-
Jestem zaskoczona, że chcę więcej. Obejrzałam pierwszy odcinek "Pingwina"
Po pierwszym odcinku mogę powiedzieć, że "Pingwin" z Colinem Farrellem nie jest takim serialem, jakiego człowiek mógłby się spodziewać po pomyśle na produkcję o jednym z najbardziej ikonicznych przeciwników Batmana. Tak jak w kinowym filmie z Robertem Pattinsonem, mamy tu jak najbardziej klimat noir, ale bardziej w wydaniu "gangsterska rodzina z przedmieścia" walczy z mafijną korporacją. Na razie rozkręca się to statecznie, ale widać, że w zdecydowanym kierunku "Rodziny Soprano" dla komiksiarzy.
-
Zamordowali rodziców, a ich proces był medialną sensacją. Twórcy "Dahmera" zrobili o nich serial
Bracia Erik i Lyle Menendez zastrzelili rodziców. Nie wypierali się tego w sądzie. Chcieli, by wszyscy zrozumieli, dlaczego do tego doszło. Tymczasem oskarżyciele zrobili z nich parę rozwydrzonych małolatów, którzy zamordowali matkę i ojca z zimną krwią, by przejąć kontrolę nad wartym 14 mln dolarów majątkiem. Bracia zostali skazani na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Po latach na jaw wyszły dowody, które świadczą o tym, że nie kłamali.
-
Prawdziwa wojna trwała trzy lata, serial o niej kręcili przez 11. Dziś by nie powstał
Jeśli wyreżyserowany przez Roberta Altmana film "M*A*S*H" był hitem, to serial stworzony przez Larry'ego Gelbarta i Gene'a Reynoldsa stał się kulturowym fenomenem. 17 września 1972 roku widzowie zobaczyli jego pierwszy odcinek. Nikt wtedy nie przypuszczał, że 11 lat później finał przyciągnie przed ekrany około 106 milionów widzów - do dziś to rekord.
-
Reżyser "Kruka" powinien przeprosić Billa Skarsgarda. Ten film to zbrodnia
Nie kłamali ci, którzy ostrzegali przed oglądaniem nowego "Kruka" z Billem Skarsgardem w roli głównej. Powiedzieć, że to było rozczarowanie, to nic nie powiedzieć. Ja się czułam na tym seansie niemal zbrukana, a na pewno szczerze zniesmaczona, zwłaszcza że tego samego dnia obejrzałam też pierwszy film ze świętej pamięci Brandonem Lee. Cytując klasyka, czyli bałwana Olafa z "Krainy lodu": "Nieszczere to było".
-
Wychował się na jego serialach, teraz u niego gra: Dzięki niemu odkryłem seks
- Ekscytuje mnie patrzenie na życie z kobiecej perspektywy. Kocham Emily i kocham jej optymizm, poziom ekscytacji życiem. Jest taką uroczą postacią, nie jest ani trochę cyniczna, jest po prostu otwarta i gotowa na kolejne przygody - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Darren Starr, twórca serialu "Emily w Paryżu", który jest jednym z największych przebojów Netfliksa ostatnich lat.
-
Uważam, że grają najlepsze postaci w "Emily w Paryżu". Jednak mi nie uwierzyli
Specjalnie dla niej twórca serialu przepisał postać, a jemu, kiedy miał 10 lat, aktorstwo doradzał David Beckham. Serialowy chłopak z "Emily w Paryżu" został jej prawdziwym partnerem, a on podobno umawia się z Shakirą. Ashley Park i Lucien Laviscount grają najlepsze role w "Emily w Paryżu", a my z nimi rozmawiamy o najnowszym sezonie przebojowego serialu Netfliksa.
-
Nowa seria "Emily w Paryżu" zaskoczyła nawet Lily Collins. "Co chwila zbierałam szczękę z podłogi"
- Jestem przekonana, że sezon czwarty jest najlepszy ze wszystkich. Ma większy rozmach, jest odważniejszy, ciekawszy i bardziej efektowny. Choć oczywiście nie jestem przy tym obiektywna - przyznała przy okazji premiery czwartego sezonu "Emily w Paryżu" Lily Collins - odtwórczyni głównej roli i jedna z producentek serialu. W rozmowie z Gazeta.pl opowiada nam o tym więcej.
-
"Obcy: Romulus" to pierwszy horror, na który poszłam do kina z własnej woli. Miałam mdłości
Rzadko się zdarza, żebym z własnej nieprzymuszonej woli chciała zobaczyć w kinie (albo w ogóle) horror. "Obcy: Romulus" skusił mnie krwisto-mazistym zwiastunem. I jeśli chodzi o makabrę, ilość dziwnych płynów ustrojowych oraz coraz to bardziej wymyślnych i bolesnych zgonów, ten film dowozi. Czegoś tam jednak mocno brakuje.
-
Ten film pobił rekord Disneya w przekleństwach. Deadpool i Wolverine więcej klną, niż zabijają
- W filmach z uniwersum Marvela słowo "fu*k" pada 119 razy. Raz pojawiło się w trzeciej części "Strażników Galaktyki". 118 razy mówią je w "Deadpoolu i Wolverinie" - głosi podsumowanie liczby przekleństw w superbohaterskiej franczyzie Disneya. Ba, w najnowszym, bardzo krwawym filmie jest wręcz mniej ofiar śmiertelnych niż słów obraźliwych i obelżywych. No i nie zapominajmy, że zdaniem niektórych produkcja wręcz rani uczucia religijne.
-
Po ponad 20 latach poszłam do Pałacu na Wyspie. Nie warto było tyle zwlekać
Z atrakcjami turystycznymi w mieście, w którym się mieszka, jest tak, że człowiek odwiedza je jako dziecko albo na szkolnej wycieczce i zasadniczo nie czuje potrzeby, żeby tam wracać. Tak właśnie miałam z Łazienkami Królewskimi i Pałacem na Wyspie. O ile sam park odwiedzam w miarę często, bo kto by nie lubił patrzeć na żarłoczne i przerośnięte karpie oraz przyjacielskie wiewióry, tak do części muzealnej nie trafiłam w zasadzie od czasów podstawówki. Okazało się, że pójście tam było wielkim prezentem dla samej siebie.
-
Włączyłam serial, bo miał dziwny tytuł. Okazało się, że to niespodziewany hit Netfliksa
Obejrzałam dwa najnowsze seriale Netfliksa: "Dekameron" i "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki". Pierwszy z nich bardzo mi zachwalano i trafił nawet do globalnego zestawienia najpopularniejszych tytułów platformy. Choć jest komediowy, to rozczarował mnie jednak smutno i zdecydowanie uważam, że ukrytą perłą jest ta druga produkcja.
-
Oto nowa gwiazda Hollywood. Kocha pieski, wygląda jak kapibara i ma polskie korzenie
Nie do końca i nie od razu wierzyłam koleżance, która po obejrzeniu "Hit Mana" ogłosiła nam, że Glen Powell jest wspaniały. A potem obejrzałam "Twisters" i sama przepadłam. Nie tylko dlatego, że Glen naprawdę jest wspaniały, kocha pierogi, wygląda jak kapibara i ma uroczego pieska. Skubaniutki ma w sobie to "coś", co sprawia, że kiedy pojawia się na ekranie, widz się autentycznie cieszy.
-
Szczepan Twardoch: Ciężką pracę to miał mój dziadek na kopalni. Ja siedzę i klepię w komputer
- Gdyby moje książki były moimi dziećmi, byłbym najgorszym z ojców. Można by powiedzieć, że byłyby to dzieci porzucone - śmieje się w rozmowie z Gazeta.pl Szczepan Twardoch. - Jest problem, gdy mam coś o nich mówić. Bardzo skutecznie i szybko je zapominam. Muszę mieć w głowie miejsce na kolejne - tłumaczy.
-
Mówią, że to będzie ostatni film Clinta Eastwooda. Premiera przeniesiona
Nie zobaczymy w 2024 roku najnowszego filmu Clinta Eastwooda "Juror No. 2", który zdaniem wielu ma być także ostatnią produkcją w karierze 94-letniego filmowca. Choć obraz jest gotowy, a wytwórnia zachwycona materiałem, to planuje pokazać go widzom dopiero w 2025 roku. Czy to naprawdę będzie ostatni film Eastwooda?
-
To cud, że te filmy się udały. "Bez scenariusza, bez obsady i bez rekina"
Nawet dobry scenariusz nie gwarantuje powstania udanego filmu. Zły scenariusz to niemal pewna porażka. A co jeśli scenariusz nie jest nawet skończony, kiedy zaczynasz kręcić?
-
Brodka jako warszawska syrenka śpiewa piosenkę Santor. "Najpierw się popłakałam, potem ciary"
Monika Brodka po raz kolejny udowodniła, że potrafi z wyjątkowym wyczuciem zinterpretować na nowo klasyczne przeboje polskiej piosenki. Jej wykonanie utworu "Spotkanie z Warszawą" z repertuaru Ireny Santor wprost oczarowało słuchaczy, którzy nie kryją wyrazów uznania. "Mam dreszcze", "Majstersztyk", "Ależ to jest zacne", "Piękne to było" - piszą pod teledyskiem, który Brodka sama wyreżyserowała.
-
Jack Black zrywa trasę koncertową przez niewybredny żart kolegi o Trumpie
Kto się spodziewał, że jednym z następstw nieudanego zamachu na Donalda Trumpa będzie przerwanie trasy koncertowej zespołu Tenacious D? Jack Black postanowił, że zawiesi działalność grupy po tym, jak jego muzyczny partner Kyle Gass rzucił na scenie kontrowersyjnym żartem o ataku na życie byłego prezydenta USA.
-
Nowy "Gliniarz z Beverly Hills" wybuchł na Netfliksie. Oryginał powstał właściwie cudem
"Gliniarz z Beverly Hills: Axel F" od razu po premierze został najpopularniejszym anglojęzycznym filmem na Netfliksie. Trudno się dziwić, bo pierwszy "Gliniarz z Beverly Hills" jest kulturowym fenomenem. Choć doprowadzenie do tego, żeby w ogóle go nakręcić, było drogą przez mękę.
-
"Gladiator II" samym zwiastunem zrobił zamieszanie. Patrzę i oczom nie wierzę
W niecałą dobę zapowiedź "Gladiatora II" na oficjalnym kanale wytwórni Paramount na YouTubie wyświetlono ponad 11 mln razy. Sama odpaliłam go kilka razy, bo potrzebowałam dłuższej chwili, żeby upewnić się, czy dobrze zrozumiałam, o co chodzi w nowej intrydze i czy naprawdę cała fabuła opiera się na tym, że główny bohater ma bardzo wybiórczą amnezję, a jego matka go nie rozpoznaje. Okazuje się, że tak.
-
Nową "Emmanuelle" wyreżyserowała kobieta. "Robimy przeciwieństwo pornografii"
50 lat po premierze głośnego filmu erotycznego "Emmanuelle" do kin trafi jego nowa wersja. Choć za realizację wzięli się francuscy filmowcy, obraz nakręcono w języku angielskim, co wywołało opór części rodzimych widzów. Jeśli jednak komuś się wydaje, że nowa ekranizacja słynnej powieści będzie odpowiednikiem "365 dni" czy "50 twarzy Greya", jest w srogim błędzie. Świadczy o tym już choćby fakt, że nowa "Emmanuelle" została filmem otwarcia prestiżowego festiwalu filmowego w San Sebastian. Co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, kto obraz wyreżyserował i napisał scenariusz.