Ewa Krzyżewska przyszła na świat 7 lutego 1939 roku w Warszawie. Od najmłodszych lat obcowała ze sztuką, jej ojciec Juliusz Walerian pracował bowiem jako poeta i radiowiec, dzięki czemu stale otaczał się w środowisku artystycznej bohemy stolicy. To właśnie wybitnego Jeremiego Przyborę wybrał jej na chrzestnego, ale równie często w ich domu gościli Jarosław Iwaszkiewicz z żoną, którzy byli jego serdecznymi znajomymi.
Tuż po zakończeniu wojny Krzyżewska zamieszkała wraz z matką w Krakowie, gdzie w 1956 roku rozpoczęła studia w szkole teatralnej. Skupiała się na edukacji, szkoląc swój warsztat, i ani myślała o tym, by zacząć zabiegać o jakiekolwiek role. Wszystko zmieniło się, gdy na drugim roku studiów otrzymała propozycję pracy jako praktykantka na planie "Kaloszy szczęścia". To właśnie tam zwróciła uwagę Janusza Morgensterna, który od lat współpracował z Andrzejem Wajdą, pełniąc funkcję jego asystenta i "prawej ręki". Wiedząc, że reżyser poszukuje aktorki go głównej kobiecej roli w swoim najnowszym filmie, postanowił zapoznać go z 19-latką.
Krzyżewska wywarła na Wajdzie piorunujące wrażenie i niemal od razu zadecydował, że to ona wcieli się w Krystynę w kultowym już "Popiele i diamencie". - O ile długo wahałem się, czy zaangażować Zbyszka Cybulskiego, o tyle Ewę wybrałem od razu. Nie do końca była aktorką, miała jednak w sobie niezależność i osobowość, a jej uroda zwracała uwagę - opowiadał Wajda w jednym z wywiadów. Debiut u boku Zbigniewa Cybulskiego przyniósł młodej, aspirującej aktorce nie tylko uwielbienie widzów i uznanie krytyków, lecz także nagrody, w tym m.in. Kryształową Gwiazdę od Francuskiej Akademii Filmowej. Polką szybko zaczęli zachwycać się reżyserzy z całego świata m.in. René Clair, Ingmar Bergman czy producent Carlo Ponti, który zapewniał, że zrobi z niej "drugą Sophię Loren".
Sukcesy nie zawróciły Krzyżewskiej w głowie i w kolejnych latach wytrwale pracowała na swoją pozycję w branży filmowej, występując w takich produkcjach jak "Zbrodniarz i panna", "Zuzanna i chłopcy", "Faraon" czy "Jak daleko stąd, jak blisko". - Ja po prostu nie mogłam pojąć, nie rozumiałam, co nagle wokół mnie zaczęło się dziać; co za moce sprawiły, że ze studentki drugiego roku szkoły teatralnej, z kandydatki na aktorkę zaledwie, stałam się ośrodkiem powszechnego zainteresowania - opowiadała w jednym z wywiadów. Łącznie wystąpiła w 22 produkcjach, po czym w 1973 roku po premierze ekranizacji powieści Michała Choromańskiego "Zazdrość i medycyna" w reżyserii Janusza Majewskiego nieoczekiwanie usunęła się w cień.
Jak się potem okazało, karierę zakończyła, by móc skupić się na rodzinie. 3 lata wcześniej poznała bowiem prawnika i dyplomatę Bolesława Kwiatkowskiego, którego poślubiła po zaledwie roku znajomości. Gdy podjął decyzję o wyprowadzce do Nowego Jorku, postanowiła rzucić wszystko, by mu towarzyszyć. Na emigracji znalazła zatrudnienie w bibliotece działającej przy ONZ, potem próbowała swoich sił jako agentka nieruchomości i projektantka mody. Miała barwne życie, pełne przygód i egzotycznych podróży, w które regularnie była zabierana przez ukochanego. Nie było im jednak dane dożyć wspólnie późnej starości. Pod koniec lipca 2003 roku para miała poważny wypadek samochodowy, w którym mąż aktorki zginął na miejscu, zaś ona jeszcze 2 dni walczyła w szpitalu o życie. W chwili śmierci miała 64 lata.