Krystyna Janda jest bez wątpienia jedną z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych i teatralnych. Przez blisko 50 lat kariery zagrała w wielu wybitnych produkcjach cenionych reżyserów. Do najważniejszych w jej dorobku artystycznym należą m.in. "Człowiek z Marmuru", "Granica", "Golem", "Dekalog II" czy "Stan posiadania". Swoją obecność zaznaczyła również w zagranicznym kinie, m.in. rolą w nagrodzonym Oscarem dramacie "Mefisto". Teraz zwróciła uwagę słynnego, amerykańskiego filmowca.
O nowym projekcie Krystyny Jandy poinformowała agencja aktorska Jana Malawskiego, która ją reprezentuje. Ze wpisu, który opublikowano na oficjalnym profilu na Facebooku, wynika, że artystka użyczyła głosu do stworzonego ponad 8 lat temu filmu dokumentalnego Stevena Spielberga, który w całości jest poświęcony tematyce Auschwitz.
Możemy się pochwalić, że Krystyna Janda wzięła udział we wspaniałym projekcie (niefabularnym), którego twórcą jest Steven Spielberg. O tym ważnym projekcie dla historii Polski, mam nadzieję, będziemy mogli poinformować Was niebawem
– przekazała agencja tajemniczo. Do postu dołączono również zdjęcie listu, który Janda otrzymała w ramach podziękowań od reżysera. Jego treść niemal w całości została zamazana poza jednym, wymownym zdaniem.
Podziwiam Twoją hojność w dzieleniu się swoim talentem.
Wokół nowego projektu Krystyny Jandy ze Stevenem Spielbergiem zrobiło się naprawdę głośno. Portal Plejada skontaktował się z Janem Malawskim, który ujawnił kilka szczegółów dotyczących współpracy. Przyznał, że aktorka nie miała okazji jeszcze spotkać się osobiście z reżyserem, niemniej fakt, iż to właśnie ją wybrał do swojego filmu, jest ogromnym wyróżnieniem, zwłaszcza że anglojęzyczną wersję produkcji uświetniła swoim głosem sama Meryl Streep. Jak to się stało, że to do niej zwrócił się z propozycją? Przesądził o tym poniekąd przypadek. – Amerykański producent Spielberga szukał "najwybitniejszej polskiej aktorki" i wpisał to hasło do wyszukiwarki. Wyskoczyła mu Krystyna Janda – opowiada właściciel agencji.
Szczegóły dokumentu wciąż są jednak owiane ścisłą tajemnicą. Wiadomo jednak, że produkcja już niebawem będzie wyświetlana w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Tematyka nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, bo 78-letni reżyser urodził się w rodzinie ortodoksyjnych Żydów, a jego dziadkowie ze strony ojca pochodzili z terenów dzisiejszej Ukrainy i wielu jego krewnych straciło życie w Holokauście. On sam poruszał tematykę II wojny światowej m.in. w nagrodzonym aż siedmioma Oscarami wojennym dramacie "Lista Schindlera".