andrzej wajda
-
Był o krok od zdobycia Oscara. Wcześniej kino podbił jego ojciec. Teraz karierę robią synowie
Rozgłos nigdy nie był ich priorytetem, ogrzewanie się w blasku fleszy tym bardziej. Od zawsze wyrażali się poprzez zapadające w pamięci kadry, które potrafią poruszyć do głębi. Od trzech pokoleń rodzina Sobocińskich udowadnia, że jej największą siłą jest pasja, dzięki której zbudowali i wciąż budują wspólne dziedzictwo.
-
Po rozstaniu z Rodowicz pojechał do Wajdy. Z rozmowy powstał tytuł filmu
Zrobili razem kilkanaście filmów i latami byli wielkimi przyjaciółmi. W książce "Dary losu" napisanej z mężem Krystyna Demska-Olbychska wspomina swoje pierwsze spotkanie z reżyserem. A o czym były cztery godziny rozmowy, żeby doprowadzić do puenty? Publikujemy fragment książki, która ukazała się 24 września w Wydawnictwie Agora.
-
Miał 14 lat, gdy zagrał w filmie Wajdy. "Nie zaliczam tego do życiorysu"
Jan Englert pojawił się na ekranie jako nastolatek, a dziś ma na koncie setki ról i 70 lat doświadczenia. Dlaczego nie uznaje swojej roli u Wajdy za debiut?
-
Wajda był nią zachwycony. Rolę w jego ostatnim filmie dostała bez castingu. Miała wtedy 20 lat
Główna rola w "Mieście 44" przyniosła 19-letniej Zofii Wichłacz olbrzymią sławę i wiele prestiżowych nagród. Pod wrażeniem jej talentu był sam Andrzej Wajda, który bez wcześniejszego castingu obsadził ją w swoim ostatnim filmie. Choć naukę w szkole teatralnej przerwała, dekadę po tych wydarzeniach wciąż doskonale radzi sobie w branży i to nie tylko w rodzimej, lecz także zagranicznej.
-
Te polskie filmy powinien obejrzeć każdy. Poleca je sam Martin Scorsese
Kiedy w latach 60. Martin Scorsese zobaczył na dużym ekranie "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy, poczuł, że to jest to - kino doskonałe, skończone i niepokojące. Od tego czasu w swoich filmach używał kadrów Wajdy, sposobów Wajdy na narrację, pomysłów Wajdy na postaci... Ale poznawał też inne filmy, które później zebrał w listę najważniejszych arcydzieł polskiego kina.
-
Miała 14 lat, gdy wystąpiła w filmie Wajdy. "Zmusił mnie do zagrania odważnej sceny"
Główna rola w filmie Andrzeja Wajdy miała być dla debiutującej Pauliny Młynarskiej spełnieniem marzeń. Stało się jednak inaczej. Za sprawą odważnej sceny na 14-letnią wówczas aktorkę spadła lawina krytyki. Dopiero dekady później wyjawiła, że zagrała ją wbrew własnej woli, co negatywnie wpłynęło na jej samoocenę i psychikę.
-
Dwie role, które prawie złamały Lindę. "Nie mogłem się podnieść po tych filmach"
Bogusław Linda zdradził, które filmy niemal wykończyły go psychicznie i fizycznie. "Początek i koniec mojej kariery" - tak sam je określił, będąc gościem podcastu "Rekonstrukcje Cyfrowe TVP".
-
Rola w "Krzyżakach" miała zmienić jej zawodowe życie. Stała się przekleństwem
Dlaczego rola, która miała zapewnić jej sławę, przyniosła zapomnienie? Grażyna Staniszewska uwierzyła, że "Krzyżacy" uczynią z niej gwiazdę. Historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej.
-
Quiz filmowy. Uzupełnisz tytuły filmów? 13 punktów tylko dla fanów kina
Quiz filmowy, który dla was przygotowaliśmy może okazać się dość trudny. Z pozoru wasze zadanie nie jest skomplikowane - musicie prawidłowo uzupełnić tytuły filmów. Jednak jeśli stracicie czujność, możecie pożegnać się z kompletem punktów!
-
Mówili, że "urodził się, by być aktorem". Gdy zakpił ze Stalina, spotkała go kara
Był jedną z największych gwiazd PRL-owskiego kina i teatru. Choć za role amantów Wieńczysława Glińskiego pokochały miliony kobiet, to dla niego najważniejsza była córka. W środowisku uchodził za aktora wszechstronnego, a przy tym niezwykle odważnego. Otwarcie krytykował władzę, nie miał nawet oporów, by drwić z Józefa Stalina. Nie zawsze jednak wychodziło mu to na dobre.
-
Władza żądała spalenia taśm. "Odniósł sukces w tajnym obiegu", ale reżyser musiał uciec z kraju
Dziś "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego uchodzi za jeden z najlepszych filmów w historii rodzimego kina, ale w 1982 roku władze PRL-u miały odmienne zdanie. Tuż przed premierą cenzorzy kategorycznie sprzeciwili się jego rozpowszechnianiu, żądając spalenia taśm. Reżyser nie zamierzał się temu podporządkować. Po otrzymaniu dożywotniego zakazu tworzenia wyemigrował z kraju, ale jego dzieło przetrwało dzięki przekazywanej z rąk do rąk kasecie VHS.
-
Byli małżeństwem 27 lat. "Zrobiła na mnie wrażenie"
"Wchodzisz, blask, za tobą ciemność" - te słowa Edwarda Kłosińskiego zapoczątkowały jeden z najbardziej oddanych związków polskiego kina.
-
Koledzy ją wyśmiali, a ojciec powiedział, że nie dostanie ani grosza. Potem zachwyciła rolą u Wajdy
Gdy oznajmiła, że chce zostać aktorką, rówieśnicy ją wyśmiali, a ojciec poprzysiągł, że nie da jej ani grosza. Ewa Ziętek postawiła jednak na swoim i jeszcze jako studentka zagrała swoje pierwsze role, w tym m.in. u Andrzeja Wajdy. W kolejnych latach umacniała swoją pozycję w branży, współpracując z najlepszymi reżyserami i choć zawodowo odnosiła sukces za sukcesem, to prywatnie nierzadko miała pod górkę.
-
Martin Scorsese inspiruje się polskim kinem. Kultowy film Wajdy nazywa "objawieniem"
Martin Scorsese nigdy nie ukrywał swojej ogromnej fascynacji polskim kinem. Choć produkcji, które wywarły na nim wrażenie, jest wiele, to szczególne miejsce w jego sercu ma kultowy dramat wojenny w reżyserii Andrzeja Wajdy. To nim inspirował się, tworząc "Infiltrację" z Leonardo DiCaprio w głównej roli.
-
Villas miała zagrać w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy. Zrezygnowała przez przesąd
Kreacja Kaliny Jędrusik w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy uchodzi za najważniejszą w historii jej kariery. Niewiele brakowało, a rola Lucy Zuckerowej przypadłaby Violettcie Villas.
-
Za darmo to uczciwa cena. Za co pokochałam TVP VOD
Aplikacja TVP VOD nie jest idealna i często pojawiają się tam błędy, to prawda. Niemniej platforma streamingowa polskiej telewizji publicznej ma srogie atuty w postaci przepastnej biblioteki i tego, że spora jej część dostępna jest za darmo. To np. "Znachor", "Ogniem i mieczem" czy np. kultowy serial "Czterdziestolatek". Takich perełek jest dużo więcej.
-
Olbrychski twierdził, że ten film będzie nudny. Potem dostał nominację do Oscara. "Arcydzieło"
Dokładnie 50 lat temu na wielkich ekranach zadebiutował jeden z najważniejszych filmów w historii kina. Mowa o nominowanej do Oscara "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy, w której Daniel Olbrychski wykreował głównego bohatera. Jak wspomina pracę na planie? Ta do najłatwiejszych nie należała.
-
Zagrał w filmie Wajdy, choć nazywał go błędem. Dziś to "arcydzieło polskiej kinematografii"
"Wesele" Andrzeja Wajdy uznaje się dziś za jedno z najwybitniejszych dzieł w historii polskiego kina. Mało kto wie, że zanim reżyser podjął się ekranizacji dramatu, wielu próbowało odwieść go do tego pomysłu. Do tego grona zaliczał się nawet Daniel Olbrychski, który finalnie wykreował w niej jedną z głównych postaci.
-
Pierwszego Oscara Polak otrzymał w 1941 roku. Kogo jeszcze nagrodziła Akademia Filmowa?
Oscary to jedne z najbardziej prestiżowych nagród w branży filmowej przyznawane od blisko 100 lat. W tym czasie kilkanaście statuetek powędrowało także na konta polskich twórców. Kto został doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową? Lista jest zaskakująco długa.
-
Olbrychski chciał poderwać Marusię z "Czterech pancernych". Gdy go odrzuciła, poszedł do jej rywalki
Daniel Olbrychski miał 19 lat, gdy na planie kultowego filmu Andrzeja Wajdy poznał Polę Raksę. Już wcześniej uważał aktorkę za jedną z najpiękniejszych w polskim kinie i choć była świeżo upieczoną mężatką, to nie potrafił ukryć swojej fascynacji. Ona jednak nie była nim zupełnie zainteresowana i od pierwszych chwil wyraźnie trzymała go na dystans.
-
1700 dziewczyn chciało zagrać Zosię w "Panu Tadeuszu". Nie uwierzycie, kto startował
"Pierwszą sceną nakręconą w Sierpcu były odwiedziny oddziałów Legii Nadwiślańskiej i Strzelców Konnych w Soplicowie. Konkretnie przed Pohulanką, która w filmie zagrała karczmę Jankiela. Wszystko mogli podglądać dziennikarze, wśród nich był niejaki Szymon Hołownia..." - tak po śmierci Andrzeja Wajdy pierwszy klaps na planie "Pana Tadeusza" wspominała płocka "Gazeta Wyborcza". 22 października 2024 roku mija ćwierć wieku od uroczystej premiery filmu. A jak wyglądały poszukiwania aktorów?
-
Quiz filmowy, w którym pytamy o filmy Andrzeja Wajdy. Kto się sprawdzi?
Kto się sprawdzi?
-
Po debiucie u Wajdy okrzyknięto ją "polską Sophią Loren". Dla ukochanego porzuciła karierę
Miała zaledwie 19 lat, gdy zadebiutowała w "Popiele i diamencie" Andrzeja Wajdy, zapisując się trwale na kartach kinematografii. Ewa Krzyżewska szybko została okrzyknięta "polską Sophią Loren", robiąc furorę nie tylko w Polsce, lecz także za granicą. Choć miała przed sobą świetlaną przyszłość, a krytycy wróżyli jej międzynarodową karierę, ona porzuciła aktorstwo na rzecz miłości. Jak potoczył się jej los?