-
Coma wraca do grania. Bilety zniknęły po jednym dniu
Wiele serduszek zostało złamanych, kiedy zespół Coma ogłosił w 2019 roku, że trwale zawiesza działalność. Do wspólnego nagrywania muzyki co prawda muzycy dalej się nie palą, ale po 20 latach od wydania pierwszego albumu i pięć po "końcu", kapela wraca do koncertowania - na festiwalach i solowo. Na jesienną trasę biletów już nie ma.
-
Kevin Costner trzy razy "oszukał system". "Więcej już nie wyłożę swoich cholernych pieniędzy"
Kevin Costner na swój najnowszy film wyłożył 38 mln dolarów ze sprzedaży domu i 36 lat planowania. Ba, rzucił dla niego rolę w popularnym serialu "Yellowstone" i do tego obsadził w nim swojego nastoletniego syna, który otrzymał imię na cześć głównego bohatera już lata temu. Efekt? Cóż, daleki od oczekiwań.
-
Autorka "Bridgertonów" próbuje wybronić zmianę płci postaci. Raczej nie ma racji
Twórcy serialu "Bridgertonowie" zmienili płeć postaci o kluczowym znaczeniu w wątku Franceski Bridgerton. Zamiast pana, jak w książce, w serialu będzie pani. To sprawi, że fabuła serialu będzie skrajnie odmienna od książkowego oryginału. To wybitnie nie podoba się czytelnikom i fanom serii. Pisarka Julia Quinn próbuje bronić tej koncepcji, ale tym razem to ona i scenarzyści mogą nie mieć racji.
-
Jak Daenerys wyglądałaby naprawdę? Habsburgowie dostarczyli krwistych przykładów
W świecie stworzonym przez George'a R.R. Martina dzieci z kazirodczych związków Targaryenów są w najgorszym przypadku szalone i nieobliczalne, ale niemal zawsze powalają urodą. Gdyby genetyka działała w Westeros tak, jak działa naprawdę, efekty długotrwałego chowu wsobnego byłyby o wiele bardziej druzgoczące. Dowód? Dynastia Habsburgów.
-
Tylko trzem osobom udało się wyprzedać Narodowy. Taco nie bez powodu jest jedną z nich
Były różne fajerwerki, confetti, gościnne występy i łączenie na żywo z koncertem Dawida Podsiadły. Były wyznania o depresji i filmowa etiuda o życiowym snuciu. Co więcej, cytując Edytę Bartosiewcz (która także dla nas zaśpiewała), był również "szał, dziki szał". Poważnie, na różnych koncertach na Stadionie Narodowym byłam, ale takiego ryku publiczności, jak na solowym występie Taco Hemingwaya jeszcze tam nie doświadczyłam.
-
Hammer twierdzi, że nie jest kanibalem, a Depp kombinuje. Jak wygląda życie po scancelowaniu
Armie Hammer był wschodzącą gwiazdą Hollywood, kiedy padły pod jego adresem oskarżenia o nadużycia seksualne, a nawet kanibalizm. Kevin Spacey i Johnny Depp byli na szczycie, z którego z hukiem spadli. Teraz hollywoodzcy wygnańcy próbują wrócić i odbudować swoje kariery. Eksperci nie mają dla nich dobrych wieści. Powrót wprawdzie jest możliwy, ale na pewno nie będzie łatwy.
-
Z ich połączonych mocy zrodził się fenomen. Obsada, że szczęka opada
Bajka o ekologii, którą dzieciaki kochały - to w ogóle możliwe? Jak pokazuje przykład "Kapitana Planety", jak najbardziej. Na milusińskich zdecydowanie większe wrażenie robiły kolejne przygody superbohatera i jego spektakularne zwycięstwa nad złymi do szpiku kości przeciwnikami, niż to, kto tym postaciom użyczał głosów. A robili to naprawdę sławni ludzie! Sting, Meg Ryan, a przez chwilę nawet Tom Cruise. Po polsku też było nieźle!
-
Zalewski: Pojechałem bez trzymanki. Dostałem potem kosmiczną liczbę SMS-ów
- Najpierw zaczynamy od bomby atomowej, a potem jeszcze głośniej, jak to Hitchcock mówił. Chwila oddechu i znów trzeba złapać za gardło. Jak gram swój koncert, to mam 1,5 godziny, żeby zabrać słuchaczy w jakąś podróż. Więc czasami wolę te festiwalowe koncerty, bo są bardziej intensywne, skumulowane - opowiada nam Krzysztof Zalewski, który 14 czerwca wystąpi podczas Co Jest Grane Festival w Warszawie.
-
Byłam w nowej TVP na nagraniu kultowego programu. Oto co zobaczyłam
Pierwszy raz w życiu byłam w legendarnym budynku Telewizji Polskiej na Woronicza w Warszawie, żeby wziąć udział w nagraniu programu, w którym ja także mogłam zadawać pytania gościom odcinka "100 pytań do...", czyli Kasi i Jackowi Sienkiewiczom z zespołu Kwiat Jabłoni. Nie będę ukrywać, to było bardzo intensywne przeżycie.
-
Mateusz Damięcki zawstydza Krzysztofa Zalewskiego. "Z dwóch powodów"
Krzysztof Zalewski w najnowszym serialu twórców "Furiozy" wcielił się w gangstera Kolosa i był tym zachwycony. Specjalnie przed udziałem w "Prostej sprawie" zapisał się na warsztaty aktorskie, a już na planie bardzo pomocny okazał się Piotr Adamczyk. O tym, a także m.in. czym zawstydza go grający tu główną rolę Mateusz Damięcki i nowej płycie, artysta opowiedział w wywiadzie dla Gazety.pl.
-
Kochamy seriale, ale są seriale, które bardziej kochamy nienawidzić
Jednego dnia w sieci pojawiły się zwiastuny dwóch wysokobudżetowych seriali fantasy - "Pierścieni władzy" od Amazona i drugiego sezonu "Rodu smoka" od HBO. Na premiery odcinków musimy jeszcze trochę poczekać, ale już teraz coś nam przyszło do głowy...
-
Polski film zadebiutował na szczycie światowej topki Netfliksa. Mamy komentarz twórców
Najnowszy polski kryminał "Kolory zła: Czerwień" od razu po premierze wskoczył na szczyt listy najchętniej oglądanych filmów nieanglojęzycznych wśród użytkowników Netfliksa z całego świata. W zaledwie kilka dni obraz został obejrzany prawie 20 milionów razy. Reżyser i producentka komentują dla nas ten sukces.
-
Nie chcesz wiedzieć, co łączy Marry Poppins i klauna z "To". To teoria z piekła rodem
Niania Mary Poppins i morderczy klaun Pennywise to istoty należące do tego samego gatunku? Po sieci krąży fanowska teoria, która w zaskakująco przekonujący sposób wylicza podobieństwa pomiędzy postacią kochanej przez całe pokolenia dzieci opiekunki o magicznych zdolnościach i stworzonego przez Stephena Kinga potwora o morderczych zapędach.
-
Eminem wrócił i jedzie po wszystkich walcem. Lista ludzi, których obraża w nowym singlu
Eminem pod koniec maja wypuścił pierwszy singiel ze swojej nadchodzącej 12. już płyty "The Death of Slim Shady (Coup de Grâce)" i można się poczuć jak za starych dobrych czasów. Dlaczego? Bo w kawałku "Houdini" raper disuje, tj. obraża bardzo dużo różnych osób. Aż spróbowaliśmy to sobie rozpisać.
-
Jadł węże, ropuchy i nietoperze. Co go pokonało? "To już jest po prostu ewidentna kupa"
W czasie swoich podróży jadł różne najdziwniejsze i skrajnie szokujące rzeczy. Wie, jak smakuje mięso z kota i jadowitego węża, gotowano dla niego ropuchy i nietoperza, do byczych jąder i penisa miał niejedno podejście. Mimo wszystko nie te potrawy były dla niego najtrudniejsze do przełknięcia. M.in. o tym, co zwrócił szybciej, niż zjadł, opowiada nam Jarek Nowak, prowadzący nowego programu "Zabójcze potrawy".
-
Benedict Cumberbatch dla Gazeta.pl: 9-latek na tym planie mnie poprawiał. Za każdym razem
Możesz być znanym na całym świecie aktorem, możesz mieć na koncie dwie nominacje do Oscara, możesz wreszcie mówić głosem smoka. A i tak na planie kolejnej produkcji będzie cię pouczał dziewięciolatek. Benedict Cumberbatch opowiada w wywiadzie dla Gazety.pl o swoim najnowszym serialu "Eric", który 30 maja pojawi się na Netfliksie.
-
Z kim na randkę w długi weekend. Brodaty Hemsworth czy Gosling w skórze?
Co grają w kinie w długi weekend? Niektórzy z nas mają przed sobą cztery wolne dni. Zerkamy na repertuar filmowy i oceniamy, na co byśmy się same wybrały.
-
"Kolory zła: Czerwień" to taka ekranizacja, która wkurzy fanów. Wietrzę Top 10 Netfliksa
Rzadko kiedy film kryminalny tak mnie zachęca do sięgnięcia po książkę, jak wyszło w przypadku ekranizacji powieści "Kolory zła: Czerwień". Skoro dwugodzinny film mnie wciągnął, to oryginał musi być bardzo smakowicie wysycony. Oglądałam uważnie nie tylko dla zacnej obsady - to solidny materiał na wieczorny seans.
-
Jakub Gierszał spotkał się z prokuratorami z Wołomina. "Zszokowało mnie to"
Kiedy ukazała się powieść kryminalna Małgorzaty Oliwii Sobczak pt. "Kolory zła: Czerwień" szybko okrzyknięto ją jednym z najelpszych debiutów i najważniejszych debiutów ostatnich lat. Teraz Netflix pokazuje jej ekranizację, a Jakub Gierszał gra w niej główną rolę. O produkcji i o tym, dlaczego nie skończył czytać książki opowiada w wywiadzie z Gazeta.pl.
-
Największy problem nowego "Mad Maksa"? Przestał być tylko filmem sci-fi
Kiedy w 1979 roku powstał pierwszy "Mad Max", łatwo było uwierzyć, że pokazana tam wizja społecznego upadku i postapokaliptycznej rzeczywistości to czyste science-fiction. Można było się skupić na bajeranckich autach, hałaśliwych motocyklach i efektownych pościgach bohatera przepełnionego pragnieniem zemsty. 45 lat później do kin wchodzi "Furiosa", nowy film z kultowego cyklu, i jest niepokojąco realistyczny.