, bo potencjalnie przez następne lata będzie musiał ścigać się ze sobą i tym, co osiągnął przy tej produkcji.
-
Dopiero Netflix odważył się zrobić "1670". "Rzadki przypadek, gdy czytając scenariusz, śmiałem się w głos"
- Scenariusz "1670" pokazał, że nie musimy próbować robić słabego kabaretu i uderzać w najniższe instynkty, żeby bawić widzów. Zamiast iść pod publiczkę, mieliśmy do czynienia z czymś bardzo jakościowym. Od razu to czuliśmy - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Maciej Buchwald, jeden z reżyserów serialu. - Czuliśmy, że robimy coś wyjątkowego - dodaje Kordian Kądziela, drugi reżyser.
-
"1670". Ten Jan Paweł serio może zostać najsłynniejszym Janem Pawłem wśród widzów Netfliksa [RECENZJA]
Serial "1670" brutalnie mnie zaskoczył. I to w zasadzie wszystkim: formą, obsadą, tym, jak jest zrealizowany, zagrany, zmontowany, wyreżyserowany i napisany. Było to zaskoczenie strasznie przyjemne, bo moim nieskromnym zdaniem to nie tylko jeden z najlepszych polskich seriali Netfliksa, ale też jedna z najbardziej udanych komediowych produkcji tego roku (a może nawet i kilku ostatnich lat). Jestem tak nieprzyzwoicie zachwycona i urzeczona, że nie wiem, co zachwalać najbardziej. Serial można oglądać od 13 grudnia.
-
Podcastex: W pierwszym odcinku "Klanu" umiera niemowlę. "Rozrywka dla całej rodziny"
"Podcastex" to jeden z 10 najpopularniejszych polskich podcastów na Spotify. Jego autorzy, Mateusz Witkowski i Bartek Przybyszewski, dzięki imponującemu przygotowaniu do każdego odcinka uchodzą już za ekspertów od polskich lat 90. i zerowych. Do tego stopnia, że napisali o tym okresie książkę "Polskie millenium", która posłużyła nam za pretekst do spotkania. Rozmawialiśmy nie tylko tajemnicy ich popularności, pisaniu książek dla pieniędzy, ofercie pracy z TVP, ale też o słynnym panu Arturze, który pobił rekord "1 z 10" (dlaczego nie pojawił się w kolejnym odcinku? Bartek ma swoją teorię) i oczywiście o "Klanie".