-
Jedyna zakonnica, która głosuje na Oscary. Na ekranie namiętnie całowała Elvisa
Miała wszystko - sławę, urodę i narzeczonego, który ją kochał. Ale Dolores Hart porzuciła świat filmu dla Boga. Tuż przed planowanym ślubem wstąpiła do zakonu.
-
Jego hity zna każdy Polak. Napisał tekst do "Na dobre i na złe", wywołał skandal w "Teleranku"
Napisał słowa, które śpiewała cała Polska, ale jego życie miało też cichy, tragiczny finał. Historia Jacka Skubikowskiego to opowieść o talencie, przebojach i walce o głos - dosłownie i w przenośni.
-
"Dom dobry" to film, który boli. "Moje miejsce byłoby na kozetce, a nie za kamerą"
"Dom dobry" to film raczej z kategorii "do obejrzenia raz w życiu", bo tak mocno zapada w człowieka. Temat ważny, a zrealizowany tak, że można poczuć choć w drobnym stopniu to, co przeżywała główna bohaterka.
-
"Wyczułem, jak zagrać. Mam w sobie diabła". Jodie Foster się go bała
"Instynktownie wyczułem, jak zagrać Hannibala. Mam w sobie diabła. Wszyscy mamy w sobie szatana. Wiem, co przeraża ludzi" - napisał Anthony Hopkins o tym, jak pracował nad rolą Hannibala Lectera w "Milczeniu owiec". Wczuł się tak, że jego ówczesna partnerka Martha Stewart tak się go wystraszyła, że przestała się z nim umawiać.
-
Olbrychski o najśmielszej scenie erotycznej: Szybko byliśmy jak Adam i Ewa
Kręcenie scen intymnych bywa pełne napięcia, żartów i niezręczności. Daniel Olbrychski zdradził, która z takich scen najbardziej zapadła mu w pamięć.
-
Apelowali: "Nie wracajcie". Na te ruiny i gruz przyjechało prawie pół miliona osób
Po wojnie szacowano, że gdyby gruz ze zburzonej Warszawy usypać w kopiec, przewyższyłby wieżę Eiffela. Miasto pokrywało rumowisko o prawdopodobnej objętości 20-25 mln (a nawet 30!) metrów sześciennych. Stolica praktycznie zniknęła z mapy, ale mieszkańcy jej nie porzucili. Między innymi z tego gruzu odrodziła się na nowo.
-
Arya Stark zrobiła pasztet z wrogów. Inne przepisy znajdziecie w tej książce
Nie ma "Gry o tron" bez jedzenia. Nie tylko dlatego, że Arya Stark przerobiła na farsz do pasztecików swoich wrogów. Akcja z pasztetami z Freyów co prawda pojawiła się tylko w serialu, ale faktem jest, że twórca Westeros, Geroge R.R. Martin, kocha zarzucać czytelnikami długaśnymi i szczegółowymi opisami jedzenia. Aż powstała na ich bazie właśnie wydana po polsku oficjalna książka kucharska. A w niej znalazło się miejsce także na pasztet z mielonego Freya (z zamiennikiem, spokojnie).
-
Perełka z oszałamiającym wnętrzem. Do pałacu "króla bawełny" każdy w Polsce ma blisko
Kiedyś to był parterowy dom fabrykanta, a zamienił się w reprezentacyjny pałac, że szczęka opada. Choć fasada może się wydawać niepozorna, to wnętrze skrywa niejedną fantastyczną niespodziankę. Wizyta w jedynym takim w Polsce Muzeum Kinematografii - oraz Festiwal Filmowy Kamera Akcja, w ramach którego zorganizowano mi tę wycieczkę - były tak zacnym przeżyciem, że naprawdę polubiłam Łódź.
-
Zapadła na rzadką "mięsożerną chorobę". Lekarze rozważali amputację ręki
Filmowa Łucja Pevensie z kultowej serii filmów o Narnii przeszła piekło. Georgie Henley przez dziewięć lat ukrywała dramatyczne skutki choroby, która niemal ją zabiła.
-
To był najpopularniejszy serial tamtych lat. Skończył się w atmosferze skandalu
My, widzowie, kochaliśmy pyskatego, siejącego chaos, acz poczciwego kudłatego kosmitę o imieniu ALF. Obsada popularnego serialu wręcz przeciwnie. Dla nich kręcenie każdego odcinka było niemal torturą. To nie przesada: serialowy Willy Tanner pewnego dnia na planie wręcz rzucił się na kukiełkę i trzeba było go odciągać siłą.
-
Miała 19 lat, mąż zostawił ją z dzieckiem. Została "boginią kina"
Dziewczynka na tej fotografii ma 9 lat. Nikt jeszcze nie wie, że za kilkanaście lat stanie się jednym z największych odkryć europejskiej kinematografii i zachwyci świat nietuzinkowym talentem. Nikt też chyba nie podejrzewa, że kiedyś będzie nazywana pierwszą damą francuskiego kina, ikoną i najpiękniejszą kobietą świata. Na razie to jeszcze 9-letnia Catherine Dorleac. Panieńskiego nazwiska mamy zacznie używać dopiero za kilka lat, żeby odróżnić się od siostry Francoise. Właśnie jako Catherine Deneuve pokocha ją świat.
-
Po cichu podbija Hollywood. "Jestem dumny, że pochodzę z Polski"
Jest ważny powód, żeby włączyć serial "NCIS: Tony i Ziva" i brzmi on "Maximilian Osinski". Publiczność pokochała go za fantastyczną rolę Zavy w "Tedzie Lasso", a filmowcy powinni z tego potencjału korzystać. Przy okazji sobie nie odmówię: Chrisie Columbusie, Stevenie Spielbergu - znalazłam wam idealnego odtwórcę roli Bogdana w "Czwartkowym klubie zbrodni". Bo ten urodzony w Austrii i wychowany w USA syn polskich imigrantów od lat buduje solidną karierę w Hollywood, a do tego całkiem nieźle mówi po polsku.
-
"Żaden z chłopców nie był tak skory do figlów jak on". Kto? Chopin
"Chopin gdyby jeszcze żył, toby pił" - napisał jakże obrazoburczo Stanisław Wyspiański w "Weselu", dobre pół wieku po śmierci wybitnego polskiego kompozytora. Słowa bardziej niż do Chopina odnosiły się do hulaszczych zwyczajów krakowskiej cyganerii, która pod koniec XIX wieku z picia alkoholu robiła coś na kształt rytuału. Nie oznacza to jednak, że sam Fryderyk unikał za życia rozrywek i przyjemności życia doczesnego.
-
Nagle zna go pół Polski. "Koledzy śmiali się z mojej wrażliwości"
- Film "LARP. Miłość, trolle i inne questy" to jest wiadomość do mnie małego: "Fajnie, że jesteś sobą, że jesteś Filip Zaręba (....). Fajnie, że jesteś wrażliwy, choć łatwiej ci czasami niż innym przychodziło się popłakać. To wcale nie jest złe. Bo dzięki temu możesz teraz być aktorem i łatwiej ci jest zagrać stan wzruszenia" - mówi w wywiadzie z Gazeta.pl 23-letni aktor, który dopiero co dał się poznać jako nowy Stanisław z "1670". A do kin już wchodzi świetny film, w którym gra główną rolę.
-
Fajnie, że taki film udało się zrobić w Polsce. Nie zrażajcie się tytułem
Szok i niedowierzanie. Okazuje się, że w Polsce można zrobić taki film, jak "LARP. Miłość, trolle i inne questy". Taki, które cudnie się ogląda bez poczucia obciachu. Za to z zadowoleniem, że to wszystko, co pojawia się na ekranie, jest takie jakby hollywoodzkie, profesjonalne, a zarazem lekkie, ludzkie, wiarygodne i szczere. Po prostu fajne. Tym razem dystrybutor reklamując produkcję hasłem "Film twórców serialu '1670'" uczciwie dowozi obiecaną jakość.
-
Tego nie pokazują w filmie. Prawda o kulisach kultowego klasyka
Niewiele brakowało, a "Toy Story" by nie powstało. Przed premierą odbyło się spotkanie, na którym twórcy usłyszeli od ludzi z Disneya, że to, co robią, nie jest dobre. - Wszyscy się zgodziliśmy, że to nie jest film, który chcemy zrobić - powiedziała w rozmowie z Gazeta.pl Christine Freeman z wytwórni Pixar.
-
To mógł być Batman. Jedno zdanie wszystko zepsuło
Pierce Brosnan przez lata unikał ról superbohaterów, aż w końcu pojawił się w "Black Adam" u boku Dwayne'a Johnsona. Wcześniej odpadł z castingu do "Batmana", bo. powiedział coś bardzo głupiego Timowi Burtonowi.
-
Miał 7 lat, gdy dostał tę pracę. Przy jego ostatniej scenie płakaliśmy wszyscy
Trudno było nie płakać, kiedy patrzyło się, jak 17-letni Andy żegna się z Chudym, Buzzem Astralem i resztą ferajny przed wyjazdem na studia. Piękną klamrą było to, że dał swoim zabawkom nowe życie u boku uroczej Bonnie, ale dla wielu widzów, którzy pamiętali premierę pierwszego "Toy Story" to była scena, w której podobnie jak filmowy bohater żegnali się ze swoim dzieciństwem. Jeszcze bardziej poruszająca musiała być dla Johna Morrisa, który Andy'ego grał od samego początku filmowej serii. I o tym z nim rozmawiamy.
-
Jako 30-latek nie miał już włosów ani zębów. Autopsja przyniosła przerażające odkrycia
Nie trzeba być ekspertem i wybitnym historykiem, żeby rozpoznać członka dynastii Habsburgów na dowolnym portrecie. Zazwyczaj przedstawicieli rodu zdradza słynna "habsburska warga" - wydatna i odstająca. Jej najbardziej spektakularnym wydaniem obarczony był Karol II Habsburg, często zwany też "Zaklętym".
-
Drugi sezon "1670" to kopalnia gagów. Oto co mogło wam umknąć
Drugi sezon "1670" jest tak gęsty, że trudno przy pierwszym oglądaniu wyłapać wszystkie żarty i scenograficzne smaczki. Dlatego wypisaliśmy te dialogi, które szczególnie żal byłoby naszym zdaniem przegapić. "Szczęść Boże, my na hazard", "Jestem bogaty i umyty", "Kto nie ryzykuje, ten nie je ziemniaków". Rozsiądźcie się wygodnie, bo jest tego dużo.