muzuem
-
OpiniaByłam w Muzeum Wojska Polskiego. Zaskoczenie to za słabe słowo
Przez rok od wizyty w Muzeum Historii Polski odwlekałam wyjście do sąsiadującego z nim Muzeum Wojska Polskiego. Z czystej obawy, że to miejsce przytłoczy mnie tak samo, jeśli nawet nie bardziej, jak chodzenie po monumentalnym klocu MHP. Czekało mnie bardzo przyjemne zaskoczenie.
-
Żałuję, że nie trafiłam do tego muzeum wcześniej. W środku szczęka opada
Nie udało mi się zobaczyć Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego podczas mojej pierwszej wizyty we Wrocławiu. Jak się przekonałam przy następnej okazji - był to błąd. Niepozornie nazywająca się placówka zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Przepychem historycznego wystroju, architekturą, bogatą historią, ciekawymi eksponatami i zacnymi widokami z tarasu widokowego. Aż zazdroszczę studentom, którzy się tam uczą.
-
Tylko u nasCzuję się, jakbym skorzystała z wehikułu czasu. Zwiedziłam Warszawę, która już nie istnieje
Zawsze żałowałam, że nie mogę zobaczyć na własne oczy, jak piękna była Warszawa przed II wojną światową - tyle się o niej naczytałam i nasłuchałam. Zabrzmi to dziecinnie, ale: mam wrażenie, że doświadczyłam czegoś, co przeniosło mnie na ulice miasta tamtej epoki prawie tak, jakbym faktycznie tam była. Ba, po tym jak zwiedziłam immersyjną wystawę "Retro Warszawa" w warszawskim Art Box Experience, czułam się zmęczona niczym po srogim turystycznym rajdzie pełnym atrakcji.
-
Zwiedziłam Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Podobało mi się bardziej niż w Guggenheimie
Nie ma teraz w Polsce drugiego takiego budynku, który budziłby tak skrajne emocje jak gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Minimalistyczna biała bryła na placu Defilad zdaniem wielu osób jest "brzydka", bo jakoś "nie pasuje do otoczenia" i przypomina im m.in. "bunkier", "pudełko po butach" albo "zwyczajny klocek". Też trochę kręciłam na projekt nosem, ale poszłam zwiedzić świeżo otwartą placówkę i musiałam zrewidować wcześniejsze poglądy. Bardzo dużo sobie teraz po tym muzeum na przyszłość obiecuję.