Lucas znajduje ranne pisklę orła. Chłopiec postanawia wyleczyć złamane skrzydło ptaka i zostać jego rodzicem zastępczym. Nie będzie łatwo, bo ojciec Lucasa nie pochwala pomysłu syna, a i jego zwierzęcy podopieczny – co zrozumiałe – jest na początku dość nieufny. Z pomocą głównemu bohaterowi przyjdzie tajemniczy ekspert od dzikich stworzeń (Jean Reno).
Reżyserzy Gerardo Olivares i Otmar Penker od dawna zajmują się filmem przyrodniczym, podróżniczym oraz dokumentalnym, a od pewnego czasu przechodzą coraz pewniejszym krokiem w stronę kina fabularnego (ze zwierzętami na pierwszym planie). Mocnym punktem ich dzieła powinny być więc zdjęcia górskich okolic oraz fauny i flory.
W Niemczech „Mój przyjaciel orzeł” zebrał umiarkowanie pozytywne oceny. Recenzent „Die Welt” nazwał ten familijny dramat przygodowy „na swój okrutny sposób pięknym anty-Disneyem w Alpach”. Na pierwszy rzut oka, austriacki film wygląda jak coś w rodzaju „Belli i Sebastiana”, ale zgadywać mi przychodzi z lotu ptaka – „Orzeł” wlatuje do polskich kin bez pokazu prasowego. Za to z dubbingiem (m.in. Paweł Deląg).
"Mój przyjaciel orzeł", dramat, Austria 2015, 98 min., reż. Gerardo Olivares, Otmar Penker, występują (polski dubbing): Władysław Kowalski, Paweł Deląg, Jakub Jóźwik Lukas, Marianna Kostempska