czerwono-czarni
-
W PRL-u był gwiazdą. Latami krążyła plotka na temat jego śmierci
Jacek Lech przez dekady podbijał listy przebojów. Minęło 18 lat od jego śmierci, ale dopiero niedawno poznaliśmy prawdę o jego ostatnich chwilach.
-
Twierdził, że "operacja może zabrać mu głos". Gdy się na nią zdecydował, było już za późno
Choć w młodości Jacek Lech marzył o zostaniu aktorem, to ostatecznie zapisał się na kartach historii jako jeden z najpopularniejszych twórców polskiego bigbitu. Wokalista miał za sobą dwa nieudane małżeństwa i latami zmagał się z nowotworem. Gdy w końcu postanowił zaryzykować utratę głosu i poddać się operacji, nie wybudził się z narkozy.
-
Wolał umrzeć niż przestać śpiewać. Złoty głos PRL-u zamilkł przez śmiertelną chorobę
Choć życiu Jacka Lecha zagrażało poważne niebezpieczeństwo, artysta wybrał miłość do muzyki. Obawiał się, że może stracić głos, dlatego do samego końca nie chciał zgodzić się na operację, która mogła go uratować. Los wokalisty Czerwono-Czarnych mógłby potoczyć się inaczej, gdyby nie wyniszczający nałóg, który towarzyszył mu od 12 roku życia.
-
Operacja mogła uratować mu życie, lecz odmówił. Bał się, że straci głos. "Chciałem tylko śpiewać"
Ojciec widział go w roli prawnika, zaś matka jako lekarza lub księdza. Jacek Lech miał jednak inny plan na życie, a gdy ten nie wyszedł, to szybko znalazł coś, co wyniosło go na szczyt. Prywatnie los go nie oszczędzał. Gdy po dwóch nieudanych małżeństwach odnalazł miłość, szczęście przerwała diagnoza.
-
Utwór "Dwudziestolatki" był jego wielkim hitem. Zmarł samotnie w nowojorskim szpitalu
Jego utwory przez lata podbijały listy przebojów. Maciej Kossowski jako wokalista zasłynął również za oceanem, gdzie występował pod pseudonimem Mike Cossi. Choć był gwiazdą i miał rzesze oddanych słuchaczy, to odszedł w zapomnieniu.
-
Maciej Kossowski nie żyje. Jego "Dwudziestolatki" śpiewała cała Polska
W wieku 85 lat zmarł Maciej Kossowski. W przeszłości występował razem z takimi zespołami, jak Czerwono-Czarni oraz Tajfuny. Jego największe przeboje to "Dwudziestolatki" i "Wakacje z blondynką". Zmarł w szpitalu w Nowym Jorku.