Mark Damon nie żyje. Zmarł zaledwie kilka dni po reżyserze "Zagłady domu Usherów"

Mark Damon nie żyje. Aktor i producent filmowy znany m.in. z "Zagłady domu Usherów" zmarł 12 maja 2024 w Los Angeles.
Mark Damon na początku lat 60.
Courtesy Everett Collection / East News

Mark Damon, a właściwie Alan Harris, miał 91 lat. O jego śmierci serwis Deadline.com poinformowali współpracownicy aktora, który odszedł zaledwie kilka dni po zmarłym w czwartek reżyserze Rogerze Cormanie. To on nakręcił "Zagładę domu Usherów". Rola w filmie przyniosła Damonowi Złoty Glob dla najbardziej obiecującego debiutanta.

Zobacz wideo Najwięksi aktorzy Złotej Ery Hollywood

Mark Damon nie żyje. Był gwiazdą spaghetti westernów i znanym producentem

Urodzony w 1933 roku w Chicago, Damon zaczynał karierę aktorską w 1956 roku. Wiele filmów nakręcił we Włoszech. Był jedną z gwiazd gatunku spaghetti western. W latach 60. i 70. ubiegłego wieku zagrał w takich tytułach jak: "Święty mimo woli", "The Young Racers", "Najkrótszy dzień". "Czarne święto" czy "Dio, Come Ti Amo!".

Podczas pobytu we Włoszech zainteresował się dystrybucją i sprzedażą filmów. W 1977 roku założył organizację Producers Sales Organisation, aby sprzedawać amerykańskie filmy międzynarodowym dystrybutorom. Przypisuje mu się pomoc w stworzeniu tętniącego życiem rynku sprzedaży filmów niezależnych. Jako producent był wielokrotnie nominowany do Oscara. Tytuły, przy których pracował w tej roli, to m.in. "Monster", za który statuetkę odebrał, a także "Okręt", "Niekończąca się opowieść", "Dzika orchidea", "9 i 1/2 tygodnia", Księga dżungli".

Ostatnim filmem Damona jako producenta był dramat wojenny "The Last Full Measure" z 2019 roku w reżyserii Todda Robinsona. W filmie wystąpili Sebastian Stan, Christopher Plummer, William Hurt, Ed Harris, Samuel L. Jackson, Peter Fonda, LisaGay Hamilton i wielu innych.

Więcej o: