-
To był pierwszy serialowy hit w Polsce. Cenzura od początku robiła im trudności
"Tak mi źle, tak mi źle, tak mi szaro, każdy dzień ciągnie się jak makaron" - tak zaczyna się piosenka, która jest główną bohaterką 13. odcinka kultowego serialu "Wojna domowa". Główną, bo na tym jak powstaje, jest skupiony scenariusz całego - skądinąd fantastycznego - epizodu o konkursie młodych talentów, w którym udział biorą serialowi Paweł i Anula. Choć widzowie mieli wierzyć, że stworzyli ją nastolatkowie, to tak naprawdę dzieło zawodowców.
-
Muzeum Historii Polski to nasze najdroższe muzeum. Jak jest w środku? Chciałam uciekać
Nie odmówię projektowi Muzeum Historii Polski rozmachu i dizajnerskości. Monumentalne gmaszysko budzi respekt. Rozumiem, dlaczego zdobyło międzynarodowe i prestiżowe nagrody architektoniczne. Ale po trzech wizytach przy różnych okazjach, nie mogę pozbyć się wrażenia, że bardziej przypomina jednak mauzoleum niż muzeum. Jest tam bardzo pusto i raczej smutno.
-
Wydawało się, że pierwszego sezonu "Squid Game" nie da się przebić. A jednak
Jeśli ktoś myślał, że pierwszy sezon "Squid Game" był drastyczny i brutalny do granic możliwości, lepiej niech zapnie pasy. Druga seria jest "bardziej" krwawa, napakowana akcją, dramatyczna i niepokojąca. Trudno się oderwać.
-
O co chodzi w sadze "Zmierzch"? Przeczytałam, żebyście wy nie musieli
Żyjesz pod kamieniem i nie wiesz, o co chodzi w sadze "Zmierzch"? Przygotowaliśmy zgrabne i niemeczące streszczenie czterech książek Stephanie Meyer i pięciu filmów na ich podstawie.
-
Obejrzałam trzy godziny wykładu w obronie "Zmierzchu". Warto było
"Zmierzch" jest prawdopodobnie najbardziej wyklinaną serią w historii. Na książki i filmy wylano wiadra pomyj: że głupie, infantylne, a nawet szkodliwe. A może ci wszyscy krytycy się mylą? Obejrzałam trzygodzinny wykład, w którym youtuberka Natalie Wynn broni sagi, używając argumentów z dziedziny socjologii, psychoanalizy, literaturoznawstwa i historii. I wiecie co? Naprawdę warto te argumenty poznać.
-
Pomysł na "Lady Love" był fajny. Wyszło po polsku
Nie dajcie się zwieść kolorowym i uroczo festyniarskim zwiastunom z ejstisowymi obrazkami z niemieckiej branży porno, "Lady Love" to serial dużo mroczniejszy, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Obsadzony i zagrany jest jak najbardziej brawurowo, nie będę też kryć się ze swoją gigantyczną sympatią dla Anny Szymańczyk, która tu kipi charyzmą i bryluje profesjonalizmem. Niemniej produkcja ma pewne mankamenty - z jednej strony trochę chce być szokująca i odważna, z drugiej bardzo się tego boi.
-
Zagrała tylko trzy duże role. Jej świąteczny film rozpuści wasze serca
Whitney Houston i Denzel Washington byli w szczytowych momentach swoich karier, kiedy razem wystąpili w świątecznej komedii "Żona pastora" z 1996 roku. Ona zagrała rzeczoną żonę pastora (oczywiście obdarzoną nieziemskim głosem), a on zesłanego na ziemię anioła, który ma pomóc jej małżonkowi pokonać życiowy kryzys. Głupia sprawa, bo anioł przy okazji wypełniania boskiej misji zakochuje się w małżonce swego podopiecznego - jakby z wzajemnością. Washington i Houston zagrali to zresztą tak, że łatwo było w to uczucie uwierzyć.
-
Wstydliwe tajemnice górali. Do serialu "Śleboda" aktorzy uczyli się gwary
Górale, brutalne i skrajnie tajemnicze morderstwa, wstydliwe tajemnice z przeszłości, a na dobitkę dziwne swastyki - tak w kilku słowach można na wstępie podsumować serial kryminalny "Śleboda", który na SkyShowtime dostępny jest od 12 grudnia. Porozmawialiśmy z jego obsadą.
-
Nic ciekawego nie ma na Netfliksie? Ta lista zmieni twoje zdanie
Eksplozja w norweskich górach budzi ze snu 1000-letniego trolla. Nie jest z tego zadowolony, więc sieje zniszczenie i zbliża się w zatrważającym tempie do Oslo. Wybucha panika, a rząd i wojsko sobie nie radzą z zagrożeniem. Z mitycznym stworzeniem poradzić sobie musi zatem "nieustraszona paleontolożka" - o tym właśnie jest najpopularniejszy i najczęściej oglądany na Netfliksie nieanglojęzyczny film o jakże adekwatnym tytule "Troll". Drugie miejsce zajmuje jeszcze bardziej odjechana produkcja. Cała lista jest pełna niezwykle ciekawych pozycji.
-
Musiał: Maria chciała mnie kiedyś zabić na planie. Dębska tłumaczy dlaczego
Uciekła w góry "szukać siebie", znalazła zmasakrowanego trupa - tak mniej więcej zaczyna się nowy polski serial kryminalny "Śleboda", który od 12 grudnia można oglądać na platformie SkyShowtime. W produkcji główne role grają Maria Dębska, Maciej Musiał i Piotr Pacek, z którymi z okazji premiery mieliśmy okazję porozmawiać.
-
Obejrzałam "Ślebodę" i teraz cierpię. Serial z nowymi odcinkami co tydzień
Kiedy usłyszałam, że będzie taki serial jak "Śleboda", pomyślałam sobie: ot, kolejny polski kryminał. A potem zaczęłam czytać, kto macza w tym palce, kto gra i od jakiej książki się wszystko zaczęło. Obejrzałam pierwsze odcinki i absolutnie przepadłam. Teraz cierpię, bo muszę czekać na kolejne.
-
"Wzgórze psów". Widziałam dwa odcinki i już wiem, że reszta mnie rozjedzie
Mało który pisarz w Polsce ma tak dobrą rękę do seriali, scenariuszy i serialowych ekranizacji swoich powieści jak Jakub Żulczyk. Z tego, co widziałam w dwóch pierwszych odcinkach przygotowanego we współpracy z Netfliksem "Wzgórza psów", to nowy projekt zdecydowanie średniej zaniżać nie będzie (a jeśli już, to zawyżać). Książki, przyznaję się, nie czytałam, ale w serial wciągnęłam się od razu i choć wiem, że zaczyna się makabrycznie, a "kończy się źle", to i tak muszę się przekonać jak i dlaczego.
-
Chabior jeszcze takiej roli nie zagrał. "Zacząłem się przyglądać"
Janusz Chabior był już w filmach i serialach m.in. policjantem, gangsterem, bezzębnym wampirem, jednookim zbirem, oddziałowym, taksówkarzem, patologiem, weterynarzem, ordynatorem, kloszardem i trenerem. Zobaczymy go też jako Filipa Golarza w nowym "Panu Kleksie". Ale takiej postaci, jak Kazik w "Gąsce" to jeszcze nie grał, co z nieukrywanym zadowoleniem w rozmowie dla Gazeta.pl podkreślił bardzo wyraźnie.
-
"Wszyscy mamy sytuacje, w których wypadamy głupio". Pokazali je
- Od dawna fantazjuję o tym, że wyjdzie nasz serial i będę wchodzić do swojego sklepu obok i to będzie powodować jakieś ciekawe interakcje. Wybrałam swój ulubiony sklep, gdzie są takie postaci, że to trzeba przemycić do drugiego sezonu. To jest fantastyczne - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl Magdalena Koleśnik, która w "Gąsce" wcieliła się w ambitną menadżerkę Domi. Jak się okazuje, rolę dostała bez castingu.
-
To nie jest standardowa polska komedia. "Zależało nam na innym niż zazwyczaj tonie"
- Już piszę jedno workplace comedy, czyli "The Office PL", i od razu miałem myśl, że chciałbym, żeby "Gąska" to był trochę inny serial. Nie chciałem powtarzać tych samych zabiegów i odtwarzać tego samego serialu, tylko w innej przestrzeni - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Jakub Rużyłło. Współtwórca nowego sitcomu "Gąska" znany jest także z hitowego serialu "1670".
-
Ten serial nie miał szans przejść bez fali narzekania. Polacy mają ciężkie poczucie humoru
Przeglądam różne recenzje "Gąski" i chwilami czuję się aż winna, że się przy niej dobrze bawiłam. Kogo mam przeprosić? Tak, wierzę w potencjał tego projektu i w to, że wraz z kolejnymi sezonami ma szansę się ładnie rozwinąć. Tym bardziej, że ledwie poznaliśmy jego zarysy.
-
Tomasz Kot opowiedział nam dowcip. To suchar pierwszej klasy
Minęło dużo czasu od kiedy po raz ostatni widzieliśmy na planie serialu komediowego Tomasza Kota. Z okazji jego występu w najnowszej "Gąsce" poprosiliśmy więc aktora, żeby opowiedział nam ulubiony żart. On i jego kolega z planu Mariusz Urbaniec zdecydowali się na dowcipy z kategorii "sucharki". Trzeba podkreślić, że już po nagraniu operatorzy mówili sobie, że te były tak złe, że aż "za***iste".
-
Nikodem Rozbicki: Jesteśmy tacy "hurra, strzelajmy i niech się błyska!"
My jeszcze jesteśmy tacy trochę: "hurra, strzelajmy i niech się błyska!". No taki ciężki temat, nie do zmiany ot tak, ale myślę, że małymi kroczkami możemy wszyscy razem zmierzać w dobrym kierunku - mówi w rozmowie z Gazeta.pl aktor Nikodem Rozbicki, który wsparł akcję "Strzel kasą na zwierzaki". Spot rodem z dzikiego zachodu z udziałem aktora jest już dostępny w sieci.
-
Zbigniew Hołdys: mówię o sobie, że jestem psem. I to bez ironii
Ja czasami jak sprzyja okazja, mówię, że jestem psem. I nie ma w tym zbyt dużej ironii - mówi Gazeta.pl muzyk, legenda polskiej sceny rockowej, Zbigniew Hołdys. O tym, jak w Polsce traktujemy psy, co mówi wiejski weterynarz i jak się dogadać jak człowiek z psem, rozmawiamy przy okazji startu akcji "Strzel kasą na zwierzaki".
-
Szatan zamiast Mikołaja w świątecznym filmie. Tylko jeden aktor mógł to zagrać
Świąteczna komedia z szatanem zamiast świętego Mikołaja? Dla twórców kultowego filmu "Głupi i głupszy" ta koncepcja okazała się idealną sposobnością, by zrobić podszyte pozornie horrorowym płaszczykiem kino rodzinne. Do roli szatana właśnie dlatego wybrali uwielbianego przez widzów Jacka Blacka, który nawet jako demon prosto z piekła potrafi wzbudzić w ludziach sympatię.